Cisza nocna

Wkładam.

Dosypuję proszek.

Dolewam perfum.

Zamykam.

 

Nastawiam.

Wiruje. Szumi.

Kręci się w kółko.

Cicho.

 

Ona przychodzi.

Patrzy. Milczy.

 

Wyjmuję – jeszcze wilgotne.

Rzucam na suszarkę jak leci.

Krzywo. Byle jak.

 

Mija mnie.

Strzepuje. Prostuje.

Wiesza.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Beata 2 godz. temu
    A wiesz tu jest taki typek, który tworzy wiersz, za wierszem. Ostatnio napisał o tym jak patrzy w zrzut z ekranu i zbiera dowody na koniec miłości :)
  • Bora 2 godz. temu
    Tak ! Ja też widziałam ten wiersz. O tym jak typek siedzi i ogląda zrzuty z ekranu i nadziwić się nie może tej miłości końca. Beata, ale ty może się kawy napij 😆
  • Beata 2 godz. temu
    😛
  • Beata 2 godz. temu
    Ten wiersz chyba zaczynał się od słów - wierzchem dłoni wycieram smartfona, a w pomieszczeniu Ona ...
  • Beata godzinę temu
    Ja przeczytałam taki - na kozetce leży książka po niej,
    Niech skonam, jeżeli ten związek niezdeh.
  • Beata godzinę temu
    I chyba miał tytuł Bezdech.
  • Beata godzinę temu
    Mocne !
  • Bora godzinę temu
    Ale Dani, też nieźle pojechała. To wieszanie robi wrażenie. Szubienica na której suszy się pranie. O Żesz Ty !
  • Beata godzinę temu
    Sporo ludzi wiesza się na drzewach. Drzewo szubienica to jeszcze mocniejszy obraz. Wisielec sobie wisi Wrona wydziobują mu oko, a obok sobie spokojnie schną t-shirty, albo linka jest rozpięta między jednym , a drugim drzewem i idzie sobie miejscowa piękność z koszem świeżego prania

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania