CLAUDE MONET
Otwieram szufladę
Pełną koronkowych wspomnień
A głowa niczym gwiazda
Spala się w locie
Przybrana czymkolwiek
W dawno zapomnianym upojeniu
Zakładam pończochę
I myślę o obrazach
Moneta
Spoglądając przez ramię
Stogi siana płoną rozgniewane
A żałosna pustka wita mnie
Zgrzytem zamka w drzwiach
Wyjściowych
Porażka złamanego pędzla
I naprawiająca go impresja
Paraduje w pokoju
Płodna wszystkimi kolorami
Poza barwą minionej nocy
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania