Ciężar mojego długu
Odejdę milcząc, nie jest mi wesoło
bo zapomniałem tyle dobrych słów.
Co tu się stało, jakoś pusto wokoło
i tylko tej strasznej ciszy
przeszywający huk.
Jedna łza zdobi policzek a kropla potu
czoło
smutek sforsował zamek do serca
wrót.
Chciałbym spytać o drogę ale nie ma
już kogo
i mam nadziej że spłaciłem wobec
was swój dług.
Komentarze (8)
Ładny wiersz. Ja jednak nie lubię tej nowoczesnej formy np. braku przecinków.
Dziękuje. Szanuję
Kompozycja nieco melancholijna, ale nie przesadnie.
Dla mnie, laika, udana.
Dzięki Wielkie
Takie o. Beznamiętne dość. Mogłoby być lepiej, ale i gorzej. Bez oceny.
dobrze że nie gorzej Dzięki:)
nie chwyta za serce
Ja nowość...A Ty się powtarzasz! :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania