ciut wcześniej

płynęliśmy

 

po niebie

bezszelestnie oddechem jak wiosłem

oddzielając skołtunione

obłoki

 

wbijałam mocno paznokcie

bo przecież powietrze nie zna bólu

 

zanim otarłam się o krzyk

pootwierały się rany

 

choć zabliźnione wydawały się

być nieme

 

na zawsze

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania