cierpki sen

wyszedł nocą niby po mleko

 

potyka się gdzieś o kolejny próg i uderza

o ziemię

dostrzega ławkę

jest dla niego wszystkim

rozkłada nie niej tekturowe sumienie

złamany w pół liże poranione kolana

po czym układa się do śnienia

 

budzi się by dalej spać

chce wrócić ale się zatacza

po chwili? kołysze się trzymając się za

ręce

pomiędzy ciałami pachnącym

apteką

pod ławką zostawił wstyd

resztę emocji upchnął w kieszeniach

teraz się wysypują

wybiega z tego balu

 

w pustostanie czeka go zimna kołdra

zimna czarna kawa

i te same przeprosinowe plastikowe

kwiaty

patrzą się na niego wyczekująco

(taki ładny a brzydki w środku)

oczy podlewają mu łzami

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Dekaos Dondi rok temu
    Roma↔Pomimo... to ładnie napisane. Ważne, że w ogóle sen był. To już jakiś punkt odbicia. Poza tym, coś odczuwa, coś przeżywa→zupełnie nie zobojętniał. Zatem jeszcze nie wszystko stracone.
    Takie miałem pierwsze skojarzenie:)↔Pozdrawiam🙂
  • Roma rok temu
    Dziękuję Dekaos. Masz rację, to bardzo ważne. Te Twoje skróty myślowe bardzo dobrze na mnie działają, pozdrawiam :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania