CLXXXIX
znowu słowa wodza
munduru w czapce z pokrowcem
z czarnego samochodu
już mu pod nogi i nad głową
już balon w dupie unosi
uciekł z muzeum figur woskowych?
czy idzie tu naprawdę?
ognie płoną
skrzeczą megafony
parasol nad nim
żeby nieba nie zmoczył
tryskaniem kropli potu
z niesienia teczki
mierzący się z bogiem
jakimś swoim
za uskładane pińć złoty
jego słowa poznaczą
na jakiś czas plecy
wykrzyknikami
haseł zwycięstwa
szympansów nad szympansami
Komentarze (1)
"Szara rzeczywistość wasza rzeczywistość
Nie obchodzi mnie odczepcie się"
Tyle mam do powiedzenia w temacie wodzów. Po przeczytaniu wiersza dotarło do mnie w jakim matriksie żyjemy. My, "szympansy nad szympansami". Ludzie są tak skonstruowani, że w każdej społeczności pojawia się jakiś wódz - człowiek, który wie lepiej.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania