Ciszo duszy, trwaj

Godzina 9:10, zieleń otula mą woń,

Spokojna chwila, ulotna jak życie.

Gdy śpiew ptaków umila melodią swą,

Powstaje obraz — pejzaż w marzeniach.

 

Gdy pył unosi się z wiatrem, odlatując,

Razem z nim wierzba rozkłada ramiona.

A ma dusza? Czerpie ciszę, którą odrzucała

Dla chaosu serca, przez lata istnienia.

 

Wsłuchuję się w pieśń wodnych strun,

Która mym uszom ukojeniem pozostaje.

Aż nie dowierzam, gdy wewnątrz zen,

Bo szmer, niegdyś wyklęty, ukojenie

daje.

 

Prowadź mnie do duszy czystej swym pacierzem, przyrodo!

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Bettina wczoraj o 9:43

    Hallo
    Ja mnie sie wydaje, ze dusza jest związana z nieudowadnianiem.
    Pozdrawiam
    Bettina

  • Sokrates dzisiaj o 10:39

    Ładne rymy i nastrój spokoju oraz piękne zakończenie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania