Ciężki czas
Kiedy dziecko twe w ciężkiej chorobie znajdzie, się a ty nic nie możesz zrobić, żeby od choroby je oswobodzić. A serce na 2 części pęka Ci płakać, to nie jest, wstyd. Dziecka cierpienie to od życia największe uderzenie. Widzieć codzienne po lekach zmaganie, aby znaleźć siły na kolejny dzień niemiły. Gdy już się wydaje ze nic już na drodze nie stanie kolejna diagnoza wola o pomstę do Boga. Aby dawne życie dziecku zwróciło i więcej go nie męczyło. Lecz on inny plan ma, I dalej na próbę siły jej wystawia. Ona walczy, zacięcie ze szkoły nie rezygnuje, bo z koleżankami lepiej się czuje. Po pół roku telefon dostaje, że w życiu druga szanse dostaje, radość niebywała nastała i cudowne dni w życiu znowu dostała.
Komentarze (12)
dramat i dramat.
Nawet sobie nie wyobrażasz jaki
Doris
z dzieckiem nie, z tekstem, widzę.
Poncki komentarz dramat i dramat średnio pomaga jak już komentujesz to dosadnie poproszę
Doris dramat rodzica w obliczu chorego dziecka jest strasznie dotkliwy, natomiast w moim odczuciu niechlujnie napisany na ten temat tekst, trywializuje dramat życia, odwracając uwagę czytelnika na dramat językowy.
Poncki taki komentarz to jest komentarz, dziękuję
Zatrzymuje ten wiersz czytelnika
W złym czy dobrym znaczeniu?
Wiara daje siłę,
nie znamy powodów cierpień.
Styl, styl taki na jaki pozwala
pamięć o cierpieniu.
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego dnia
Dziękuję
Problem w tym, że to nie jest wiersz, to zwyczajna proza i na dodatek byle jak napisana.
Ktoś ci chyba wielką krzywdę zrobił chwaląc to co piszesz.
Dzięki za komentarz napewno wezmę go pod uwagę
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania