Clair Obscur

Rozlewam martwy cień na płótno własnej woli,

tworząc podły pejzaż, w którym sam powoli znikam.

Czekam na ostateczne zatarcie, ślepy w tym mroku na prawdę:

by zatrzymać ten koniec, muszę wypuścić pędzel z dłoni.

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • RGorecki 3 miesiące temu

    "wypuścić pędzel z dłoni." albo pióro :) to jest ten ciężar pisz pisz ale już nie wiem co ale pisz pisz i brak tego na końcu - ma dość!

  • Dusza_boli 3 miesiące temu

    To brzmi jak malowanie własnego znikania. Przejmujący jest ten moment, w którym tworzenie przestaje być aktem woli, a staje się mechanizmem autodestrukcji.
    Łapie mnie za gardło tak mocny, duszny klimat.

  • zsrrknight 3 miesiące temu

    ok

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania