Ciszo duszy, trwaj
Godzina 9:10, zieleń otula mą woń,
Spokojna chwila, ulotna jak życie.
Gdy śpiew ptaków umila melodią swą,
Powstaje obraz — pejzaż w marzeniach.
Gdy pył unosi się z wiatrem, odlatując,
Razem z nim wierzba rozkłada ramiona.
A ma dusza? Czerpie ciszę, którą odrzucała
Dla chaosu serca, przez lata istnienia.
Wsłuchuję się w pieśń wodnych strun,
Która mym uszom ukojeniem pozostaje.
Aż nie dowierzam, gdy wewnątrz zen,
Bo szmer, niegdyś wyklęty, ukojenie
daje.
Prowadź mnie do duszy czystej swym pacierzem, przyrodo!
Komentarze (2)
Hallo
Ja mnie sie wydaje, ze dusza jest związana z nieudowadnianiem.
Pozdrawiam
Bettina
Ładne rymy i nastrój spokoju oraz piękne zakończenie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania