Cienie codzienności
Dziś jestem sam
najbliższy sercu pozostał tylko pasji świat
gdzie nie sięga upływający czas
łzy wysuszył promieni słońca blask
tylko w nocy przychodzi żal
Ile bym nie zrobił
by znów zobaczyć Twoją twarz
usiąść nad brzegiem rzeki
zostawić w tyle troski codziennego dnia
Nie jest łatwo powtórzyć
w zasięgu dłoni spełniony sen
przeżyć bal
gdzie radość i przyjaźń
tańczą w blasku świateł i gwiazd
zatrzymać w sobie magiczną chwilę
która nie zniknie w cieniu
zachodzącego dnia
Codzienność to służba
nie zawsze prosta rzecz
przychodzi łatwo
nowe fakty gaszą w sercu złudzeń światło
czas pędzi w nadziei
że zostanie ktoś
kto zamieni samotny bieg
na wspólny dzień
Komentarze (4)
Ujął mnie ten fragment:
"czas pędzi w nadziei
że zostanie ktoś
kto zamieni samotny bieg
na współny dzień"
Pozdrowienia!
Bardzo mi miło :) Pozdrawiam!
Podoba mi się jak opisujesz uczucia:-) Od strony technicznej wypowiadać się nie będę bo mało wiem.
Dziękuję za opinię ;) Pozdrawiam!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania