Ćma
Ćma zwabiona
Światłem świecy
Wytrwale krąży
Wokół płomienia
Czasem ustaje
I gdzieś odleci
Potem powraca
Kierunek zmienia.
Płonąca świeca
Jakby z oddali
Woła ją do siebie
Syrenim śpiewem,
Upaja, wabi i mami.
Ćma posłuszna wołaniu
Do płomienia leci.
I choć o tym nie wie,
Skrzydła w nim
Może osmalić
Trafiając do matni.
A lot wokół świecy,
Będzie w jej życiu
Ostatni!!!
Komentarze (4)
Barmaria - otchłań matni?
Masz rację konflikt znaczeń. zmieniłam
Barmaria - Nie konflikt, to było masło maślane. Na myśl przyszedł mi "Lot trzmiela". To byłoby uzupełnienie tekstu.
infelia :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania