Cisza nocna
Wkładam.
Dosypuję proszek.
Dolewam perfum.
Zamykam.
Nastawiam.
Wiruje. Szumi.
Kręci się w kółko.
Cicho.
Ona przychodzi.
Patrzy. Milczy.
Wyjmuję – jeszcze wilgotne.
Rzucam na suszarkę jak leci.
Krzywo. Byle jak.
Mija mnie.
Strzepuje. Prostuje.
Wiesza.
Komentarze (9)
Niech skonam, jeżeli ten związek niezdeh.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania