Cisza ,którą zostawiłeś.
Przestrzeń, gdzie byłeś, jest teraz tak cicha, że słyszę własne myśli, które nie chcą milczeć.
Twoje imię nie mieści się już w moich ustach, bo każde jego wypowiedzenie boli jak drzazga wbita w serce. Jest jak krzyk w pustym pokoju, który odbija się echem tylko w mojej głowie.
Czasami próbuję wyobrazić sobie, jak to jest – tam, gdzie teraz jesteś. Czy jest tam ciepło? Czy otula cię światło? Czy słyszysz mnie jeszcze, gdy mówię do ciebie w myślach?
Ale bardziej niż te pytania, bardziej niż ciekawość, męczy mnie to, że nie wiem, co zrobić z tą pustką, którą zostawiłeś.
Twoje zdjęcie w ramce wygląda jak uśmiech, który kiedyś był moim domem. Teraz jest tylko wspomnieniem, zimnym dotykiem szkła, którego nigdy nie przebiję.
Ludzie mówią, że czas leczy rany, ale czas to kłamca. On tylko zamyka drzwi i każe nam nauczyć się żyć z tym, co zostało po drugiej stronie.
A co zostało? Twoje rzeczy, twoje zapachy, które powoli znikają, jakby nawet one chciały mnie opuścić. Twoje słowa, których nigdy nie zapisałam, a które teraz próbuję przypomnieć sobie szeptem.
Najbardziej boli to, że już nigdy nie usłyszę twojego głosu. Nigdy nie zobaczę, jak mrużysz oczy, gdy próbujesz ukryć śmiech. Nigdy nie powiesz mi, że wszystko będzie dobrze, chociaż zawsze wierzyłam w te słowa.
Nie ma cię tutaj. I choć szukam cię w każdym zakamarku pamięci, choć próbuję zbudować cię na nowo z kawałków wspomnień, to wiem, że nigdy cię nie odzyskam.
Ale zawsze będziesz. W każdej łzie, która spada na poduszkę. W każdym uśmiechu, który przerywa ból na krótką chwilę. W każdym dniu, który zaczyna się od myśli o tobie.
Nie ma cię tutaj. Ale w moim sercu wciąż żyjesz, choć serce to pęka za każdym razem, gdy przypominam sobie, jak bardzo chciałabym cię dotknąć jeszcze raz.
Komentarze (17)
Ale bardziej niż te pytania, bardziej niż ciekawość, męczy mnie to, że nie wiem, co zrobić z tą pustką, którą zostawiłeś.
Twoje zdjęcie w ramce wygląda jak uśmiech, który kiedyś był moim domem. Teraz jest tylko wspomnieniem, zimnym dotykiem szkła, którego nigdy nie przebiję.
Ludzie mówią, że czas leczy rany, ale czas to kłamca. On tylko zamyka drzwi i każe nam nauczyć się żyć z tym, co zostało po drugiej stronie.'' - pozwolisz, że zabiorę to sobie? Oczywiście nie w celu wykorzystania...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania