Co?
Nie lubiłem cię. Za te samochodziki. Trochę mnie w ciula zrobiłaś wtedy i byłem wściekły jak nigdy wcześniej. Zabawne, że to jest moje pierwsze wspomnienie z tobą. Nie ciepło, nie ramiona, tylko złość i poczucie niesprawiedliwości. Dziecko nie rozumie intencji. Widzi tylko stratę.
Długo nie rozumiałem też ciebie. Byłaś twarda, oszczędna w uczuciach, nie głaskałaś świata po głowie. Ale patrzyłaś uważnie. Tak, że dziś wiem: to była troska. Taka, która nie mówi „kocham”, tylko pilnuje, żebyś nie zgłupiał. Uczyłaś mnie bez sentymentów, za to z konsekwencją. Mówiłaś mądrze, nawet jeśli wtedy brzmiało to jak zgrzyt. I dopiero z perspektywy czasu widzę, jak silna babka z ciebie była. I co by było, gdyby cię nie było.
Dziś wiem też, że widziałaś we mnie mamę. Może dlatego patrzyłaś dłużej. Może dlatego byłaś wymagająca. Zostawiłaś mi charakter, sposób myślenia, taki trzeźwy ogląd świata bez bajek. Za to ci dziękuję.
Babciu, dziura w kapciu.
Komentarze (15)
Słodko.
Nie do końca, alr może być.
Kolejny.. bardzo osobisty.. i jakoś chyba jednak nie do końca słodki hmm?
Gdyby się nad tym zastanowić, to raczej gorzko... Dzień babci.
JagVetInte
Nie wiem nawet czy tylko o święto tu idzie.
"Dziecko nie rozumie intencji. "
"Nie ciepło, nie ramiona, (...)"
Dziś patrzymy inaczej, rozumiemy, ale jakaś luka z przeszłości chyba pozostaje. Coś niezaspokojonego. Głód, którego nie zastąpi dzisiejsze zrozumienie.
Polaroid Z tym, że teraz jestem w stanie zrozumieć że ludzie są różni. Przez co te małe coś pozostaje małe. I niegroźnie.
JagVetInte
Panujesz nad tym. I dobrze.
Rządzisz.
Nie ma chyba tekstów trudniejszych niż te, które mają charakter pewnych rozliczeń. Zbyt wiele emocji dopraszać się o uwagę i należne miejsce w 'orzeczeniu'. Najważniejsze, by były uczciwe wobec nas samych. 4/5 👍🏻
O to chodzi właśnie, gdy się zabiera za taki tekst. By spisać prawdę. Nie ważne jak kto ją odbierze, ważne że jest zgodna z tym...jak było.
Cienka ale trudna do przeskoczenia linia między wspominkami a literaturą. Czy się udało? I tak i nie. Czytając jakbym naruszał coś ale "dziura w kapciu" to lekko naprawiła
Cóż, połowicznie to też coś...
Aaa... Tam gdzie dziura w kapciu... To jest ten moment gdzie brak jest najbardziej odczuwalny. Przynajmniej dla mnie. Tam między słowami powiniem być tytuł.
To powinien być dialog. Ale teraz pozostaje tylko zdaniem wypowiedzianym przeze mnie.
Oj wnusiu dzienkuje za pamiec no widzisz nikt nie zadzwonil do mnie
babcia to mnie za bardzo nie wychowywała - dobrze karmiła, twarda była, ale w domu to zawsze matka rządziła twardą ręką - znaczy nadal rządzi xd.
No literacko - okej, temat absolutnie ciekawy, a tak poza tym... Ale to już w sumie niepotrzebne szukanie dziury w całym, więc napiszę ogólnikowo - fajny tekst
No niestety Babcia stery musiała przejąć... Dzięki Kniaziu 🫡
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania