Co warte...?
Co warte słowa Judasza nie godne srebrnika, gdy zdradzają nas ze wszystkich stron?
Co warte klęczenie na oba kolana, gdy czujemy tylko ból?
Co w końcu jest warta żałość za grzechy, gdy sami siebie oszukujemy ze żałujemy?
Co warte słowa Judasza nie godne srebrnika, gdy zdradzają nas ze wszystkich stron?
Co warte klęczenie na oba kolana, gdy czujemy tylko ból?
Co w końcu jest warta żałość za grzechy, gdy sami siebie oszukujemy ze żałujemy?
Komentarze (22)
Rewelacyjny wiersz. Zrobił na mnie wrażenie. Świetne nawiązania :-) Szczególnie podoba mi się główna myśl na początku każdego wersu, a potem ciekawy "komentarz" autora :-) Poniżej wstawiłem Twój tekst w takim stylu, co o tym myślisz? Podział, bez interpunkcji i wielkich liter. Pozdrawiam, piąteczka z plusem :-)
Tytuł: "co warte"
"co warte słowa Judasza nie godne srebrnika
gdy zdradzają nas ze wszystkich stron
co warte klęczenie na oba kolana
gdy czujemy tylko ból
co w końcu jest warta żałość za grzechy
gdy sami siebie oszukujemy ze żałujemy"
Myślę, że interpunkcja w mojej wersji faktycznie jest zbędna. O wiele lepiej wygląda to bez niej ;) dzięki za uwagę ;)
TylkoJa
:-)
No ten tekst, to rzeczywiście mi podszedł. Nawet by pasował - gdyby to zaśpiewać - do Jesus Christ Superstar. Mam czasami różne skojarzenia. Pozdrawiam - 5
Dzięki dzięki;)
Dla mnie brzmi to jak modlitwa ateisty... żadne wartości nic nie są warte, więc precz z nimi! Diabeł się cieszy...
niegodne - razem [ tak na marginesie]
Modlitwa i ateizm raczej sa sprzeczne, ale w końcu mamy wolność wyznań;) o widzisz ! Dobrze ze zwróciłas uwagę na ten błąd, bo mi umknęło. Dzięki! ;)
Ależ skąd, jaka sprzeczność? Ateiści urągają na Boga, wręcz modlą się, żeby wszystkich przekonać do siebie... wszak. to dla nich wygodne żyć bez żadnych hamulców... a niestety, wiara ogranicza.
betti z tym ze wiarą ogranicza zgadzam się w 100%
betti jestem ateistą i nie urągam żadnym bogom, ani nie modlę się wręcz, by przekonać kogokolwiek do siebie - nie jestem przecież bogiem
Dla mnie po prostu bogów nie ma, nie obnosze się z tym jakoś specjalnie, hamulce posiadam, a nawet chamulce - znowu szufladkujesz
I fakt, a nawet fuckt, wiara ogranicza, dla mnie bez sensu ograniczenie, coś na zasadzie własnoręcznie założyć sobie pęto na szyję, no ale co kto lubi i nic mi do tego
może po prostu zajmij się swoim bogiem a od ateistów się odwal
TylkoJa wiara ogranicza zapędy do podłości, kłamstwa, zdrady, nikczemności.... pozwala uczyć się na błędach, czuć siłę w tym, że zawsze jest ktoś, na kogo można liczyć, w każdej sytuacji.
Nie krytykuję ateistów, tylko mi ich żal, poza sobą nie mają nikogo.
Pozdrawiam.
betti i znowu ten fałszywy żal? Nie potrzebna mi do niczego twoja litość i żałość, zajmij się sobą najlepiej, byś to ty była lepsza, nie poprawiaj innych, niech sami nad sobą pracują
Mi wiara w bogów nie jest potrzebna bym był człowiekiem na miarę moich ludzkich możliwości, człowiekiem dobrym. Nie dla siebie dobrym, tylko dla innych.
Pokaż mi człowieka bez wad, tylko nie pokazuj na siebie, bo to grzech pychy :)
Nuncjusz nie będę przywoływać wszystkich świętych, bo to może nic Ci nie mówić. Niemniej są i nadal czynią cuda... wystarczy poczytać.
Nie zamierzam Ciebie przekonywać, bo po co?
Powiem Ci tylko tyle: dobry człowiek, nie rzuca w innych obelgami, kiedy nie ma już argumentów. Ty rzucasz. Dla mnie nie jesteś dobrym człowiekiem. Tyle w temacie.
Żyj kolorowo...
betti "Nie krytykuję ateistów, tylko mi ich żal, poza sobą nie mają nikogo. "
Nie były samotne wierzące matki z dziećmi kierowane do komór gazowych.
O jakże lżej im było do nich wędrować wołając do Boga o ratunek.
Ja też nie czułem się samotny, gdy błagałem go na kolanach, by chorobę mojej ś.p. mamy na mnie przeniósł, a ją uratował, pies drapał mnie, ale żeby ona żyła.
Co dzień od tysięcy lat nie są samotne miliardy.
Tak wiem, roszczeniową postawę mnie się zarzuci.
Ale jest napisane „Proście, a będzie wam dane”.
Chuja!
betti nie gdy nie mam argumentów, tylko gdy moje argumenty są traktowane jak groch. Tyle mojego tłumaczenia się.
Dobrym człowiekiem można być na wiele sposobów, dla ciebie bluzgi od razu dyskredytują ok, dla mnie ty tez nie jestes dobrym człowiekiem, bo swoje wiary próbujesz przekazywać "na siłę"
Powtarzam, zajmij się sobą a wszyscy będą szczęśliwsi
poza tym, twoja o mnie opinia jest dla mnie funta kłaków nie warta, leję na nią i szczam, nie ty mnie będziesz oceniać
ps
znam sporo żywotów świętych, nie przekonują mnie zbytnio, więc słusznie czynisz, nie przywołując ich nadaremno :)
ps
znam sporo żywotów świętych, nie przekonują mnie zbytnio, więc słusznie czynisz, nie przywołując ich nadaremno :)
refluks kiedy mi ciężko i źle, proszę zawsze Jana PawłaII o pomoc. Nie zdarzyło mi się, żebym nie odczuła tej pomocy. Nie wiem, może ja po prostu wierzę... dlatego tę pomoc otrzymuję.
Przy lekturze twojego utworu przypomniał mi się dialog z "Symetrii"
Machnacki: Żałujesz?
Dawid: A ty żałujesz?
Machnacki: Ja nic nie zrobiłem.
Dawid: No właśnie. Żałujesz, że nic nie zrobiłeś?
Machnacki: A „nie zabijaj”?
Dawid: Właśnie dlatego siedzę. Zbrodnia to zbrodnia, bez względu na motyw.
Machnacki: A za co ja siedzę? Gdzie tu jest logika?
Dawid: A co ma myśleć dziewczynka, którą zgwałcił ojciec? Co dla niej znaczy „czcij ojca swego”? Dla niej też kończy się logika. Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu.
Dobry film, niedawno żem zaliczył
Nuncjusz Dobry? Bardzo dobry!
Znam go na pamięć.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania