Cmentarzysko Słoni
Wieżowce widziałem
Wielkie bez okien
Porosłe mchem i dzikim pnączem
I taki podziw i przestrach mnie zdjął
Jakbym był na jakimś wielkim
Cmentarzysku słoni
Co to za miasto
Nikt już nie pamięta
A tak jeszcze niedawno
Śmiały się dziewczęta
Na rogu ulicy
Komentarze (7)
Dzięki za ocenę:)
Engel↔Ciekawe skojarzenie. Co prawda, słonie leżą, a wieżowce stoją, ale tak samo, szare i martwe.
Pozdrawiam 🙂:)
Dekaos Dondi pisząc wiersz nie myślałem w ten sposób ale twoje spojrzenie zaciekawiło mnie. Pozdrawiam :)
Jakiś obraz wielkiego pobojowiska takie mam skojarzenie z twoim tekstem pozdrawiam 4 😊.
Chciałem uchwycić obraz ogromnej spokojnej pustki ale czy mi się to udało, to już nie moja ocena. Pozdrawiam i dziękuję:)
Słonie? Że względu na gabaryty? Ciekawe porównanie.
W 5. wersie błąd. Jakbym piszemy łącznie.
Pozdr.
Dzięki;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania