cierpkość zachodzącego dnia

kiedy wyjdę z nagromadzonej dezolacji

w jądrze granatu

wygraweruję rylcem satyry

wszystko to o czym łgali

dorzucę jeszcze niejadalną ironię

 

wszystkie znaczące słowa zgęstnieją jak mrok

w przebraniu żebraka

ujrzą prawdę

zaklinaną w cztery oczy

 

nim los wskrzesi lustr czasu

i podstępnym żarem strawi otulinę

płynącą z nurtem istnienia

dołożę myśli odarte z marzeń

 

wtedy kolejny raz zasnę po ciężkim dniu

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 24

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (29)

  • befana_di_campi 19.09.2020

    Co za Covid obniżył Ci ocenę?

    Jak go wreszcie dorwę, to z siedzenia powykręcam mu giczały i postawię obok :

    Serdecznie :)

  • Pasja 20.09.2020

    Dziękuję pięknie. A tym się nie martw, bo to tylko nic, zero. Spójrz za okno jaka cudna jesień nadchodzi.
    Pozdrawiam niedzielnie z Krościenka

  • befana_di_campi 20.09.2020

    pasja :)

  • Pan Buczybór 19.09.2020

    kreatywne językowo. Ogólnie spoko

  • Pasja 20.09.2020

    Dzięki PB za wizytę i sympatyczny wpis.
    Pozdrawiam

  • Dekaos Dondi 19.09.2020

    Pasjo→Poetycko nad wyraz, jednakowoż zacząłem się bać.
    A zatem pozwól, że się oddalę, mimo wszystko nie zawiedziony tekstem Twym:)
    Pozdrawiam:)↔5

  • Pasja 20.09.2020

    DeDo nie można bać się takich słów. Trzeba poszukać jasnej strony i wstać świtem na powitanie dnia.

    Pozdrawiam

  • Bożena Joanna 19.09.2020

    Powiedzieć prawdę i zasnąć wyrzuciwszy z siebie wszelkie łgarstwa wymaga niesamowitego hartu. Nie każdego na to stać. Jestem pod wrażeniem!
    Serdecznie pozdrawiam!

  • Pasja 20.09.2020

    Witaj Bożenko
    Powiedzieć, ale jest to takie trudne i chyba niewykonalne do końca. To lęk zamyka w nas odnalezienie tego głosu, ale najważniejsze zrozumieć dlaczego.
    Pozdrawiam niedzielnie

  • Szpilka 20.09.2020

    Aha, satyra to świetna broń, intrygujący wiersz ?

  • Pasja 20.09.2020

    Dziękuję za zrozumienie i intrygujące spojrzenie
    Pozdrawiam

  • DrV 20.09.2020

    no nauczyłem się nowego słowa, byłem głupi pewien że to anglicyzm

  • Morus 20.09.2020

    Dezolacja kojarzy mi się z konsolacją, czyli stypą. Ale to chyba cuś innego?

  • Pasja 20.09.2020

    Witaj DrV
    Podobno całe życie człowiek się uczy.
    Pozdrawiam

  • Pasja 20.09.2020

    Morus tutaj chodzi o tęsknotę. :)

  • Morus 20.09.2020

    A wiersz całkiem spoko.

  • Pasja 20.09.2020

    To dobrze, że spoko
    Pozdrawiam

  • Tjeri 20.09.2020

    Mam bardzo ambiwalentne odczucia, Pasjo.
    Bo wiersz niewątpliwie przemawia, ale zbyt dużo w nim haczących miejsc dla mnie. Są to głównie dopowiedzenia i dopełniaczówki, gdzieś tam nieuzasadniona inwersja. Psują mi przyjemność czytania.

  • Pasja 20.09.2020

    Czasem tak bywa. Nie jestem poetką ani czymś w tym znaczeniu. Wdzięczna bym była o jakieś szczegóły.

    Serdecznie pozdrawiam

  • Tjeri 20.09.2020

    pasja
    Ani ja nią nie jestem, Pasjo. I mój koment jest odzwierciedleniem mojego gustu - nie uważam się za nieomylną.
    W wierszu nie podobają mi się dopowiedzenia typu: "ostrym rylcem zjadliwej satyry" (bo rylec w domyśle jest ostry, satyra zjadliwa, oczywiście rozumiem, że epitety miały wzmocnić wrażenie, ale dla mnie to niepotrzebne). Może już nie jako dopowiedzenie, a bardziej niefortunny zwrot razi mnie "prywatna patyna". Sama bym chyba pominęła "prywatną" tudzież zastąpiła innym słowem. Niepozytywnie zatrzymuje mnie również "dezolacja", w pierwszej chwili pachnie tromtadracją . Choć tu, bardzo możliwe, że uniknęłaś większego zła (zwrotu wytartego poetycko).
    Co do dopełniaczówek - jestem zdania, że powinno się ich unikać. Oczywiście nie za wszelką cenę, byśmy nie pisali niewolniczo pod obowiązujące trendy, ale razi, gdy jest ich więcej. Są to zwroty:
    "lawina dezolacji", "pestki granatu" (ta nie razi osobno), "rylec satyry", "powłoka ironii", "iskra czasu" – ciut ich za dużo i trochę rzucają się w oczy.

  • Pasja 20.09.2020

    Tjeri serdeczne dzięki. Zmieniłam po części. Jednak czasem mam pewne obiekcje co do wytartych zwrotów i tutaj poległam: bo gdybym napisała lawina tęsknoty to pewnie też zarzucono by pospolitość, rylce bywają też tępe, ale w tym wypadku wyostrza je satyra. Prywatna patyna? Chodzi o moją osobistą powłokę i dlatego tak zabrzmiało. Coż widocznie jestem poza poezją. Dziękuję jeszcze raz. Pozdrawiam

  • Tjeri 20.09.2020

    pasja
    nie bierz do siebie. Ja wolę szczerze.
    Co do dezolacji - to nawet napisałam, że prawdopodobnie uniknęłaś większego zła. I nie namawiam byś wszystko zmieniła. Tu działa efekt nagromadzenia. Pojedyncze zwroty uchodzą, poza tym całkowita "poprawność polityczna" odziera ze stylu. We wszystkim dobry złoty środek.

  • Pasja 20.09.2020

    Tjeri bardzo dziękuję za cierpliwość :). Miłego popołudnia

  • Muszę zauważyć, że tytuł jest fantastyczny! Niektórzy autorzy, jeszcze niedawno ja, nie zauważali jak bardzo jest ważny teraz, zwłaszcza w tym utworze robi wielką robotę.


    i podstępnym żarem strawi otulinę
    płynącą z nurtem istnienia
    dołożę myśli odarte z marzeń

    wtedy kolejny raz zasnę po ciężkim dniu”

    Grunt to się nie poddawać i nie pozwolić odrzeć myśli z marzeń, bo bez nich czymże jesteśmy?

    Piękny utwór!
    Pozdrawiam!

  • Pasja 23.09.2020

    Witaj i dziękuję za wpadanie i dzielenie się swoim odczuciem. Tak tytuł jest chyba takim chwytem i preludium do treści.
    Pozdrawiam

  • Piotrek P. 1988 24.09.2020

    Niekiedy zdarza się, że w trudniejszych czasach, albo wkrótce po nich, pojawia się jakiś ciekawy pomysł, inspiracja do stworzenia czegoś pozytywnego. 5, pozdrawiam :-)

  • Pasja 24.09.2020

    Dzięki Piotrek za rozwarstwienie na lepsze czasy optymizmu. Pozdrawiam

  • MarBe 30.09.2020

    "wszystko to co obiecywali
    słuchałem w ubraniu żebraka
    a oni dorzucali nie jedną historię"
    Pozdrawiam ciepło

  • Pasja 01.10.2020

    Dzięki piękne.
    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania