Co się stanie
A co ze słowem kocham się stanie
Kiedy już nie będziemy razem
Uleci jak ptak w powietrze
Czy roztopi się jak kula śniegu
Odpłynie papierową łódką
Oceanem na wyspę bezludną
Może uschnie w kąciku smutnie
Na ustach było z sercem złączone
Słychać go było w tykaniu zegarka
Grało tą samą melodie co ranka
Kocham-cię kocham-cię kocham...
Może na pięcie się odwróci
Pójdzie w życiowe zakręty
A czasem znowu da znać o sobie
W zerwanym kwiatku
W chmurze, w deszczu
W piasku na tej plaży
Przypomni mi się
Zniknie znowu
Zapomni mnie
Komentarze (6)
Dobre pytanie na samym wstępie.
Pytanie postawione tak śmiało... Ładnie prowadzisz wiersz aż do pointy. Może dla mnie niezbyt satysfakcjonującej ale ...
Dzięki piliery :) Cały czas się uczę i pewnie nie nauczę do końca życia :P Wiersz pisany jak zwykle na szybko i może kiedyś ta pointa się zmieni . Dzięki
Trochę zmieniłam
Odwieczne pytania ludzkości.
Fajnie skrojony tekst. 5.
NO!
Dziękować :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania