Jakoś ten dywan mi zburzył nastrój... A nastrój taki piękny był...
No cóż, ładne to, ale wiem już, że Ty nawet ładniej potrafisz, także nic w tym zadziwiającego... 5.
Ostatni wers z dywanem, MASTERPIECE, co za genialna pointa, a przy tym tak surowa. Jak u Krasickiego, utwór to tylko czekanie na pointę. Sama treść, jak dla mnie, średnia. Ostatnia strofa bardzo dobra i to głównie za nią 5. :)
"„Chcę poczuć czy miłość to cnoty strata”." - przecinek po "poczuć"
Jakie to jest piękne, aż się uśmiechnęłam szeroko po przeczytaniu tego wiersza. Tak mi miło spędzać ten wieczór z Twoimi wierszami. Ten był nastrojowy dodatkowo właśnie dzięki tej porze, bardzo mi się podobał. Tutaj znów mamy zderzenie tego silnego uczucia, ale równocześnie wytyczania granic, jakiejś takiej nieśmiałości... Chyba po prostu uważam taką nutkę niepewności i tajemnicy za coś uroczego :) Zostawiam 5.
Komentarze (18)
łooo pieknie, jak nie Ty
Piękne. Jak Ty.
o tam, mam dwie strony:)
Nuncjusz, miło mi :)
Jakoś ten dywan mi zburzył nastrój... A nastrój taki piękny był...
No cóż, ładne to, ale wiem już, że Ty nawet ładniej potrafisz, także nic w tym zadziwiającego... 5.
alfonsyno, dywan to proza całego zajścia, dziękuję za komentarz :)
Cóż, dywan to nieunikniona proza życia, mówiąc najogólniej :)
Ostatni wers z dywanem, MASTERPIECE, co za genialna pointa, a przy tym tak surowa. Jak u Krasickiego, utwór to tylko czekanie na pointę. Sama treść, jak dla mnie, średnia. Ostatnia strofa bardzo dobra i to głównie za nią 5. :)
Jared, miło mi szalenie:)
http://www.opowi.pl/cyrkulacja-a9392/
z innej perspektywy...
Piękny, 5 :)
Little, miło mi :)
Swietne! 5 !
Pyśka, miło mi :)
Czytałam sobie 3 razy, bo tak pięknie mi brzmiał w głowie! :D Jestem pod wrażeniem :)
Szejniix, oj oj :) Dziękuję:)
"„Chcę poczuć czy miłość to cnoty strata”." - przecinek po "poczuć"
Jakie to jest piękne, aż się uśmiechnęłam szeroko po przeczytaniu tego wiersza. Tak mi miło spędzać ten wieczór z Twoimi wierszami. Ten był nastrojowy dodatkowo właśnie dzięki tej porze, bardzo mi się podobał. Tutaj znów mamy zderzenie tego silnego uczucia, ale równocześnie wytyczania granic, jakiejś takiej nieśmiałości... Chyba po prostu uważam taką nutkę niepewności i tajemnicy za coś uroczego :) Zostawiam 5.
Rasiu, to zaszczyt, że mogłaś mieć taki "seans" w nocy, de facto już :) Dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania