Cisza przed światłem

na skórze dnia

zapomniałem

jak brzmi moje imię

gdy mówisz szeptem

w kubku

zostaje herbata

i coś co nie chce ostygnąć

między ścianami

wisi cień

który znał nas lepiej niż my siebie

nie płaczę

po prostu

uciekam oczami

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Grafomanka 5 miesięcy temu
    ''zostaje herbata
    i coś co nie chce ostygnąć
    między ścianami

    wisi cień
    który znał nas lepiej niż my siebie

    nie płaczę
    po prostu uciekam
    oczami''

    Dla mnie tutaj jest cały wiersz i jest tym, co szczególnie cenię w poezji. Lirykę wyrażoną w piękny, zwykły sposób.

    Nie podoba mi się ''na skórze dnia'' - jakoś odbiega od reszty, nadaje jakiś pompatyczny, pełen patosu rys
  • Grafomanka 5 miesięcy temu
    Aha, i bez ''który''
  • Grafomanka 5 miesięcy temu
    I może ''zna nas lepiej'', bo wisi określa teraźniejszość
  • Marzena 5 miesięcy temu
    Grafomanka :) ładne
  • Grafomanka 5 miesięcy temu
    Marzenka, masz rację... bardzo ładne. Delikatne, nienachalne...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania