Ciężar mojego długu

Odejdę milcząc, nie jest mi wesoło

bo zapomniałem tyle dobrych słów.

Co tu się stało, jakoś pusto wokoło

i tylko tej strasznej ciszy

przeszywający huk.

 

Jedna łza zdobi policzek a kropla potu

czoło

smutek sforsował zamek do serca

wrót.

Chciałbym spytać o drogę ale nie ma

już kogo

i mam nadziej że spłaciłem wobec

was swój dług.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Ładny wiersz. Ja jednak nie lubię tej nowoczesnej formy np. braku przecinków.

  • wojtas326 09.12.2018

    Dziękuje. Szanuję

  • Canulas 09.12.2018

    Kompozycja nieco melancholijna, ale nie przesadnie.
    Dla mnie, laika, udana.

  • wojtas326 09.12.2018

    Dzięki Wielkie

  • Enchanteuse 10.12.2018

    Takie o. Beznamiętne dość. Mogłoby być lepiej, ale i gorzej. Bez oceny.

  • wojtas326 11.12.2018

    dobrze że nie gorzej Dzięki:)

  • sensol 25.12.2018

    nie chwyta za serce

  • wojtas326 03.01.2019

    Ja nowość...A Ty się powtarzasz! :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania