Kim, Clarise jest tak biedna... Na własne nieszczęście, zaczęłam dostrzegać rysy w ideale. Boże, Izeak zaczyna przeciągać strunę. Dziewczyna zmienia wystrój i będzie ładnie, przytulnie. Kobiety uwielbiają takie rzeczy - przynajmniej większość.
Szkoda gadać, idę do kolejny!
Pozdrawiam :)
Witaj Kim:) Siedzę na chorobowym to mam dziś chwilę. Fajnie się czytało, płynnie i nawet nie wiem kiedy a tu pyk i koniec. Wygląda na to, że Izeak popełnił błąd żeniąc się, szkoda, że nie pomyślał wcześniej. Szkoda Clarise, chociaż też uważam, że to zbyteczne, zmieniać zastawę:)
Pozdrawiam serdecznie no i 5:)
Izeak nie zdawał sobie sprawy, co to znaczy "żyć z kobietą". To chyba tak, jak niektórzy cieszą się na potomka, a potem przechodzą piekło, dowiadując się, na co się pisali, dopiero po narodzinach :P No ale musicie trzymać kciuki za tę parę.
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam ciepło :)
Clarisse nie jest szczęśliwą młodą małżonką, stara się być wspaniałą panią domu i tym sposobem stara się zwrócić na siebie uwagę męża. Może jest zbyt ustępliwa i powinna wykazać nieco więcej energii? Może ta uległość pozwoli jej uzyskać względy małżonka? Cd mile widziany. Serdecznie pozdrawiam!
Clarise zdecydowanie jest uległa. Tak została wychowana. Ale potrafi też mocno bronić swoich przekonań.
Ciąg dalszy na pewno się pojawi! Dziękuję bardzo za komentarz. Również serdecznie pozdrawiam!
Hej :)
No to się doczekałem :)
Pierdułka, którą sobie obczaj, jeśli będzie ci się chciało to i zmień, nie to też oki :)
"Była dla niego w tym momencie gorsza do rozszyfrowania od trójfazowych formuł magicznych." zamiast "gorsza" chyba lepsze słowo to "trudniejsza". Chyba:)
Tak więc załatwimy Ci oliwiarkę i przesmarujemy naszą "zardzewiałą Kim" :) Szkoda abyś dała się schrupać tej rudej damie :)
Zostawiam gwiazdki i czekam dalej,także wiesz... :)
Cześć, Maurycy! Co do pierdułki masz zupełną racę, lepiej to brzmi. Dziękuję :)
Następny odcinek Clarise się się pojawi kiedyś na pewno, tym bardziej, że jest już z grubsza napisany.
Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowo!
Zamierzony cios w czytelnicze serducha z tą małżeńską oschłością Izeaka. Dziwak, jak na maga przystało. :)
Na miejscu Clarise chyba bym przewróciła ten dom do góry nogami. :)
Wrzuć ich na jakieś mocniejsze fale. Podkręć śrubki. :)
co poważnie nadszarpnęło jego rozmownością, produktywnością i w ogóle racją bytu. - Coś nie tak; co poważnie nadszarpnęło jego nie kim czym a kogo co nadszarpnęło; rozmowność, produktywność i rację ;))
Proszę o wybaczenie - tydzień mi się wysypał i dopiero dziś siadłem do czytania. Pięć zostawiam Klarze ;)
Dzień dobry
Dziwny człowiek z tego Izaaka. Poza artefaktami i swoją pracownią nic nie dostrzega. Clarisse moim zdaniem powinna zacząć inaczej postrzegać rolę mężatki. Być bardziej stanowcza i nie odkrywać wszystkiego. Zakończenie jest bardzo zaskakujące. Czyżby Clarisse wzięła sprawy w swoje ręce i dzisiejszej nocy mag nie wywinie się. Ciekawe.
Pozdrawiam cieplutko
Komentarze (24)
Co też moje oczy widzą!!!
Co widzą? :D
Kim, Clarise jest tak biedna... Na własne nieszczęście, zaczęłam dostrzegać rysy w ideale. Boże, Izeak zaczyna przeciągać strunę. Dziewczyna zmienia wystrój i będzie ładnie, przytulnie. Kobiety uwielbiają takie rzeczy - przynajmniej większość.
Szkoda gadać, idę do kolejny!
Pozdrawiam :)
Elorence, musisz jeszcze uwierzyć w siły maga! Dzięki za wizytę! :))
Hej Kim :) Miło cię widzieć ;) Podlecę za jakiś czas nadrobić...
Hej, Agnieszka! Zapraszam, zapraszam :)
No i tu podleciałam :)
Lubię spokojny i elegancki klimat twoich opowieści...
Drobiazg: "Clarise pokręciła głowa znad szklanki z sokiem." - głową? - literówka
Pozdrowionka serdecznie :))))
No i tu podleciałam :)
Lubię spokojny i elegancki klimat twoich opowieści...
Drobiazg: "Clarise pokręciła głowa znad szklanki z sokiem." - głową? - literówka
Pozdrowionka serdecznie :))))
Twoje czujne oko zawsze wychwyci te piekielne ogonki :) Dziękuję bardzo! Odpozdrawiam serdecznie!
Co za dupek z tego Izeak Clarise się dwoi i troi a on myśli tylko o sobie bardzo się cieszę że w końcu dodałaś następny rozdział pięć
Dzięki, Marg :D Fajnie, że jesteś po stronie Clarise. Ona na pewno to doceni!
Witaj Kim:) Siedzę na chorobowym to mam dziś chwilę. Fajnie się czytało, płynnie i nawet nie wiem kiedy a tu pyk i koniec. Wygląda na to, że Izeak popełnił błąd żeniąc się, szkoda, że nie pomyślał wcześniej. Szkoda Clarise, chociaż też uważam, że to zbyteczne, zmieniać zastawę:)
Pozdrawiam serdecznie no i 5:)
Izeak nie zdawał sobie sprawy, co to znaczy "żyć z kobietą". To chyba tak, jak niektórzy cieszą się na potomka, a potem przechodzą piekło, dowiadując się, na co się pisali, dopiero po narodzinach :P No ale musicie trzymać kciuki za tę parę.
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam ciepło :)
Clarisse nie jest szczęśliwą młodą małżonką, stara się być wspaniałą panią domu i tym sposobem stara się zwrócić na siebie uwagę męża. Może jest zbyt ustępliwa i powinna wykazać nieco więcej energii? Może ta uległość pozwoli jej uzyskać względy małżonka? Cd mile widziany. Serdecznie pozdrawiam!
Clarise zdecydowanie jest uległa. Tak została wychowana. Ale potrafi też mocno bronić swoich przekonań.
Ciąg dalszy na pewno się pojawi! Dziękuję bardzo za komentarz. Również serdecznie pozdrawiam!
Hej :)
No to się doczekałem :)
Pierdułka, którą sobie obczaj, jeśli będzie ci się chciało to i zmień, nie to też oki :)
"Była dla niego w tym momencie gorsza do rozszyfrowania od trójfazowych formuł magicznych." zamiast "gorsza" chyba lepsze słowo to "trudniejsza". Chyba:)
Tak więc załatwimy Ci oliwiarkę i przesmarujemy naszą "zardzewiałą Kim" :) Szkoda abyś dała się schrupać tej rudej damie :)
Zostawiam gwiazdki i czekam dalej,także wiesz... :)
Cześć, Maurycy! Co do pierdułki masz zupełną racę, lepiej to brzmi. Dziękuję :)
Następny odcinek Clarise się się pojawi kiedyś na pewno, tym bardziej, że jest już z grubsza napisany.
Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowo!
Kim no to siedzę i czekam dalej :)
Zamierzony cios w czytelnicze serducha z tą małżeńską oschłością Izeaka. Dziwak, jak na maga przystało. :)
Na miejscu Clarise chyba bym przewróciła ten dom do góry nogami. :)
Wrzuć ich na jakieś mocniejsze fale. Podkręć śrubki. :)
Podkręcę, obiecuję :) A nawet powiem więcej... Już podkręciłam! Ale jeszcze nie wstawiłam na opowi :D
Dziękuję za wizytę! Pozdrawiam mocno!
co poważnie nadszarpnęło jego rozmownością, produktywnością i w ogóle racją bytu. - Coś nie tak; co poważnie nadszarpnęło jego nie kim czym a kogo co nadszarpnęło; rozmowność, produktywność i rację ;))
Proszę o wybaczenie - tydzień mi się wysypał i dopiero dziś siadłem do czytania. Pięć zostawiam Klarze ;)
O, Karawan! Witaj :) Dziękuję bardzo za komentarz. Błąd oczywiście poprawię, fajnie, że zauważyłeś. Pozdrawiam ciepło!
Dzień dobry
Dziwny człowiek z tego Izaaka. Poza artefaktami i swoją pracownią nic nie dostrzega. Clarisse moim zdaniem powinna zacząć inaczej postrzegać rolę mężatki. Być bardziej stanowcza i nie odkrywać wszystkiego. Zakończenie jest bardzo zaskakujące. Czyżby Clarisse wzięła sprawy w swoje ręce i dzisiejszej nocy mag nie wywinie się. Ciekawe.
Pozdrawiam cieplutko
Nie myślałam jeszcze nas tym... chyba literówka nad?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania