Ciernie
Kwiatem pozornie uschniętym, pozbawionym woli życia.
Daj nos wsadzić w nie swe sprawy, aby żółty był od pyłku.
Daj mi zdjąć ci kilka płatków, by dokopać się do sedna,
Do sedna i do piękna, i do głębi twojej duszy.
Nie mogę wiedzieć, co przeżywasz, mój ty kwiecie najpiękniejszy.
Daj mi sobie wyobrazić, by cię kochać jak należy.
Chcę podlewać, pielęgnować, każdy płatek ucałować.
Twoja dusza, tak bezsilna, budzi we mnie botanika.
Wiem, że boisz się swych kolców, wiem, że boisz się mnie zranić.
Tylko patrząc na twe listki, wiem, że jestem gotów krwawić.
Będę krwawić wieczorami, tylko by o ciebie dbać.
Nie będę spać, wyczekując powrotu wiosny twego życia.
Nie będę spać, wyczekując, aż zobaczę, jak rozkwitasz.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania