Clair Obscur
Rozlewam martwy cień na płótno własnej woli,
tworząc podły pejzaż, w którym sam powoli znikam.
Czekam na ostateczne zatarcie, ślepy w tym mroku na prawdę:
by zatrzymać ten koniec, muszę wypuścić pędzel z dłoni.
Rozlewam martwy cień na płótno własnej woli,
tworząc podły pejzaż, w którym sam powoli znikam.
Czekam na ostateczne zatarcie, ślepy w tym mroku na prawdę:
by zatrzymać ten koniec, muszę wypuścić pędzel z dłoni.
Komentarze (2)
Łapie mnie za gardło tak mocny, duszny klimat.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania