cierpliwie czekałem
czas się dłużył
spadało słońce za słońcem
czekałem
przyszłaś jak wiosna
rozkwitłaś zielenią
białe pąki wiśni w dłoniach
wieczorami patrzyliśmy w księżyc
dotykałem gwiazd jedną mam w ręce
w ramionach utuliłem sen
szalem okryłem jak miłości cień
przyszłaś jak dobra nowina
czekałem
na taki styl
twój śmiech szczery gest
podarowałem ziarno radości i szczęście
mam ciebie jak rytm w piosence
jesteś hitem w eterze
kocham wspólne chwile nie zatrzymam
niech będzie ich więcej
Komentarze (2)
czas się dłużył
spadało słońce za słońcem
czekałem
przyszłaś jak wiosna
rozkwitłaś zielenią
białe pąki wiśni w dłoniach
wieczorami patrzyliśmy — księżyc
dotykałem gwiazd; patrz — jedną mamy w dłoniach
w ramionach sen utuliłem
szalem miłości okryłem cień
Ty przyszłaś jak dobra nowina
ja, durny, czekałem
na taki vibe
twój śmiech, gest szczery
więc sam, z nienacka, podarowałem: ziarno radości i szczęście
mamy siebie jak rytm w piosence
na końcu jej taśmy
płyniesz jak hit w eterze
wspólnych chwil nie zatrzymam; nie liczę powyżej dziesięciu
niech będzie ich jeszcze więcej
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania