Co było pierwsze – KURA czy JAJKO? (rzetelna analiza naukowa - studium empiryczne)

Co było pierwsze – KURA czy JAJKO? (rzetelna ocena naukowa - studium empiryczne)(?)

Odpowiedź brzmi: ani kura, ani jajko. Pierwsi byli KOSMICI.

Kosmici.

Inteligentna wyższa cywilizacja pochodzenia pozaziemskiego.

Kosmici.

Poważna sprawa.

To nie kolejny fake news.

Zacznijmy od faktów, których nie ma, ale nie zmienia to faktu, że doskonale tłumaczą wszystko precyzyjnie i wyczerpująco.

To bajki, które działają jak filtr poznawczy — nieprawda, ale bardzo użyteczna.

13000

Około trzynaście tysięcy lat temu na Planetę Ziemia, kiedy to nie było jeszcze KFC i INDYKPOLU przybyła wysoko rozwinięta cywilizacja pozaziemska nie wiem czy z okolic Syriusza, czy Proxima Centauri B (to "B" jest bardzo ważne - nie zapomnijcie go nigdy dodawać do nazwy "Proxima Centauri").

"B"

Nie przylecieli budować piramid – piramidy to był tylko efekt uboczny ich zamiłowania do architektury krajobrazu, coś w rodzaju kosmicznych skalniaków. Przylecieli, bo potrzebowali świeżego w dodatku wysokiej jakości, łatwo przyswajalnego białka.

BIAŁKA

Po prostu.

„Jajko to życie na Ziemi i w kosmosie”

śniadanie

obiad

kolacja

Jeśli nie jesz jajek i nie masz jajek, to chyba nie żyjesz pełnią życia.

Życie.

A że kosmici byli mega zajebiście zaawansowani, a zarazem leniwi jak każda cywilizacja, która wynalazła pilota do telewizora, Sony VR i smartfona, postanowili nie polować. Nie chciało im się. Kto w Polsce w dzisiejszych czasach 2026 roku poluje, aby żonie załatwić obiad za free? Przeciętny polski facet, to otyły leń, tchórz, matoł, który nie potrafi obsługiwać żadnej broni ostrej, alkoholik, a połowa facetów co najmniej raz w życiu zdradza swoje żony.

Zdrada!

Zdrada! Polska KOBIETA MATKA ŻONA często odczuwa poczucie zdrady i utrata zaufania - serce jej pęka, bo partner złamał obietnicę z ołtarza kościelnego. Jego obojętność brak zainteresowania i wsparcia - ja żona czuję się niewidzialna i nieistotna. Jego kłamstwa i ukrywanie - niszczy nasze rodzinne poczucie bezpieczeństwa - wszystko staje się podejrzane. Bagatelizuje moje uczucia - „nie przesadzaj” odbiera kobiecie prawo do bycia zrozumianą. Kontroluje i ogranicza wolność - to duszące, upokarzające! zabiera godność żonie! Żona odczuwa brak zaangażowania w przyszłość - boli ją samotność w planowaniu życia - nadzieje z młodości gasną. Często związkom towarzyszy przemoc emocjonalna i słowna - rozdrapywane nie gojące się rany, które zostają na długo i trudno je wyleczyć. Rany. A to, że ma miejsce w związkach hetero-normatywnych nadużywanie alkoholu lub używek też wzbudza strach o bezpieczeństwo i stabilność związku. A kura różni się tym od męża, że nie sika.

KAŻDY

FACET

TO

ŚWINIA

Kontynuując.

Kosmici postanowili zaprojektować stworzenie idealne.

Tak narodził się projekt "Kura".

KURA

W podziemnym laboratorium nie wiem, czy pod dzisiejszą Antarktydą – która wtedy była przyjemnym kurortem z palmami i basenem termalnym (klimat wtedy skakał jak na huśtawce) – zespół kosmicznych inżynierów genetycznych skrzyżował małego dinozaura, budzik i odkurzacz automatyczny. Na pewno też mają słabości jak polscy informatycy inżynierowie, poczucie humoru, a nawet robią błędy - o używkach/narkotykach nielegalnych w tamtych czasach nie będę pisał, bo mi za ten tekst nikt z żadnej redakcji nawet w Agorze na Czerskiej, ani Wiertniczej, ani Woroniczej nie płaci ani w złotówkach, ani w dolarach.

Tekst bezpłatny.

Za darmo możecie czytać.

Kontynuując.

Po trzech nieudanych próbach tworzenia genotypu helisy DNA kury:

- **Prototyp A.: miał zęby i szczekał, przez co nikt nie traktował go poważnie.

- **Prototyp B.: znosił jajka w kształcie kostki Rubika trudnej do ułożenia, co wywoływało frustrację nawet u kosmitów.

- **Prototyp C.: próbował tłumaczyć teorię względności, ale tylko po chińsku, czy mandaryńsku.

Dalej piszę poważnie.

W końcu powstał *^*Gallus gallus domesticus *^*beta*^*, znany dziś jako kura domowa (Nie chodzi o żonę ani teściową, której życie jest monotonne i pozbawione ekscytujących wydarzeń. Konfrontacja i nazwanie sytuacji po imieniu to najlepsza strategia w kontaktach z teściową.).

Uwaga!

I tu dochodzimy do sedna.

Sedno.

Jajko nie było pierwsze. Kosmici potrzebowali trwałego, biodegradowalnego pojemnika, w którym mogliby wysyłać kurę w stanie „do samodzielnego złożenia”.

Niesamowite, prawda? Małe, kruche cudo natury, które w końcu odda ziemi to, co jej zabrało.

Nie spodziewaj się spektakularnego show — w całości skorupka rozkłada się powoli; od kilku miesięcy do kilku lat, zależnie od tego, czy natura ma dziś dobry humor.

Kosmici też mają humor.

Humor.

(dowody na to w kolejnych moich darmowych tekstach)

Za darmo.

Zamiast instrukcji obsługi w środku umieścili żółtko i białko.

Pierwsza kura wyszła z laboratorium, spojrzała na świat, powiedziała „ko-ko” i natychmiast zniosła jajko. Technicznie rzecz biorąc, kura i jajko pojawiły się niemal jednocześnie, ale *!*!żadne z nich nie było pierwsze!!*. Pierwszy był kosmita, który powiedział: „Organizm z wbudowaną fabryką białka i dźwiękowym alarmem budzikiem”.

Krótka puenta

Kura i jajko to dla kosmity nie tylko biologiczny fenomen, ale też filozoficzna prowokacja — idealny materiał do sarkastycznych komentarzy, długich analiz i kilku nowych teorii o tym, jak życie lubi sobie robić żarty z tych, którzy próbują je zrozumieć.

Dlaczego zatem nie widzimy dziś kosmitów?

Otóż projekt wymknął się spod kontroli. Kura okazała się zbyt doskonała. Gdy pierwszy kur zapiał o świcie, cała flota inwazyjna opuściła Planetę Ziemię, ale wrócą sprawdzić czy eksperyment się powiódł, bo Gallus gallus domesticus to nie jedyny gatunek, który stworzyli. W panice kosmici ewakuowali się, zostawiając na Ziemi tysiące kur, które błyskawicznie podbiły wszystkie podwórka świata.

Miliony.

Kur.

Od tego czasu ludzkość głowi się nad pytaniem „co było pierwsze?”, nie wiedząc, że to po prostu produkt inżynierii genetycznej z lekko wadliwym modemem.

Modem.

Wyjaśniam.

Gdakanie to dźwięk logowania. „Ko-ko-ko” to nie jest zwykły odgłos, tylko akustyczny handshake modemu 56k, którym kura próbuje połączyć się z centralą. Niestety centrala ewakuowała się 13 tysięcy lat temu, więc kura dostaje timeout, po czym ze złością dziobie ziemię.

Glebę.

Tą ziemię - naszych ojców.

Ojcowizna.

Tego nie zamieścili w Biblii.: "I Bóg zstąpił z niebios, i Bóg przemówił do kury: „Masz przejść przez ulicę!”. I kura przeszła przez ulicę."

(W nowej wersji będzie to robić szybciej i lepiej.)

Aczkolwiek we Włoszech.: - Perché il pollo ha attraversato la strada? - Per andare a pranzo dalla nonna. Non ce l'ha fatta.

Włoska kura zmierzała na niedzielny obiad do babci. Nie dotarła – skończyła w rosole, ale przynajmniej z makaronem.

Kura przechodząca przez ulicę? Uciekała z laboratorium. Jajko sadzone?

Jak się nazywa kura, która znosi jajka na twardo? Kura z jajami ze stali.

A zatem: co było pierwsze – kura czy jajko?

()*Pierwszy był kosmita, który chciał zjeść śniadanie.*() Jajko było bonusem od losu lojalnościowym, a kura – prototypem, który wymknął się spod kontroli.

Jeśli ktoś ma wątpliwości, proszę spojrzeć na kurę uważnie. Te oczy, które patrzą w przeszłość i przyszłość jednocześnie. Ten dziób, który wygląda jak antena.

To nie przypadek.

Przypadki istnieją tylko w gramatyce.

Nie w inżynierii genetycznej.

Jestem śmiertelnie poważny.

To poważna sprawa.

Powaga.

Napisałem ten tekst dla Waszego wyższego dobra.

Dobra.

Oni istnieją.

<fr>

Qu’est-ce qui est apparu en premier — la POULE ou l’ŒUF ? (évaluation scientifique rigoureuse — étude empirique)(?)

La réponse est : ni la poule, ni l’œuf. Les premiers furent LES ALIENS.

Les aliens.

Une civilisation supérieure intelligente d’origine extraterrestre.

Les aliens.

Affaire sérieuse.

Ce n’est pas une énième fake news.

Commençons par les faits qui n’existent pas, mais cela ne change rien au fait qu’ils expliquent tout de manière précise et exhaustive.

Ce sont des fables qui agissent comme un filtre cognitif — fausses, mais utiles.

13 000

Il y a environ treize mille ans, sur la planète Terre, à une époque où il n’y avait encore ni KFC ni INDYKPOL, arriva une civilisation extraterrestre hautement développée — je ne sais pas si elle venait des environs de Sirius ou de Proxima Centauri B (ce « B » est très important — n’oubliez jamais de l’ajouter au nom « Proxima Centauri »).

Le « B ».

Ils ne sont pas venus construire des pyramides — les pyramides n’étaient qu’un effet secondaire de leur passion pour l’architecture paysagère, une sorte de rocaille cosmique. Ils sont venus parce qu’ils avaient besoin de protéines fraîches, de surcroît de haute qualité et faciles à assimiler.

PROTÉINES

Tout simplement.

« L’œuf, c’est la vie sur Terre et dans l’espace »

petit-déjeuner

déjeuner

dîner

Si tu ne manges pas d’œufs et que tu n’as pas d’œufs, c’est que tu ne vis probablement pas une vie pleine.

La vie.

Et comme les aliens étaient super méga avancés, et en même temps paresseux comme toute civilisation qui a inventé la télécommande, le Sony VR et le smartphone, ils décidèrent de ne pas chasser. Ils avaient la flemme. Qui, en Pologne, en 2026, chasse encore pour rapporter à dîner gratos à sa femme ? Le Polonais moyen est un gros fainéant, un lâche, un abruti, incapable de manipuler la moindre arme blanche, un alcoolique, et la moitié des mecs trompent au moins une fois leur femme dans leur vie.

Trahison !

Trahison ! La FEMME MÈRE ÉPOUSE polonaise ressent souvent un sentiment de trahison et une perte de confiance — son cœur se brise, car le partenaire a rompu la promesse faite à l’autel de l’église. Son indifférence, son manque d’intérêt et de soutien — moi, l’épouse, je me sens invisible et insignifiante. Ses mensonges et ses cachotteries détruisent notre sentiment familial de sécurité — tout devient suspect. Il minimise mes sentiments — « n’exagère pas » retire à la femme le droit d’être comprise. Il contrôle et restreint la liberté — c’est étouffant, humiliant ! Il enlève sa dignité à l’épouse ! L’épouse ressent le manque d’engagement pour l’avenir — la solitude dans la planification de la vie la fait souffrir — les espoirs de jeunesse s’éteignent. Souvent, les relations s’accompagnent de violence émotionnelle et verbale — des plaies rouvertes, qui restent longtemps et sont difficiles à guérir. Des plaies. Et le fait que, dans les relations hétéronormatives, l’abus d’alcool ou de drogues soit présent suscite aussi la peur pour la sécurité et la stabilité du couple. Et la poule diffère du mari en ceci qu’elle ne pisse pas.

TOUT MEC EST UN PORC.

Poursuivons.

Les aliens décidèrent de concevoir la créature parfaite.

Ainsi naquit le projet « Poule ».

LA POULE

Dans un laboratoire souterrain, je ne sais pas si sous l’Antarctique actuel — qui était alors une agréable station balnéaire avec des palmiers et une piscine thermale (le climat faisait alors du yo-yo) — une équipe d’ingénieurs génétiques aliens croisa un petit dinosaure, un réveil et un aspirateur robot. Ils ont certainement eux aussi des faiblesses, comme les ingénieurs informaticiens polonais, le sens de l’humour, et ils commettent même des erreurs — quant aux substances/drogues illicites de l’époque, je n’en parlerai pas, car personne, dans aucune rédaction, même à Agora, rue Czerska, ni rue Wiertnicza, ni rue Woronicza, ne me paie pour ce texte, ni en zlotys ni en dollars.

Texte gratuit.

Vous pouvez le lire gratuitement.

Poursuivons.

Après trois essais infructueux de création du génotype de l’hélice d’ADN de la poule :

- **Prototype A.** : il avait des dents et aboyait, si bien que personne ne le prenait au sérieux.

- **Prototype B.** : il pondait des œufs en forme de Rubik’s Cube difficile à résoudre, ce qui frustrait même les aliens.

- **Prototype C.** : il essayait d’expliquer la théorie de la relativité, mais seulement en chinois, ou plutôt en mandarin.

Je continue sérieusement.

Finalement, *Gallus gallus domesticus bêta* apparut, connu aujourd’hui sous le nom de poule domestique (il ne s’agit pas de l’épouse ni de la belle-mère, dont la vie est monotone et dépourvue d’événements excitants. La confrontation et le fait d’appeler les choses par leur nom constituent la meilleure stratégie dans les relations avec la belle-mère).

Attention !

Et c’est ici que nous arrivons au cœur du sujet.

Le cœur.

L’œuf ne fut pas le premier. Les aliens avaient besoin d’un contenant durable, biodégradable, dans lequel ils pouvaient expédier la poule à l’état « à assembler soi-même ».

Incroyable, non ? Un petit miracle fragile de la nature, qui finit par rendre à la terre ce qu’il lui a pris.

Ne t’attends pas à un spectacle spectaculaire — la coquille entière se décompose lentement ; de quelques mois à quelques années, selon que la nature est de bonne humeur aujourd’hui.

Les aliens aussi ont de l’humour.

L’humour.

(les preuves dans mes prochains textes gratuits)

Gratuit.

Au lieu d’un mode d’emploi, ils placèrent à l’intérieur le jaune et le blanc.

La première poule sortit du laboratoire, regarda le monde, dit « ko-ko » et pondit immédiatement un œuf. Techniquement parlant, la poule et l’œuf sont apparus presque simultanément, mais **aucun des deux ne fut le premier**. Le premier fut l’alien qui dit : « Un organisme doté d’une usine à protéines intégrée et d’un réveil sonore intégré. »

Courte chute

Pour un alien, la poule et l’œuf ne sont pas seulement un phénomène biologique, mais aussi une provocation philosophique — un matériau idéal pour des commentaires sarcastiques, de longues analyses et quelques nouvelles théories sur la façon dont la vie aime se moquer de ceux qui tentent de la comprendre.

Pourquoi alors ne voyons-nous pas d’aliens aujourd’hui ?

Eh bien, le projet a échappé à tout contrôle. La poule s’est avérée trop parfaite. Quand le premier coq chanta à l’aube, toute la flotte d’invasion quitta la planète Terre, mais ils reviendront vérifier si l’expérience a réussi, car Gallus gallus domesticus n’est pas la seule espèce qu’ils aient créée. Paniqués, les aliens évacuèrent, laissant sur Terre des milliers de poules qui conquirent en un éclair toutes les basses-cours du monde.

Des millions.

De poules.

Depuis, l’humanité se creuse la tête sur la question « qui était le premier ? », sans savoir qu’il s’agit simplement d’un produit de l’ingénierie génétique doté d’un modem légèrement défectueux.

Le modem.

J’explique.

Le caquètement est le son de connexion. « Ko-ko-ko » n’est pas un bruit ordinaire, mais le handshake acoustique d’un modem 56k, par lequel la poule essaie de se connecter au central. Malheureusement, le central a évacué il y a 13 000 ans, alors la poule se prend un timeout, puis picote la terre de rage.

Le sol.

Cette terre — celle de nos pères.

Le patrimoine.

Ils n’ont pas mis ça dans la Bible : « Et Dieu descendit des cieux, et Dieu parla à la poule : “Tu dois traverser la route !”. Et la poule traversa la route. » (Dans la nouvelle version, elle le fera plus vite et mieux.)

Toutefois, en Italie : – Perché il pollo ha attraversato la strada? – Per andare a pranzo dalla nonna. Non ce l’ha fatta.

La poule italienne se rendait au déjeuner du dimanche chez sa grand-mère. Elle n’est pas arrivée — elle a fini dans le bouillon, mais au moins avec des pâtes.

Une poule qui traverse la route ? Elle fuyait le laboratoire. Un œuf au plat ? Comment s’appelle une poule qui pond des œufs durs ? Une poule aux œufs d’acier.

Et donc : qu’est-ce qui est apparu en premier — la poule ou l’œuf ?

*Le premier fut l’alien qui voulait prendre son petit-déjeuner.* L’œuf était un bonus de fidélité offert par le destin, et la poule — un prototype qui a échappé à tout contrôle.

Si quelqu’un a des doutes, qu’il regarde une poule attentivement. Ces yeux, qui regardent à la fois le passé et l’avenir. Ce bec, qui ressemble à une antenne.

Ce n’est pas un hasard.

Les cas n’existent qu’en grammaire.

Pas en ingénierie génétique.

Je suis mortellement sérieux.

C’est une affaire sérieuse.

Le sérieux.

J’ai écrit ce texte pour votre plus grand bien.

Le bien.

Ils existent.

<en>

**What came first – the CHICKEN or the EGG? (A reliable scientific assessment – an empirical study)(?)**

The answer is: neither the chicken nor the egg. The first ones were the ALIENS.

Aliens.

An intelligent higher civilization of extraterrestrial origin.

Aliens.

A serious matter.

This is not another piece of fake news.

Let’s start with the facts that don’t exist, but that doesn’t change the fact that they explain everything precisely and exhaustively.

These are fairy tales that work like a cognitive filter — untrue, but useful.

13,000

About thirteen thousand years ago, to Planet Earth — when there was still no KFC and no INDYKPOL — there arrived a highly advanced extraterrestrial civilization. I don’t know whether from the vicinity of Sirius or from Proxima Centauri B (that “B” is very important — never forget to add it to the name “Proxima Centauri”).

“B”

They didn’t come to build the pyramids — the pyramids were merely a side effect of their fondness for landscape architecture, a kind of cosmic rock gardens. They came because they needed fresh, high-quality, easily digestible protein.

PROTEIN

Simply.

“The egg is life on Earth and in space”

breakfast

lunch

dinner

If you don’t eat eggs and you don’t have eggs, then you probably aren’t living life to the full.

Life.

And since the aliens were mega fucking advanced, and at the same time lazy like every civilization that invented the TV remote, Sony VR and the smartphone, they decided not to hunt. They couldn’t be bothered. Who in Poland in today’s times of 2026 hunts in order to get his wife a free dinner? The average Polish man is a fat lazy coward, an idiot who can’t handle any sharp weapon, an alcoholic, and half of all men cheat on their wives at least once in their lives.

Betrayal!

Betrayal! A Polish WOMAN MOTHER WIFE often feels a sense of betrayal and loss of trust — her heart breaks because her partner broke the promise made at the church altar. His indifference, lack of interest and support — I, the wife, feel invisible and insignificant. His lies and concealment — it destroys our family’s sense of security — everything becomes suspicious. He belittles my feelings — “don’t exaggerate” — he takes away a woman’s right to be understood. He controls and restricts freedom — it’s stifling, humiliating! He strips the wife of her dignity! The wife feels a lack of commitment to the future — the loneliness in planning life hurts her — the hopes of youth fade. Relationships are often accompanied by emotional and verbal violence — reopened wounds that don’t heal, that stay for a long time and are hard to cure. Wounds. And the fact that in hetero-normative relationships there is also abuse of alcohol or other substances also raises fear about the safety and stability of the relationship. And a chicken differs from a husband in that it doesn’t piss.

EVERY

MAN

IS

A

PIG

Continuing.

The aliens decided to design the ideal creature.

Thus was born the “Chicken” project.

CHICKEN

In an underground laboratory — I don’t know whether under today’s Antarctica, which was then a pleasant resort with palm trees and a thermal swimming pool (the climate at that time jumped around like on a swing) — a team of cosmic genetic engineers crossed a small dinosaur, an alarm clock and a robotic vacuum cleaner. They certainly also have weaknesses, like Polish IT engineers, a sense of humour, and they even make mistakes — about the illegal stimulants/drugs of those times I won’t write, because no one from any editorial office, not even at Agora on Czerska, or Wiertnicza, or Woronicza, is paying me for this text, neither in zlotys nor in dollars.

The text is free.

You can read it for free.

Continuing.

After three unsuccessful attempts at creating the genotype of the chicken’s DNA helix:

- **Prototype A.: had teeth and barked, so no one took it seriously.

- **Prototype B.: laid eggs in the shape of a Rubik’s cube that was hard to solve, which caused frustration even among the aliens.

- **Prototype C.: tried to explain the theory of relativity, but only in Chinese, or Mandarin.

I’m writing seriously from now on.

In the end there arose *^*Gallus gallus domesticus *^*beta*^*, known today as the domestic chicken (This is not about the wife or the mother-in-law, whose life is monotonous and devoid of exciting events. Confrontation and calling the situation by its name is the best strategy in contacts with the mother-in-law.).

Attention!

And here we get to the heart of the matter.

The heart.

The egg was not first. The aliens needed a durable, biodegradable container in which they could send the chicken in a “self-assembly” state.

Amazing, isn’t it? A small, fragile wonder of nature that in the end will return to the earth what it took from it.

Don’t expect a spectacular show — the whole shell decomposes slowly; from a few months to a few years, depending on whether nature is in a good mood today.

Aliens also have a sense of humour.

Humour.

(evidence of this in my subsequent free texts)

For free.

Instead of an instruction manual they put the yolk and the white inside.

The first chicken came out of the laboratory, looked at the world, said “cluck-cluck” and immediately laid an egg. Technically speaking, the chicken and the egg appeared almost simultaneously, but *!*!neither of them was first!!*. First was the alien who said: “An organism with a built-in protein factory and a sonic alarm-clock.”

Short punchline

For the alien, the chicken and the egg are not only a biological phenomenon but also a philosophical provocation — perfect material for sarcastic comments, long analyses and a few new theories about how life likes to play jokes on those who try to understand it.

So why don’t we see aliens today?

Well, the project got out of control. The chicken turned out to be too perfect. When the first rooster crowed at dawn, the entire invasion fleet left Planet Earth, but they will return to check whether the experiment succeeded, because Gallus gallus domesticus is not the only species they created. In a panic the aliens evacuated, leaving thousands of chickens on Earth, which quickly conquered all the world’s farmyards.

Millions.

Of chickens.

Since then humanity has been racking its brains over the question “what came first?”, not knowing that it is simply a product of genetic engineering with a slightly faulty modem.

Modem.

I explain.

Clucking is the sound of logging in. “Cluck-cluck-cluck” is not an ordinary sound, but the acoustic handshake of a 56k modem with which the chicken is trying to connect to the central station. Unfortunately the central station evacuated 13 thousand years ago, so the chicken gets a timeout and then angrily pecks the ground.

The soil.

This earth — of our fathers.

The patrimony.

They didn’t put this in the Bible: “And God came down from the heavens, and God spoke to the chicken: ‘You have to cross the road!’. And the chicken crossed the road.”

(In the new version it will do it faster and better.)

Although in Italy: – Perché il pollo ha attraversato la strada? – Per andare a pranzo dalla nonna. Non ce l’ha fatta.

The Italian chicken was heading for Sunday lunch at grandma’s. It didn’t make it — it ended up in the broth, but at least with pasta.

A chicken crossing the road? It was escaping from the laboratory. A fried egg?

What’s a chicken called that lays hard-boiled eggs? A chicken with steel balls.

And so: what came first – the chicken or the egg?

()*First was the alien who wanted to eat breakfast.*() The egg was a loyalty bonus from fate, and the chicken — a prototype that got out of control.

If anyone has doubts, please look carefully at a chicken. Those eyes that look into the past and the future at the same time. That beak that looks like an antenna.

This is no coincidence.

Coincidences exist only in grammar.

Not in genetic engineering.

I am deadly serious.

This is a serious matter.

Seriousness.

I wrote this text for your higher good.

Good.

They exist.

<ru>

**Что было первым – КУРИЦА или ЯЙЦО? (достоверная научная оценка – эмпирическое исследование)(?)**

Ответ звучит так: ни курица, ни яйцо. Первыми были ИНОПЛАНЕТЯНЕ.

Инопланетяне.

Разумная высшая цивилизация внеземного происхождения.

Инопланетяне.

Серьёзное дело.

Это не очередной фейк-ньюс.

Начнём с фактов, которых нет, но это не меняет того факта, что они прекрасно объясняют всё точно и исчерпывающе.

Это сказки, которые работают как когнитивный фильтр — неправда, но полезная.

13000

Около тринадцати тысяч лет назад на Планету Земля, когда ещё не было KFC и INDYKPOL, прибыла высокоразвитая внеземная цивилизация — не знаю, из окрестностей Сириуса или из Проксимы Центавра B (это «B» очень важно — никогда не забывайте добавлять его к названию «Проксима Центавра»).

«B»

Они прилетели не строить пирамиды — пирамиды были лишь побочным эффектом их любви к ландшафтной архитектуре, чем-то вроде космических альпийских горок. Прилетели, потому что им нужен был свежий, к тому же высококачественный, легкоусвояемый белок.

БЕЛОК

Просто.

«Яйцо — это жизнь на Земле и в космосе»

завтрак

обед

ужин

Если ты не ешь яйца и у тебя нет яиц, то ты, наверное, не живёшь полной жизнью.

Жизнь.

А поскольку инопланетяне были мега офигенно продвинутыми, а заодно ленивыми, как любая цивилизация, которая изобрела пульт от телевизора, Sony VR и смартфон, они решили не охотиться. Им было лень. Кто в Польше в сегодняшние времена 2026 года охотится, чтобы жене бесплатно организовать обед? Среднестатистический польский мужик — это толстый лентяй, трус, придурок, который не умеет обращаться ни с каким острым оружием, алкоголик, а половина мужиков хотя бы раз в жизни изменяет своим жёнам.

Измена!

Измена! Польская ЖЕНЩИНА МАТЬ ЖЕНА часто испытывает чувство измены и утраты доверия — сердце у неё разрывается, потому что партнёр нарушил обещание, данное у церковного алтаря. Его равнодушие, отсутствие интереса и поддержки — я, жена, чувствую себя невидимой и незначительной. Его ложь и сокрытие — разрушает наше семейное чувство безопасности — всё становится подозрительным. Он принижает мои чувства — «не преувеличивай» — отбирает у женщины право быть понятой. Контролирует и ограничивает свободу — это удушающе, унизительно! Лишает жену достоинства! Жена ощущает отсутствие вовлечённости в будущее — ей больно от одиночества в планировании жизни — надежды молодости гаснут. Часто в отношениях присутствует эмоциональное и словесное насилие — раздираемые незаживающие раны, которые остаются надолго и их трудно вылечить. Раны. А то, что в гетеронормативных отношениях случается злоупотребление алкоголем или другими веществами, тоже вызывает страх за безопасность и стабильность союза. А курица отличается от мужа тем, что не писает.

КАЖДЫЙ

МУЖИК

СВИНЬЯ

Продолжаем.

Инопланетяне решили спроектировать идеальное существо.

Так родился проект «Курица».

КУРИЦА

В подземной лаборатории — не знаю, под сегодняшней Антарктидой, которая тогда была приятным курортом с пальмами и термальным бассейном (климат тогда скакал, как на качелях) — команда космических инженеров-генетиков скрестила маленького динозавра, будильник и автоматический пылесос. У них наверняка тоже есть слабости, как у польских IT-инженеров, чувство юмора, и они даже совершают ошибки — о запрещённых тогда стимуляторах/наркотиках писать не буду, потому что за этот текст мне никто из редакции, даже в Agora на Черской, ни на Вертничей, ни на Воронице, не платит ни в злотых, ни в долларах.

Текст бесплатный.

Читайте даром.

Продолжаем.

После трёх неудачных попыток создания генотипа спирали ДНК курицы:

- **Прототип А.: имел зубы и лаял, поэтому никто не воспринимал его всерьёз.

- **Прототип Б.: нёс яйца в форме кубика Рубика, который трудно собрать, что вызывало фрустрацию даже у инопланетян.

- **Прототип В.: пытался объяснять теорию относительности, но только по-китайски, или по-мандарински.

Дальше пишу серьёзно.

В конце концов появился *^*Gallus gallus domesticus *^*beta*^*, известный сегодня как домашняя курица (Речь не о жене и не о тёще, чья жизнь монотонна и лишена захватывающих событий. Конфронтация и называние ситуации своим именем — лучшая стратегия в общении с тёщей.).

Внимание!

И вот мы доходим до сути.

Суть.

Яйцо не было первым. Инопланетянам нужен был прочный, биоразлагаемый контейнер, в котором они могли бы отправлять курицу в состоянии «самосборки».

Невероятно, правда? Маленькое, хрупкое чудо природы, которое в конце концов вернёт земле то, что у неё забрало.

Не ждите эффектного шоу — целиком скорлупа разлагается медленно; от нескольких месяцев до нескольких лет, в зависимости от того, в хорошем ли настроении сегодня природа.

У инопланетян тоже есть юмор.

Юмор.

(доказательства этого — в моих следующих бесплатных текстах)

Бесплатно.

Вместо инструкции по эксплуатации внутри они поместили желток и белок.

Первая курица вышла из лаборатории, посмотрела на мир, сказала «ко-ко» и тут же снесла яйцо. Технически курица и яйцо появились почти одновременно, но *!*!ни одно из них не было первым!!*. Первым был инопланетянин, который сказал: «Организм со встроенной фабрикой белка и звуковым будильником-сигнализацией».

Короткая пуанта

Курица и яйцо для инопланетянина — это не только биологический феномен, но и философская провокация — идеальный материал для саркастических комментариев, длинных анализов и нескольких новых теорий о том, как жизнь любит шутить над теми, кто пытается её понять.

Почему же мы сегодня не видим инопланетян?

А потому что проект вышел из-под контроля. Курица оказалась слишком совершенной. Когда первый петух прокричал на рассвете, весь захватнический флот покинул Планету Земля, но они вернутся проверить, удался ли эксперимент, потому что Gallus gallus domesticus — не единственный вид, который они создали. В панике инопланетяне эвакуировались, оставив на Земле тысячи кур, которые молниеносно завоевали все дворы мира.

Миллионы.

Кур.

С тех пор человечество ломает голову над вопросом «что было первым?», не зная, что это просто продукт генетической инженерии со слегка неисправным модемом.

Модем.

Объясняю.

Кудахтанье — это звук входа в систему. «Ко-ко-ко» — это не обычный звук, а акустический handshake модема 56k, которым курица пытается соединиться с централью. К сожалению, централь эвакуировалась 13 тысяч лет назад, поэтому курица получает timeout, после чего со злостью клюёт землю.

Почву.

Эту землю — наших отцов.

Отчину.

Этого не поместили в Библию: «И Бог сошёл с небес, и Бог сказал курице: „Тебе нужно перейти дорогу!“. И курица перешла дорогу».

(В новой версии она будет делать это быстрее и лучше.)

Хотя в Италии: – Perché il pollo ha attraversato la strada? – Per andare a pranzo dalla nonna. Non ce l’ha fatta.

Итальянская курица шла на воскресный обед к бабушке. Не дошла — закончила в бульоне, но хотя бы с макаронами.

Курица, переходящая дорогу? Убегала из лаборатории. Яичница?

Как называется курица, которая несёт яйца вкрутую? Курица со стальными яйцами.

Итак: что было первым – курица или яйцо?

()*Первым был инопланетянин, который хотел позавтракать.*() Яйцо было бонусом от судьбы по программе лояльности, а курица — прототипом, который вышел из-под контроля.

Если у кого-то есть сомнения, пожалуйста, внимательно посмотрите на курицу. Эти глаза, которые смотрят в прошлое и будущее одновременно. Этот клюв, который выглядит как антенна.

Это не случайность.

Случайности существуют только в грамматике.

Не в генетической инженерии.

Я смертельно серьёзен.

Это серьёзное дело.

Серьёзность.

Я написал этот текст для вашего высшего блага.

Блага.

Они существуют.

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • infelia

    Zesrał się wielojęzycznie i to na forum

    "– A może pan się myli, może to nie jest kura, dajmy na to pies?"

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania