Ćma

Ćma zwabiona

Światłem świecy

Wytrwale krąży

Wokół płomienia

Czasem ustaje

I gdzieś odleci

Potem powraca

Kierunek zmienia.

Płonąca świeca

Jakby z oddali

Woła ją do siebie

Syrenim śpiewem,

Upaja, wabi i mami.

Ćma posłuszna wołaniu

Do płomienia leci.

I choć o tym nie wie,

Skrzydła w nim

Może osmalić

Trafiając do matni.

A lot wokół świecy,

Będzie w jej życiu

Ostatni!!!

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • infelia godzinę temu

    Barmaria - otchłań matni?

  • Barmaria godzinę temu

    Masz rację konflikt znaczeń. zmieniłam

  • infelia godzinę temu

    Barmaria - Nie konflikt, to było masło maślane. Na myśl przyszedł mi "Lot trzmiela". To byłoby uzupełnienie tekstu.

  • Barmaria godzinę temu

    infelia :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania