Co łaska

*(fragment wspomnień)

 

(...)

Już uspokojony, podpisałem dokumenty i dokonałem wpłaty okrągłej sumki czterystu złotych na przyszłą uroczystość w urzędzie. Podobnie jak mój przyszły szwagier.

 

– Masz też na kościelny? – zagadnąłem młodszego. – To od razu załatwimy, nie będziemy dwa razy łazić.

 

– Mam, tylko nie wiem, czy starczy.

 

– A ile?

 

– Czterysta trzydzieści.

 

– No i świetnie. Nikt nie bawi się w końcówki. Damy więc po czterysta, jak w USC. Jak równość, to równość. Idziemy.

 

Kościół był oddalony tylko o kilka minut drogi. Weszliśmy do zakrystii. Ksiądz grzecznie nas przywitał. Formalności nie trwały długo. Zadowolony, że z terminem i godziną ślubu nie było problemów, zapytałem o ostatnią sprawę.

 

– Proszę księdza, ile się należy?

 

– Co łaska. – Splótł dłonie na wydatnym brzuchu, uśmiech wykwitł na jego pucołowatym obliczu i powtórzył: – Co łaska.

 

Obudziłem kuksańcem z chwilowego letargu przyszłego szwagra i sięgnąłem do kieszeni. Wyjąłem przygotowane cztery banknoty „Waryńskiego” i położyłem na biurku. Młodszy pośpiesznie zrobił to samo. Wygładziłem starannie dwie kupki.

 

– Proszę. Po czterysta od każdego.

 

Ksiądz wypchał językiem policzek, przestał się uśmiechać, spojrzał mi prosto w oczy i prychnął:

 

– Tyle to nawet na organistę nie starczy.

 

Lekko się zagotowałem w środku, ale, ze względu na okoliczności i stojące obok przyszłe panie domów naszych, powstrzymałem swój czasem zjadliwy język i w miarę spokojnie zapytałem:

 

– A jaki jest cennik za cały ślub kościelny? W USC już zapłaciliśmy, właśnie po czterysta złotych.

 

Wydął wargi, zakręcił młynka palcami i wymamrotał:

 

– W kościele nie ma cennika. Płaci się co łaska.

 

Przynajmniej się dowiedziałem tyle, ile trzeba. Może duchowny nie udzielił precyzyjnej odpowiedzi, ale mnie w zupełności wystarczyła.

 

– To znaczy, że możemy również zapłacić mniej niż w USC, tak? To dobrze, nie przelewa się nam. Po trzysta starczy? – Sięgnąłem ręką do kupki banknotów.

 

Gwałtownie nachylił się i przytrzymał moją rękę.

 

– Co łaska to nie znaczy, że za darmo.

 

Wziąłem głęboki oddech na wstrzymanie.

 

– Trzysta to jest za darmo? To znaczy, ile chce ksiądz za ślub? W USC, mówiłem, zapłaciliśmy po czterysta. To chyba w kościele należy się tak samo?

 

Ponownie wydął policzki i zimno odpowiedział:

 

– Tu nie USC. Mówiłem, że to nawet na organistę nie starczy.

 

„Oż ty!” – Mój poziom irytacji sięgnął zenitu. Tym razem rzucona przez niego żagiew wpadła prosto do beczki pełnej prochu.

 

– To takie co łaska?! – wyzgrzytałem. Gwałtownie zgarnąłem pieniądze z biurka, chwyciłem wybrankę za rękę. – Szwagier! Idziemy, znajdziemy normalny kościół. – Kiedy robiłem obrót w stronę drzwi, zobaczyłem jeszcze bezbrzeżne zdumienie malujące się na twarzy księdza. Miałem już serdecznie dość jego widoku. Po kilku szybkich krokach znaleźliśmy się na zewnątrz budynku.

 

Nasze panie zaczęły coś szybko mówić podniesionymi głosy, ale słowa nie docierały do mnie. „Co za zachłanny księżulko, no! Co łaska to my mu robimy, bo może on na nas zarobić, a nie inny. A co, może po tysiaku by chciał?! Kurde, jak to prychnął? I że to niby nawet na organistę nie starczy?!” – Gotowałem się jeszcze w środku i nie mogłem ochłonąć.

 

– Przestańcie już, uszy bolą. – Próbowałem uciszyć nasze przyszłe małżonki. – Same słyszałyście. Znajdziemy inny kościół. Chodźmy gdzieś na kawę czy piwo. No chodźcie wreszcie. Szwagier, idziemy.

 

Młode panie jeszcze coś próbowały perorować, ale byłem zdecydowany. „Co za księżulko, no! Chciał nas wydudkać, to nie zarobi nic” – pomyślałem, dając upust złości.

 

– Szwagier!

 

W tym momencie gwałtownie otworzyły się drzwi od zakrystii i wybiegł z nich „nasz” duchowny. Twarz nabiegła mu krwią jak piwonia i jeszcze bardziej świeciła od potu w słonecznym świetle. Zatrzymał się przede mną i, gwałtownie łapiąc powietrze jak ryba wyciągnięta z wody, wydyszał:

 

– Nie, nie, przepraszam, źle się wyraziłem. – Chwycił się rękoma za brzuch i chwilę jeszcze sapał, próbując unormować oddech. Stałem w bezruchu, czekając na ciąg dalszy. – Mamy duże potrzeby, to dlatego… Ale jak państwu trudno więcej dać, to wystarczy, wystarczy. Wejdźmy do zakrystii, dokończymy zapisy.

 

Chwycił mnie za łokieć, a drugą ręką zachęcająco machał w powietrzu.

 

– No proszę, proszę, nie będziemy tak tu przecież stać.

 

Nie drgnąłem. „Teraz to już wystarczy? A przed chwilą nawet na organistę nie starczało?!” – Wciąż jeszcze byłem wściekły. Zmiękłem jednak, widząc błagalne oczy naszych narzeczonych. Wziąłem głęboki oddech: „Niech tam, nie będę sobie psuł czasu przed ślubem przez… przez takiego”. Jeszcze jeden duży haust powietrza w płucach uspokoił mnie. Zagryzłem wargi, ale kiwnąłem potwierdzająco głową. Weszliśmy ponownie do zakrystii.

 

Pozostałe formalności załatwione zostały w kilka minut. Ani ksiądz, ani ja nie nawiązaliśmy już w rozmowie do wcześniejszej scysji. Jedynie ciągle nabrzmiała i czerwonawa twarz duchownego świadczyła, że jeszcze się nie uspokoił. W przeciwieństwie do mnie. Nigdy zbyt długo nie rozpamiętywałem, co było, to było, ale już się rozwiązało i minęło.

...

…Po uroczystości ślubnej w USC mieliśmy jeszcze półtorej godziny wolnego do rozpoczęcia kościelnej. Wystarczyło czasu, aby pojechać, w dwie świeżo poślubione pary, na sesję zdjęciową do lasku komunalnego. Po przyjeździe pod kościół okazało się, że przed nami rozpoczął się i jeszcze trwa inny ślub. Opóźnienie nie było długie, do tego piękna, wrześniowa pogoda umilała ciepłymi promieniami słońca czas oczekiwania przed wejściowymi drzwiami. Kiedy poprzednia para młodożeńców opuszczała wnętrze świątyni, za nami ustawiła się już nowa dwójka, chętna do ożenku. „Ho, ho, ale natłok uroczystości. Jedni za drugimi, jak na taśmie produkcyjnej” – mimochodem przemknęła mi myśl.

 

Gdy tylko poprzednia para i ich goście opuścili wnętrze kościoła, odruchowo ruszyłem w kierunku wejścia. Jednak stojący w drzwiach kościelny pospiesznie zszedł po kilku schodach, podszedł do mnie i szepnął:

 

– Pan (...) tak?

 

– Tak. Teraz nasz ślub.

 

– Proboszcz prosił, aby jeszcze chwilkę poczekać.

 

– A co się stało? Jest już – zerknąłem na zegarek – kwadrans opóźnienia.

 

– Nie, nie, nic. To potrwa najwyżej pięć minut. Dam znać, kiedy już można.

 

Wzruszyłem ramionami. Czekamy już piętnaście, to kolejne pięć wytrzymamy. Ale niezbyt punktualnie zaczynała się moja nowa droga życia, z opóźnieniem na samym starcie. Chociaż nie, przecież się rozpoczęła – w USC cała ceremonia przebiegła bez przeciągania w czasie, ślub już za nami. Co porządny urząd, to urząd.

 

Kiedy czekaliśmy, z kościoła wyszła jeszcze jedna osoba. Nie zamknęła za sobą podwójnych drzwi. Akurat stałem na wprost wejścia i zobaczyłem powód kolejnego opóźnienia – dwóch ministrantów kończyło rozwijać czerwony chodnik w głównym przejściu. Dwóch innych ustawiało ogromne lichtarze przed ołtarzem.

 

„No, to rozumiem, przeprosiny!” – uśmiechnąłem się w myśli. Po minucie kroczyliśmy już po wąskim dywaniku, wprost do ołtarza. Organista na antresoli przepięknie grał i śpiewał, jak na moje wyczulone ucho, wyraźnie się starał uświetnić muzyką nasz ślub.

 

Po wspaniałej uroczystości wyszliśmy przed kościół, gdzie zwyczajowo weselnicy obsypali nas drobniakami. Kiedy je zbierałem, zerknąłem przez drzwi w stronę widocznej nawy – ministranci już zwijali chodnik.

 

„Czyżby następni w kolejce młodożeńcy dali za mało? A może… za dużo?”

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (54)

  • Najbardziej ciekawy zwrot u nich to:
    "bóg zapłać"
    NO!
  • Zdzisław B. rok temu
    ...więc niech on im płaci. Przecież o to go proszą. No! ;)
  • realista rok temu
    Zdzisław B. Załgany trollu. Kościół jest świątynią Boga a nie marketem z wyprzedażą w czarny piątek. Jeżeli pomyliłeś adresy to fora ze dwora tam gdzie twoja nora.
  • Zdzisław B. rok temu
    realisto - nie musisz nawet informować, że jesteś trollem na portalu. Od dawna wszyscy o tym wiedzą. Ale przynajmniej raz - jedyny raz - powiedziałeś mimowolnie prawdę. Tak trzymaj, staraj się więcej. Małe widzę szanse, ale może? Może wyrośniesz z mentalności wczesnośredniowiecznej. Dajemy tobie szansę funkcjonowania w XXI wieku.. Spróbuj jej nie zmarnować.
  • realista rok temu
    Zakłamany Chrystoprodawco - po co w ogóle był ci ten ślub jak . Lepiej idź do teatru lub do kina , tam nikt ceny nie nagina. Albo idź do knajpy, tam się nażresz do woli , a jak będziesz marudził to cię wykidajło za drzwi wy......li. Kościół to utrzymywana przez wiernych Wspólnota Parafialna, a nie składka przez wszystkich na rozpasanego krzykacza nienapasionego . Jaką masz czelność domagać się, abym ja płacił za twoje fantazje i zachcianki na pokaz dla twojej wybranki. Bo tak tradycyjnie i tak przed publiką pasuje ? A potem co za Święty Sakrament w Świątyni na Kościół się pluje?. Żaden ptak w swoje gniazdo nie kala. Do Putina, tam twoja ideologiczna wspólnota i rodzina. A kysz!!!
  • Zdzisław B. rok temu
    Realisto - Putin to twój pan, jemu wiernie służysz.
    Reszta twoich wypocin - do śmieci. Tam ich miejsce :)
    Bez kontynuacji, oszołomie.z ciemnego średniowiecza.
  • realista rok temu
    Zdzisław B. Jak wynika z twojego wysrywu , to dla fantazji twojej wybranki , za składkę Parafian cały Kościół miał świadczyć ci celebrę ciemnego średniowiecza. Ale tu z zachłanności nieopanowanej miałeś muzykę organową , oświetlenie całej świątyni, posługę kapłanów, rozwinięcie dywanów dla zaspokojenia fantazji kilku oszołomów. Bez szacunku i wiary w Boga cóż ci z tego dla pustego łba przybyło?
  • Zdzisław B. rok temu
    realista Jednak masz ogromne braki w rozumieniu znaczenia polskich słów. Faktycznie, masz mentalność z wieków ciemnych Europy.
    Widzę, że jednak podstawową umiejętność korzystania z internetu posiadasz, Podstawowych ruchów można i takiego jak ty nauczyć. Poszukaj więc odpowiedzi o znaczeniu polskich słów: "bez kontynuacji" i "ciemne średniowiecze", "wieki ciemne Europy" - i poczytaj, jaka wtedy panowała mentalność, którą ty reprezentujesz. Przyprzypomnę - jest wiek XXI, a więc co najmniej millennium później, a ty dalej masz świadomość wczesnośredniowieczną.
  • Conie rok temu
    realisto widzę, że ów pan jaśnie oświecony chciałby, żeby panie/panowie sprzątające/y kościół zapitalały za darmo, środki chemiczne do sprzątania firmy dostarczały księdzu za "buk zapłać", organista dymał w miech za trzy grosze, kościelny i ministranci uslugiwali w brudnych komżach, i żeby kościół był nieogrzany i nieoświetlony. To są dwe XXI-wieczne jasnogrodzkie standardy. Paniczyk, wokół któego wszyscy mają dymać, a do szkoły miał pod górkę, nie wie ile co kosztuje.

    Ostatnio słyszełem cenę niekatolickiego pogrzebu, obrzędy zerżnietej co do joty z katolików, celebryta wygłaszający kazanie i ostatnie pożegnanie, organy, a jakże a cena 35000 zł.
  • Conie rok temu
    ERR 3500 zł.
  • Zdzisław B. rok temu
    Conie O, widzę, że schodzicie się "chłopcy z wieków ciemnych". Jeden drugiego ścviąga. Świetnie.
    Też i tobie - bez kontynuacji.
  • Conie rok temu
    Zdzisław B. witaj panie jaśnieoświecony. Po coś tam polazł, żeby poszczekać, że za drogo?
  • realista rok temu
    Zdzisław B. Średniowiecze to wspaniałe wytwory ludzkiego intelektu. Pojedź do Italii i pozachwycaj się wspaniałymi bazylikami , zobacz kunszt zapierającego dech w piersiach malarstwa. Wystarczy zobaczyć cudowne rzeźby jak choćby Pieta, aby nigdy nie wyjść z podziwu Bożego Natchnienia dla ludzi głębokiej wiary. Nie wyliczam ci natchnionych artystów , bo na ten temat są przepastne publikacje. Wystarczy wczuć się w tamtą aurę aby zachwyt pozostał na całe życie. Takiej weny twórczej , bez natchnienia i inspiracji czerpanej z Ewangelii nie znajdziesz w dzisiejszych bohomazach. Miej oczy szeroko otwarte to zobaczysz Boga.
  • Zdzisław B. rok temu
    realisto, powtarzam - wyzbyj się wczesnośredniowieczej mentalności. Przede wszystkim - wróć do nauki historii. Nawet nie znasz epok w europejskiej historii, którą poznają kilkunastoletni uczniowie w szkole podstawowej. Wstyd, że się tak obnażasz z własną niewiedzą, ale masz szansę - podszkol się.
  • Conie rok temu
    Ile kosztuje pogrzeb humanistyczny?
    Zazwyczaj wynosi ona od 2500 do 4000 zł
    https://pogrzeb-humanistyczny.com/pogrzeb-humanistyczny-cennik/

    Koszt pogrzebu przecięnego w parafii katolickiej 589 zł.

    https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/oplata-za-pogrzeb-w-polskim-kosciele-w,13,0,2419213.html

    Drogo cię ten pogrzeb ateistyczny będzie kosztował XXI wieczny matołku. Humaniści, ateiści oskubią twoją rodzinę aż będzie huczało.
  • Zdzisław B. rok temu
    Conie - no proszę, drugi "z ferajny", który nie rozumie znaczenia polskich słów. Napisałem do ciebie, conie, wyraźnie: "Też i tobie - bez kontynuacji". Wygooglaj sobie, co znaczy ten zwrot i dostosuj się. Wg tego poznam, czy w ogóle potrafisz zrozumieć nawet tak proste słowa.
  • Conie rok temu
    Zdzichu, zachowujesz się obrzydliwie, obrabiasz tyłek niewinnym ludziom, po latach jak mniemam, i czego oczekujesz? Peanów?
  • Zdzisław B. rok temu
    Conie Przeczytaj, co poprzednio napisałem i wykonaj to. To naprawdę nie jest aż tak trudne. Wierzę, że tyle potrafisz.
  • realista rok temu
    Zdzisław B. Debilny chłopie wieku moralnego zatracenia , sam swoim wysrywem na tym forum dałeś popis "
    z wieków ciemnych" pchając siebie i podobnego ateusza w objęcia ->czarnosukienkowego obrzędu minionych wieków<. Tacy oświeceni jak ty- to swojego seksu nie musza potwierdzać > papierkiem proboszcza< Im wystarczy kopica siana na polanie.
    Przecież twój nienawistny guru zarządził burzenie tych reliktów zacofania, to skąd taka ciągota
    do ogłupiania samego siebie . A może to z góry wyznaczony kamuflaż partyjny dla prowokacji? A kysz!
    . ireneo Data dodania: 18.11.2024 Zamiast drastycznej deratyzacji
    >’trza aby Rzeczpospolita, zabrała się za rozbieranie ołtarzy.
    Następnie głodem doprowadzić trzeba
    by za robotę wziął się wikary, proboszcz i pleban<
  • Zdzisław B. rok temu
    realisto, wyraźnie napisałem tobie, co masz zrobić. Wykonaj to (o ile rozumiesz tak proste polecenia. Mam co do tego coraz większe wątpliwości). Przynajmniej spróbuj - więc do internetu i dowiedz się, o czym pisałem.
  • Conie rok temu
    Zdzisław B. nie masz prawa wyrzucać czytelników, którzy odnoszą się do twojego nędznego, bo nędznego, obrzydliwego, ale jednak tekstu. Przestrzeń pod utworem jest właśnie dla takich osób jak my. To ty nie dorosłeś do XXI wieku, usiłujesz stosować cenzurę, jak za bolszewizmu, a więc standardy odbiegające od oświeconego wieku XXI jak sam prawisz.
  • realista rok temu
    Zdzisław B. Nawiedzony chłopie , nie ty jesteś od dyktowania warunków na opowi.> hejterski załgany trollu< ,To tyś tam przyjmował chrzest i nie >zmarłeś z ziąbu?<, chyba zostałeś zachowany jako wysłannik ognia piekielnego, aby ogrzewać wodę dla zachowania duszy dla spełnienia obietnic szatana "i tu na ziemi - komune znaczy się wam zwrócę" A kysz. Jeżeli tak ci miła ta >komuna<to znaczy że jesteś odpowiedzialny za śmierć co najmniej 100 nln istnień ludzkich na ziemi i dążysz do całkowitej ich zagłady. Intelektualne zero
  • Conie rok temu
    realista dokładnie, to nie są czasy jego młodości, gdy się nieprawomyślengo czytelnika do łagru wysyłało, robiło mu się ścieżkę zdrowia, bo się z jaśnie oświeconym panem boleszewikiem nie zdadzał. Zdzichu, otrząśnij się, żyjesz w XXI wieku. Cenzura w konstytucji jest zabroniona.
  • Zdzisław B. rok temu
    realisto, wróc do mojego poprzedniego wpisu, skierowanego do ciebie. Spróbuj go zrealizować. To naprawdę nie jest aż tak trudne.
    Jeżeli jednak sobie nie poradzisz, poproś kogoś z sąsiedztwa czy ze znajomych. Jakbyś nie miał takich w pobliżu, to poproś kogoś z dużo młodszych. Nawet ośmio-dziesięciolatek ci pomoże.Wiem, co piszę.
    Więc - bierz się, realisto, do roboty.
  • Conie rok temu
    Zdzichu, jak chciałeś peanów, to trzeba było jechać z tym tekstem na zjazd SLD, albo wiec wyborczy Trzaskowskiego, tam może dostałbyś brawa, ale nie tutaj. Zapomnij czasy, gdy rozrzucałeś ulotki propagandowe "Młodzież z partią, partia z narodem" i biegałeś w krótkich gaciach z czerwoną krajką-krawatem pod szyją.
  • Zdzisław B. rok temu
    Conie, tu nie jest poletko dla propagandystów partyjnych. Rozumiem, że jesteś aktywistą pisu lub pobocznych organizacji.
    Pomyliłeś jednak fora. W komentarzach na portalu literackim czytelnik odnosi się do treści utworu, a nie zbacza w propagandowe ścieżynki, sobie miłe.
    Tak że - wracaj na właściwą drogę. Chyba że nie pojmujesz różnicy między prawdziwym komentarzem a "komentarzem" (cudzysłów jak najbardziej potrzebny). Jeśli nie rozumiesz znaczenia i kontekstu użytego przeze mnie cudzysłowu, to się doucz i naucz rozróżniać. Możesz poprosić o pomoc kogoś bardziej rozumującego. Powodzenia.
  • Conie rok temu
    Zdzichu, wypraszam sobie, nie jesteś na zlocie wychowanków domów poprawczych, tylko na opowi, i nie masz prawa dyktować nikomu, a tym bardziej mi, co mam pisać w swoich komentarzach. Te czasy anciem regime minęły wraz ze słowami "sztandar wyprowadzić", a łapska rudego szwaba jeszcze na opowi nie sięgają. Komentarze są jak najbardziej adekwatne do tekstu, więc będę pisał, co uważam za stosowne. To ty nie rozumiesz słowa pisane, jeśli za tę politagitkę oczekiwałeś oklasków, trzeba było jechać na zjazd PZPR bis, czyli SLD i tam szukać aplauzu. Każdy czytelnik ma prawo do krytyki, a ty nie masz prawa nikogo stąd wyrzucać.
  • Zdzisław B. rok temu
    Conie Ponownie zwracam uwagę, że zbaczasz z tematyki mojego posta. Zabawy w stylu zbaczania w inne ścieżynki to możesz próbować gdzie indziej.
    Wróć do moich poprzednich odpowiedzi, przeczytaj je kilka razy, ale bardzo uważnie. Tyle razy, aż zrozumiesz.
  • Conie rok temu
    Zdzisław B. zdaje się, że się nie rozumiemy nadal. To znaczy ty nie rozumiesz, że w XXI wieku autor nie ma prawa cenzurować komentarzy, rozstawiać komentatorów po kątach, a jeśli wstawia tekst powinien nauczyć się pokornie przyjmować krytykę, jakąkolwiek i nauczyć się za nią dziękować. XXI wiek nie unieważnił zasad kultury osobistej i osobie komentującej należy sie słowo dziękuję za komentarz, a nie wyrzucanie spod tekstu.
  • Zdzisław B. rok temu
    Conie - dalej "nie kumasz" - tak kolokwialne napiszę, abyś może zaczął wreszcie coś pojmować.Komentujący odnosi się WYŁĄCZNIE do utworu, pod którym chce coś napisać. To jest właśnie część kultury - rzeczywistej, a nie tylko "pisanej" a nieprzestrzeganej, jak ty próbujesz to robić. To ogromna różnica.
    Wracaj do moich poprzednich odpowiedzi - zacznij od pierwszej i zacznij rozumować.
  • Conie rok temu
    Zdzichu, ty dwiema dolnymi kończynami tkwisz nadal w komuniźmie, bo, nie zaprzeczaj, w nim się czułeś najlpiej i ze zbrodniczymi ideologami, twórcami, realizatorami i stróżami tego antyludzkiego systemu bezprawia ufundowanego na gigantycznych mordach, było ci po prostu wygodnie. Dorabiałeś się, byłyś kimś, oczywiście w swoim własnym mniemaniu.

    Stąd te głupie wspomnienia z d...y wyciagnięte.

    Stąd ten zapiekły, smrodliwy antyklerykalizm, te teksty które pewnie dawniej, albo i nie, wysyłałeś do ZSRR i drukowali w Małym Bezbożniku w Moskwie.

    Stąd te ciągoty do cenzury, mała odporność na krytykę, próby ustawiania czytelnikó po kątach. No ale czytelnicy mają prawo pisania na temat tekstów wszystkiego co myślą. I nikt nie ma prawa narzucania im co i kiedy mają pisać.

    Skoro uważasz się za artystę, choć dla mnie jesteś takim artystą z paleozoiku, ze skansenu socjalistycznego, no ale skoro uważasz się za artystę, to musisz zrozumieć, że nie wolno ci wypędzać czytelników spod własnych tekstów, nawet jak im się te teksty nie podobają.

    Dziękuję, nie oczekuję na odpowiedź.
  • Zdzisław B. rok temu
    Conie Nie rozumiesz nawet zwrotu "kolokwialnie"? Inaczej - najprościej napisałem, abyś wreszcie zrozumiał. Teraz możesz wrócić do mojego poprzedniej odpowiedzi. Może tym razem zrozumiesz, co napisałem. Powodzenia!
  • realista rok temu
    Do SCEPTYKÓW: Fides et ratio- Tylko niedouki -wojujący ateiści uważają, że zrównanie się z małpą otwiera im bramę do wiedzy. Prawdziwie mądrzy ludzie wykazują się daleko idąc a powściągliwością: >Najsłynniejszym powiedzeniem Sokratesa było „Wiem, że nic nie wiem”. Filozof autentycznie w to wierzył. Uważał, że uświadomienie sobie własnej niewiedzy jest pierwszym krokiem do poznania prawdy< .
    Albert Einstein był geniuszem z wielkim szacunkiem dla Boga, co wynika z jego wypowiedzi;
    „Jako dziecko otrzymałem naukę zarówno z Biblii, jak i z Talmudu. Jestem Żydem, ale jestem oczarowany świetlistą postacią Nazarejczyka”. Następnie zapytano Einsteina, czy akceptuje historyczne istnienie Jezusa, na co odpowiedział: „Bez wątpienia!"
    "Chcę wiedzieć, jak Bóg stworzył ten świat. Nie interesuje mnie to czy inne zjawisko. Chcę znać Jego myśli, reszta to szczegóły."
  • Zdzisław B. rok temu
    realisto, utwórz sobie własny post i tam możesz wypisywać, co ci się żywnie podoba.
    W komentarzach pod moim tekstem trzymaj się zasad, obowiązujących czytających czyjś post.
  • realista rok temu
    Zdzisław B. Każdy lewacki ideolog , chce zawłaszczyć całe forum dla siebie i swojego klanu nienawistnych trolli. Prowadzi to do tragicznych skutków , które przedstawiłem w elaboracie >Zdziczenie i upadek człowieczeństwa i jego rezultaty. Uśmiechnięte forum (NIE) kulturalnych literatów <, gdzie wprost lewactwo nawołuje do zbrodni , bez sprzeciwu po jej wykonaniu.
  • Zdzisław B. rok temu
    realisto - nie potrafisz czytać ze zrozumieniem? Napisałem wyraźnie - załóż własny post i tam pisz, co ci się żywnie podoba.
    Pod moim utworem - odnoś się wyłącznie do treści. Nic więcej.
    Jeszcze mam minimum nadziei, że wreszcie coś zrozumiesz. Staram się pisać jak najprostszymi słowy, abyś je pojął.
  • realista rok temu
    Zdzisław B. 6 godz. temu-> realisto Pod moim utworem - odnoś się wyłącznie do treści. Nic więcej.< Otóż to nie jest utwór literacki, tylko KOMUNISTYCZNA ANTYKLERYKALNA AGITKA , o czym swiadczą „banknoty „Waryńskiego” dawne 100 zł, czyli dzisiejszy 1 grosz, można kupić na portalu aukcyjnym za około 5-10 zł . Świadczy to o odrealnieniu myślenia co do wartości usługi.
    Płaca w ostatnim roku PRL wg GUS za miesiąc wynosiła 206758 zł czyli dniówka 6891,93 zł co daje stawkę godzinową 861,50 zł więc te 300 zł które zgarnąłeś z biurka warte były mniej pół godziny pracy, tylko pojedynczego człowieka a nie całej obsługi Świoątyni, co było zgodne z odczuciem proboszcza
    > Co łaska to nie znaczy, że za darmo<
    Drugi temat to antyfeminizm i publiczne poniżenie swojej małżonki już po cywilnym kontrakcie. Po prostu brutalne traktowanie rodziny a szczególnie kobiet > Co łaska to my mu robimy,
    Młode panie jeszcze coś próbowały perorować
    Gwałtownie zgarnąłem pieniądze z biurka, chwyciłem wybrankę za rękę. – Szwagier! Idziemy, znajdziemy normalny kościół.<
    Wreszcie pochwała komunistycznego urzędu
    > w USC cała ceremonia przebiegła bez przeciągania w czasie, ślub już za nami. Co porządny urząd, to urząd.
  • Conie rok temu
    Pięknieś te wypociny podsumował mości realisto. Każdy powinien to przeczytać.
  • Zdzisław B. rok temu
    Conie, a ty co? Napisałeś "nie oczekuję odpowiedzi", a jednak dalej podglądasz? Nie próbuj wywracać na nice i mętnie tłumaczyć, że "to nie tu, nie w tym miejscu...".. Tu jest wszystko "w tym miejscu".
    A teraz idziesz lulu - grzecznie do łóżeczka, paciorek, rączki na kołderkę i spać. Niech ci się coś przyśni.
  • Zdzisław B. rok temu
    realisto - nie dla ciebie informacja, w jakim roku to było i jaki % pensji wynosiły cztery setki (cztery, a nie trzy. Ty nawet nie widzisz różnicy między 300 zeta a 400).
    Twoje prymitywne, propagandowe wypociny z stylu z wczesnego średniowiecza obchodzą normalnych ludzi tyle, co zeszłoroczny śniueg. Wzbudzają tylko pusty śmiech bliski politowania.
    Ty w najmniejszaym stopniu nie pojmujesz, do czego uczestnik powinien się odnosić w komentarzu pod czyimś utworem literackim. Na razie nie podpowiem, sam szukaj odpowiedzi..
  • realista rok temu
    Zdzisław B. Nie dość że odgrywasz KOMUNISTYCZNĄ ANTYKLERYKALNĄ AGITKĘ to jeszcze bezczelnie ogłupisz obecnych tu userów przez ordynarne kłamstwo. Czyżby to był gotowiec przygotowany w Biurze SB na użytek dzisiejszej propagandy, że zapomniałeś treści tej propagandy ? ,
    >To znaczy, że możemy również zapłacić mniej niż w USC, tak? To dobrze, nie przelewa się nam. Po trzysta starczy? – Sięgnąłem ręką do kupki banknotów . Gwałtownie zgarnąłem pieniądze z biurka, chwyciłem wybrankę za rękę. – Szwagier! Idziemy
    – Trzysta to jest za darmo? To znaczy, ile chce ksiądz za ślub? W USC, mówiłem, zapłaciliśmy po czterysta. To chyba w kościele należy się tak samo?
    „Co za zachłanny księżulko, no! Co łaska to my mu robimy, bo może on na nas zarobić, a nie inny.<
    Biorąc pod uwagę twoją uśmiechnięta facyjatę , można się domyślać nawet lat 90 gdzie płace liczyły się już w miloonach zł a nominał największego banknotu wynosił 5 000 000 zł a 100 z Waryńskim została wycofana dopiero w 1996 r. kłamco wierutny z drużyny tow. Kiszczaka.
  • Zdzisław B. rok temu
    realisto, ty nawet nie odebrałeś, co chciałem ci przekazać, pisząc o różnicy między trzema a czterema setkami. Odbierasz wszystko dosłownie, jak pięciolatek. Nawet mnie to nie dziwi; tacy, jak ty - oszołomi z mentalnością wczesnośredniowieczną tak już mają - prościutko czytają, dosłownie czytają, nie "kumają", tylko prościutko wierzą w bajania. Jesteś typowym, wprost wzorcowym przedstawicielem. Nadajesz sie do Sevres.
    To, że nie znasz nawet najnowszej historii i mylisz daty, też mnie nie dziwi.
    Teraz wracaj do mojej pierwszej odpowiedzi, spróbuj ją zrozumieć. Jeśli ci się wreszcie uda, zastosuj się.
  • realista rok temu
    Zdzisław B. Cóż można oczekiwać po prostaku oprócz inwektyw z poniżeniem,
    to właśnie od początku jest twoim założeniem.
    Chrystus powiedział wasza mowa będzie tak-tak,
    nie-nie, a co ponadto to od złego pochodzi.
    Więc niech twoja pusta zakłamana łepetyna,
    tego forum propagandą komunistyczną nie smrodzi .
    Ty nawet jako wzorzec krytyki Kościoła,
    swoim fumflom od klanu ireneo nie podołasz.
    Więc daremnie nie trudź się biedaku
    Bo zyskasz miano >ty moralny cherlaku<
    Aby nie być co do twojej historii gołosłownym ,
    twoje wypociny opisuje w sensie dosłownym.
    Bo na tym forum nie pozwolę ,
    aby Kościół Święty oczerniało byle pachole.
  • SwanSong rok temu
    realista Nie pozwalać to możesz świniom srać w twojej kuchni. Tutaj mamy wolność słowa, więc twoje groźby tylko śmieszą, wielbicielu gwałcicieli.
  • Zdzisław B. rok temu
    realisto, mało nie spadłem z krzesła ze śmiechu, czytając ostatnie twoje niezdarnie poskładane literki. Zrobiłeś mi dzień.
    Chociaż nie dziwię się. Nie mogę wymagać więcej od podobnych tobie,
    Teraz zaś wracaj do pierwszej mojej odpowiedzi. Dalej nie rozumiesz, o co chodzi.
  • Zdzisław B. rok temu
    SwanSong Nie wymagaj od realisty, aby chociaż minimum zrozumiał z tego, co mu odpowiadam. Aby zaś zrozumiał przesłanie mego wspomnienia - już nawet nie wspomnę. On ma coś z "rycerza" - znane powiedzenie o głowie i zakuciu.
  • realista rok temu
    SwanSong . Spodziewałem się od tego klonu odzewu
    Jednak nie wiedziałem, że odezwie się kwik z chlewu.
    Ja z gwałcicielami nie mam nic wspólnego
    i czystości obyczajów strzegę w publikacjach forum tego.
    Dlatego to ciebie w przyrodzeniu boli ,
    że w Polsce nie ma burdeli dla twojej swawoli.
    Więc aby odwrócić porządek rzeczy
    ten co jest za burdelami, publicznie temu przeczy.
    Taka to jest ateuszy nowomowa
    Że pochwałę zboczeń myli z wolnością słowa .
    Widać że chlew i szambo to twoje siedlisko
    Bo w bagnie moralnym chcesz żyć nade wszystko
    Nie wiem do jakich celów trzymasz w kuchni świnię
    Bo legalnie zoofilia jest zakazana i za znęcanie kara cię nie minie.
    "Świnka Peppa" uczy, jak nie należy się zachowywać,
    mówi prof. Jagoda Cieszyńska, psycholożka i logopedka,
    Uważa, że dzieci nie powinny oglądać tej bajki,
    A wręcz powinna zostać zakazana.
    Widać że wzorce świntuszenie utrwaliły ci się na stałe.
  • realista rok temu
    Zdzisław B. Prawdziwy wzorzec twojego przesłania zakuty łeb ci przesłania. Dlatego zamiast brnąć w krytykę komentarzy, lepiej zajrzyj w głąb swojej bezbożnej duszy i zobacz co tam się jarzy, to może z właściwym przesłaniem ci się skojarzy Poszukaj >Jak Zdzisio ze szwagrem przed 35 laty komunistyczny ślub brali < .tam znajdziesz właściwe wyjaśnienie.
  • Zdzisław B. rok temu
    realisto, znowu piszesz nie na temat. W komentarzu odnosimy do stylu, ortografii, błędów leksykalnych czy fleksyjnych itp.
    Jak widzę z poprzednich twoich wpisółw - kompletnie nie miałeś o tym pojęcia. Podpowiedziałem więc. Co oznaczają użyte przeze mnie określenia - możesz sobie wygooglać. Tyle powinieneś już umieć.
    Bierz się do nauki, po pewnym czasie (kiedy już opanujesz w miarę to, co ci podpowiedziałem) dopiero możesz spróbować zająknąć się w komentarzu pod czyimś utworem. Nie rób na chybcika, gdyż wtedy dalej będziesz się ośmieszał, jak tutaj. Powodzenia!
  • realista rok temu
    Zdzisław B. Jakby to był typowy portal literacki , to takie typy jak ireneo mianujący się bogiem czy inne szatany z hukiem by wylecieli z tego forum dyskusyjnego co przedstawiłem w utworze: >Zdziczenie i upadek człowieczeństwa i jego rezultaty. Uśmiechnięte forum (NIE) kulturalnych literatów <. Tam za ordynarne osobiste bluźnierstwa, nikt się nie ośmiesza bo wszystko jest po linii walki z Bogiem jak najbardziej cacy . Nie wpisuj się w tą narrację.
  • Zdzisław B. rok temu
    realisto, skąd wiesz, że inni by wylecieli z innego portalu, a nie np. ty? Policz (powyżej) ilość twoich inwektyw i ordynarnego odnoszenia się, którymi mnie obdarowałeś, od razu w pierwszym twoim "komentarzu. Cytuję z niego, jak mnie nazwałeś i czego mi życzyłeś: "Załgany trollu" i " Jeżeli pomyliłeś adresy to fora ze dwora tam gdzie twoja nora". To był pierwszy twój "komentarz" oceniający mój utwór. Następne podobne.
    Poszukaj teraz, czy ode mnie dostałeś podobne odpowiedzi, chociaż mógłbym i się należały.
    Przypomina się powiedzenie o belce i źdźble w oku. Powinieneś je znać.
  • realista rok temu
    Zdzisław B. Być może moja ocena w stosunku do ciebie wynikała też z twoich wcześniejszych publikacji i komentarzy poniżających Kościół i jego wyznawców. Jest to efekt śnieżnej kuli z powodu braku twojej reakcji na chamstwo, które przedstawiłem we wspomnianej publikacji. Zdziczenie i upadek człowieczeństwa i jego rezultaty. Uśmiechnięte forum (NIE) kulturalnych literatów . Chamstwo należy na każdym kroku napiętnować , a nie chować głowy w piasek a potem mieć pretensje ,że obsrywany tego sobie nie życzy. Ale głównie jako ocena poruszanych tematów służących ośmieszaniu mojej wiary i wyznawanych wartości.
  • Zdzisław B. rok temu
    realisto - to już ostatnia moja odpowiedź - nie poniżam nikogo z wierzących w taką czy inną religię. To sprawa prywatna ludzi i każdy ma prawo do swojego światopoglądu.
    Natomiast odróżniam wiarę ludzi od kościoła rzymskokatolickiego - w tych dziedzinach, w których jego przedstawiciele wykorzystują religię do osiągania dwóch celów: "władzy i mamony". Przykładów jest mnóstwo (osobiście znam trzy wyjątki - dwóch porządnych księży, z którymi bardzo dobrze mi się rozmawiało na różne tematy, oraz jednego biskupa, który przyjął nasze racje /dot. pracy zawodowej/ i właściwie zadziałał).Jeśli piszę, to tylko o tym wykorzystywaniu religii do celów niezwiązanych z wiarą, gdyż w tym nigdy nie będzie mojej aprobaty. Przeciwnie.
    To wszystko.
  • realista rok temu
    Zdzisław B. Więc skoro taki jesteś troskliwy o los datków wiernych Kościoła, to jaki miałeś interes w tym,by ich kosztem wyłudzić celebrę Sakramentu Małżeństwa, praktycznie za Bóg zapłać z pretensją do wszystkich wiernych, że wspomagają swoja Świątynię. Idź swoją drogą i nie wtykaj nosa między drzwi a futrynę. Bez odpowiedzi. Niech cię Bóg oświeci.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania