Ćma. 👤

Przysiadłem się na styk.

Delikatny zapach wlosów

mąci w głowie.

Trącam łokciem.

Czego? burczysz.

Mam dreszcze.

Zimno Ci?

Tak jakby.

Rzucam okiem, kręci mnie.

Długie nogi,mokre oczy,

delikatne dłonie.

Ogarnia mnie ciepło,

ssie mnie jak gąbka.

Zawsze tak mam.

Moszcze się wygodnie,

lgnę, jak ćma do światła.

Naszło Cię? patrzy na mnie

przygryzając usta.

Wiesz, czytam Ci w myslach!

Nie dam!

Spoko mruczę, sam wezmę.

Poczekam.

Cichutki śmiech.

Czekaj, czekaj, może

się namyślę.

Zamykam oczy.

Za to, Cię kocham.👤

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates godzinę temu
    Delikatny, miękko płynie. Obiecujące zakończenie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania