Co może dać ekspertom od prawa, znajomość łaciny na poziomie dobrej szkoły średniej?
Nemo plus iuris in alium transferre potest quam ipse habet (łac.) – paremia prawnicza, oznaczająca: Nikt nie może przenieść na drugą osobę więcej praw, aniżeli sam posiada.
Dnia 30 października 2026 nastąpiło ,,samopowołanie się”.
Poniżej, informacje ogóle o samopowołaniu się.
Nazwa:
czynność prawna nazywa się ,,samopowołanie się”.
Podmiot:
podmiot (osoba), który jej dokonuje to ,,samozwaniec”.
Cechy, znamiona czynu:
podmiot (osoba) ustanawia samą siebie na określone stanowisko, funkcję lub przyznaje sobie określone uprawnienia.
Co ważne - czyni to bez wymaganej zgody, udziału organu zewnętrznego.
Historia instytucji.
Chyba najbardziej znanym samozwańcem był Dymitr.
Był Samozwańcem i to w aż trzech odsłonach:
Dymitr Samozwaniec I, (ros. Лжедмитрий I, Łżedmitrij I, ur. ok. 1581, zm. w maju 1606) – rzekomo cudownie ocalały carewicz Dymitr (syn Iwana IV Groźnego),
Dymitr Samozwaniec II, inaczej Łżedymitr (ros. Лжедмитрий) lub Łotr Tuszyński (ros. Тушинский вор; zm. 21 grudnia 1610 w Kałudze) – rzekomo cudownie ocalały carewicz Dymitr (syn Iwana IV Groźnego),
Dymitr Samozwaniec III (ros. Лжедмитрий III) nazywał się Sidorka (Сидорка) – trzeci z kolei rzekomo cudownie ocalały carewicz Dymitr (syn Iwana IV Groźnego). W 1612 został pojmany i stracony.
Wszystkich trzech Dymitrów łączyło jedno.
Wydawało im się, że są prawowitymi carami Rosji.
Z naciskiem na wydawało im się.
W Polsce też już były podobne przypadki.
Mamy Jana Zbigniewa P., osobę twierdzącą, że jest Prezydentem Polski a urzędujący prezydent jest nielegalnie powołany na urząd. Dziś ta osoba szczęśliwie jest już w więzieniu. O kim mowa? Chodzi o Zbigniewa P. Przez wiele lat Zbigniew P. uważał i twierdził powszechnie, że jest Prezydentem RP. Ówczesnego prezydenta RP Andrzeja Dudę nazywał "uzurpatorem". W 2017 roku złożył nawet pozew o ustalenie, kto jest jedynym i legalnym prezydentem Polski. Podważał też obecną konstytucję z 1997 roku i twierdził, że została wprowadzona nielegalnie.
W przeszłości Jan Zbigniew P. był już karany. We wrześniu 2022 roku usłyszał wyrok za swoje wypowiedzi m.in. o Żydach. Sąd ukarał go grzywną w wymiarze 540 stawek dziennych po 70 zł każda, czyli w sumie 37,8 tys. zł.
Przypadki mniejszego kalibru, choć równie groźne, też były. Jak podawał w prasie jeden z wójtów gminy, do urzędu zaczęły docierać informacje, że rolników, szczególnie tych zatrudniających cudzoziemców pod prac polowych, zaczęli odwiedzać oszuści podający się za urzędników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Państwowej Inspekcji Pracy oraz funkcjonariuszy Straży Granicznej. Samozwańcy.
Obecnie do tego grona można dołączyć osobę, która wbrew faktom i prawu twierdzi, że jest prezesem Trybunału Konstytucyjnego.
Dziś, nauka zna lekarstwa na takie stany. Są one opisane w ICD-10. Choroba nie wybiera, może przytrafić się każdemu, nie mamy na to wpływu.
Należy jednak dokonać szybkiej interwencji przez uprawnione jednostki systemu ochrony zdrowia. Nie bądźmy obojętni to może być groźne. Gdy spotkamy kogoś, kto twierdzi, że jest cesarzem Napoleonen, carem Dymitrem, czy prezesem Trybunału Konstytucyjnego w chwili gdy prawdziwy prezes Trybunału Konstytucyjnego, stoi pod bramą i pokazuje legitymacje ze zdjęciem, dzwońmy na numer pogotowia.
Może jeszcze uda się uratować człowieka, choć zapewne nie obejdzie się bez długotrwałego leczenia…
Pamiętajmy.
W normalnym państwie nie może być samozwańców.
Podszywanie się pod kogoś kim się nie jest, stanowi przestępstwo.
Art. 227 Kodeksu karnego.
Mamy konstytucję, konstytucyjne organy i procedury ich wyboru.
Nie przewiduje ona wstawiania uzurpatorów w miejsce prawowitych władz.
Konstytucję czytamy, a nie nad nią tylko płaczemy.
Ustawy czytamy ze zrozumieniem:
Art. 12 ust. 4 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed TK – sędzia o najdłuższym stażu może zastąpić prezesa TK wyłącznie w razie faktycznej niemożności działania prezesa i wiceprezesa.
Jak dzieci. Nie obrażajmy dzieci. To nie jest zabawa. To początek końca.
A teraz powtarzamy szanowni naukowcy, twierdzący, że nic się w TK nie stało.
Ile? Ile trzeba za opinię. Ma być, żeby było dobrze, tak? (Ale dobrze to już nie będzie!). Lekarstwo czasem skuteczniej zabija niż choroba. Zabito nadzieję, że będzie inaczej. Tego się nie zapomina. Tego szyderczego śmiechu świata, nie sposób wybaczyć.
Powtarzamy, więc, aby nie zapomnieć:
Nemo plus iuris in alium transferre potest quam ipse habet.
Nikt nie może przenieść na drugą osobę więcej praw, aniżeli sam posiada.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania