Taki tekst już jest, tu nie ma gwiazdek, a w tamtym są. Bardzo ciężkie do czytania. Przeintelektualizowałeś. Budujesz zdania w sposób, który sprawia, że człowiek męczy się czytając. Poza tym dialogi zawsze zaczynaj od akapitu, u ciebie są w środku narracji, nie wiadomo, czy to myśli, czy mowa, nie wiadomo, kto mówi... 3.
Teraz widzę jedną czwartą, a może i piątą tego, co było tu wcześniej. Usunięty fragment zamierzasz poprawić. Powiem tak, ten fragment zyskał bez usuniętej reszty. Sam w sobie jest zaciekawiający, ale... w większym rozmiarze, w takim, jak poprzednio, dalej będzie męczył. Budowałeś tam zdania w sposób, któru utrudniał zrozumienie całej intrygi. Z tego, co pamiętam, bohater umarł na koniec, ale doszedłeś do tego w bardzo karkołomny językowo sposób.
Jeszcze jedno, widzę teraz czytelniej twój humor, poprzednio niby on był, ale skutecznie zacierałeś przekombinowanyn sposobem narracji. Moje sugestie, uprość zdania i ich strukturę, zachowaj to, co najwartościowsze, nie bój się skracać i wyrzucać. Ja wytrzymałem, bo chciałem, ale ktoś inny polegnie...
Osobiście unikam w zdaniach imiesłowów, chyba, że są bezwzględnie konieczne. Propozycja zdania z osą - ...odganiając osę, króra stara się usiąść na koszulce ubrudzonej dżemem. Czytelniej i klarowniej, tak sądzę. Resztę rozważ sam.
Tzn. za kolbę mógłby trzymać (chociaż karabin, czy inna broń palna jest ciężka), ale jakby jakiś zakładnik wstał, chciał go kosą zarżnąć, a on by strzelił to (drugą ręką, chyba że ma dziesięciocentymetrowe palce)... to by wylądował na drugim końcu bank, bo by go, skromnie mówiąc, wyjebało
Komentarze (15)
Bardzo nudne opowiadanie, a może to tylko moja opinia. Bez oceny, błędów nie ma, taka obyczajówka... Lipa.
Taki tekst już jest, tu nie ma gwiazdek, a w tamtym są. Bardzo ciężkie do czytania. Przeintelektualizowałeś. Budujesz zdania w sposób, który sprawia, że człowiek męczy się czytając. Poza tym dialogi zawsze zaczynaj od akapitu, u ciebie są w środku narracji, nie wiadomo, czy to myśli, czy mowa, nie wiadomo, kto mówi... 3.
Zdecydowanie się z tobą zgadzam. Wiesz, to dopiero zbiór myśli, to właściwie nie jest opowiadanie. Całkowita zgoda z przeintelektualizowaniem.
Antoni A co sądzisz o samym początku?
Teraz widzę jedną czwartą, a może i piątą tego, co było tu wcześniej. Usunięty fragment zamierzasz poprawić. Powiem tak, ten fragment zyskał bez usuniętej reszty. Sam w sobie jest zaciekawiający, ale... w większym rozmiarze, w takim, jak poprzednio, dalej będzie męczył. Budowałeś tam zdania w sposób, któru utrudniał zrozumienie całej intrygi. Z tego, co pamiętam, bohater umarł na koniec, ale doszedłeś do tego w bardzo karkołomny językowo sposób.
Tak, zamierzam poprawić. Na pewno uczynię ten tekst bardziej przystępnym. Dzięki za cenne porady. ;)
Jeszcze jedno, widzę teraz czytelniej twój humor, poprzednio niby on był, ale skutecznie zacierałeś przekombinowanyn sposobem narracji. Moje sugestie, uprość zdania i ich strukturę, zachowaj to, co najwartościowsze, nie bój się skracać i wyrzucać. Ja wytrzymałem, bo chciałem, ale ktoś inny polegnie...
Ale wydaje mi się, że w tym fragmencie, zdania są akurat klarowne.
Osobiście unikam w zdaniach imiesłowów, chyba, że są bezwzględnie konieczne. Propozycja zdania z osą - ...odganiając osę, króra stara się usiąść na koszulce ubrudzonej dżemem. Czytelniej i klarowniej, tak sądzę. Resztę rozważ sam.
motomrówka. jestem ciekaw opinii na temat mojego pierwszego opowiadania, które niestety nie jest tu dostępne, ale z chęcią ci podeślę mailem.
Zagubiłeś się w studni swoich przemyśleń.
Mówisz o tym fragmencie, czy czytałeś wcześniej cały tekst? :)
A mi się spodobało, nawet, bo późniejsze teksty masz lepsze. 4.
PS. On trzymał karabin za kolbę? Co?
Jakiś rambo
Tzn. za kolbę mógłby trzymać (chociaż karabin, czy inna broń palna jest ciężka), ale jakby jakiś zakładnik wstał, chciał go kosą zarżnąć, a on by strzelił to (drugą ręką, chyba że ma dziesięciocentymetrowe palce)... to by wylądował na drugim końcu bank, bo by go, skromnie mówiąc, wyjebało
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania