Cieniokrzew.
Strzępek musiał oderwać się,
kiedy skakaliśmy przez płot, żeby nakraść czereśni.
Uparłaś się, że masz ochotę na słodkie,
a ja nie potrafię odmówić ci nawet zdrowaśki.
I pewnie nadal powiewałby tam,
jak czarna bandera widziana z lotu ptaka,
gdzieś na oceanie spokojnym,
gdyby mnie tam nie było.
Stwierdziłaś, że tylko przeszkadza.
Że ogranicza ruchy, więc i tak miałaś go odciąć,
spalić, pozbyć się na stałe, żeby być naga.
Że lepiej zapomnieć, zakopać,
jakby to nigdy nie miało miejsca, chyba że przypadkiem.
Jak wtedy, kiedy skakaliśmy przez płot,
żeby nakraść czereśni dla szpaków,
a ten płot okazał się cieniem.
Z cyklu : Pustka.
Kwiecień, 2023.
Komentarze (17)
Tytułowym neologizmem i puentą wyrażona moc strzępka, dobry wiersz!
Dzięki.
Pierwszy wers drętwy i odstaje od reszty. Zrób coś z tym, bo źle mi się czyta.
Szalej, biegusiem xd
Rok sprawiasz wrażenie takiej jednej z ósmego, z wyjątkowym bólem czterech liter, aż mnie to ujmuje...
Pani aspirant zawsze na służbie.
Dochodzi, dochodzi, aż dojdzie xd
Żebyś ty chociaż raz doszła do rozumu, ale raczej niewykonalne. Szał przede wszystkim...
Kobieta mądrą być nie musi xd
Sorry za seksizm.
Ujmujesz mnie... nieustannie. Hahaha
ESSA xd
Długo tak będziesz jeszcze wypróżniała się pod tekstami innych?
Wstaw coś swojego i tam... ten tego.
Facet w życiu by się tak nie zachowywał, nawet będąc największą ofiarą losu.
MartynaM, defekuję kiedy chcę i gdzie chcę na gęsto, ty non stop sraczką ego swojego królewskiego, pokrzywdzonego xd
Ziew.
Nie :)
Szalej.↔Gdyby przewidzieć, że ów płot, to jeno cień, to żaden strzępek, by nie został oderwany i ciąg zdarzeń,
mógł być zgoła inny:)↔Pozdrawiam?:)
Strzępek jest cienia właśnie.
Szalej.↔A widzisz. Nie zajarzyłem:)
Po to masz autora pod ręką :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania