cisza...
dziś słów nie pamiętam,
zapomniałam co to uśmiech,
szepty twarzy nieznajomych
już, za rogiem widzę płomień
proszę ustąp tych grzeczności,
wszystko ciepłem ganie się,
za głosami tych sprzeczności
widzę kulę, widzę cierń
oblubione, wymarzone,
czarno z białym zmaga się,
żeby ustać w tej wieczności
zapomniałam co to śmiech
słyszę głosy, słyszę kroki,
to po ciebie zbliżają się,
chciałeś wywar śmiertelności,
chciałeś spokój, więc go miej
Komentarze (2)
Gdyby tak przypomnieć sobie uśmiech, podarować nim bliźniego.
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego wieczoru
Misz_6↔Bo czasami brak słów, oczekiwany sens, choć nie zawsze do końca zrozumiały, dla wszystkich zainteresowanych↔Pozdrawiam🤠
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania