Cisza własna

Nie każdy mnie musi rozumieć.

Świat nie jest egzaminem

z mojej wrażliwości.

 

Noszę w sobie ciszę,

która nie jest pustką,

tylko miejscem,

gdzie w końcu słyszę siebie.

 

Byłem długo projektem cudzych oczekiwań,

wersją roboczą,

ciągle poprawianą

przez czyjeś 'powinieneś'.

 

Dziś pytam inaczej:

czego ja chcę -

nie od jutra,

nie od świata

ale od tego jednego życia,

które mi dano.

 

Nie chcę już więcej udowadniać,

że zasługuję.

Chcę tylko iść

w swoim tempie

i nie gubić się po drodze.

 

Mogę zaoferować niewiele:

uczciwość,

uważność

i serce, które nie krzyczy

ale trwa.

 

Jeśli to za mało

to w porządku.

Już wiem,

że dla mnie

wystarczy.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Dr. Emil 2 godz. temu
    Kurcze czytając to to jakbym ja pisał normalnie tak znam ten stan dosadnie że nim przesiąkłem.
    Trafia do mnie bardzo.

    Piąteczka
    I pozdrowionka 😉

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania