Co wybieram/ wybierasz?..być posłem czy osłem ?:-)
Zarzucono mi brak luzu, więc postanowiłam spojrzeć trochę z innej strony i spróbować opisać swój punkt widzenia.
Fajnie być ,,prostą jak cep", fajnie też inspirować się gdy słyszy się proste Słowa od niemal dwojga równych sobie. Dla mnie są oni jak bliźniaki ale nie o wygląd tutaj chodzi tylko o przekaz.
Fajnie jest być nazwaną prostą bo nie trzeba się spinać, szczerość zawsze popłaca...a ten kto tak mnie nazywa, wie co mówi i dlaczego.
Kilka dni temu córka nie z tego nie z owego, zapytała mnie kto to był Gedeon''?.
Pomyślałam sobie od razu że nie dam jej gotowej odpowiedzi na tacy tylko chciałabym aby sama poszukała informacji...a wtedy sama lekcję wyciągnie bo przecież nie muszę jej wyręczać w myśleniu na dany temat.
Z Gedeonem tyle mam wspólnego co widzę w sobie, czyli sporo :-) a za co niekoniecznie siebie lubię .
Kiedy po czytaniu ( lub przed) nogi mi telepią i trzęsę się jak osika, mając przy tym nieodparte wrażenie że wszyscy to widzą, mam ochotę schować się w sobie lub założyć czapkę ,,niewidkę".- ciągle jeszcze nie przywykłam do wystąpień publicznych.
Osika drżąca na wietrze, tak ...czasem tak się czuję i co najgorsze że tych nóg drążących nie umiem opanować.
Osika ..nie mylić z jakimś ,,kołkiem osikowym", choć może to było by nawet ciekawe. Czemu takie skojarzenie ? nie wiem, nie muszę wszak wiedzieć wszystkiego.
Nieraz myślę sobie że ja podobnie jak Gedeon, trzęsę portkami jak trzeba coś powiedzieć istotnego.
Uczę się młócić to zboże, choć wydaje się być to wszystko takie nijakie.
W piątek wieczorem zapytała mnie s.Joanna ,,czy gdybym nie wyszła pierwsza to czy ty wyszła byś w ogóle"?.
To było po modlitwie wstawienniczej, patrzę a ona wychodzi, więc myślę,,Jedziesz Joanna", wiecie to znowu z tej bajki ...takie skojarzenie.
https://youtu.be/TEa7T0nFN8I?feature=shared
Skoro ona wyszła, wyszłam i ja za nią bo waga tego, co należało powiedzieć przeważyła nad moim instynktem zajączka szaraka .
Czasem tak właśnie się czuję, jak taki zając szarak, który tylko na chwilę wytknie nosek że swojej norki. Wychodzi wtedy na zieloną trawkę aby niepozornie skubnąć odrobinę, co pozwala mu na tyle aby przeżyć a następnie wraca do kryjówki bo tam jest najbezpieczniej
,,Odwagą jest ważniejsza od lęku", mówił Święty Maksymilian Maria Kolbe.
Wyszła, powiedziałam ...co powiedzieć miałam, najprościej jak potrafiłam..z serca.
Patrzę na mój obraz, ten namalowany z ,,Matką Bożą nieustającej pomocy ", a szata Jej w dwóch kolorach- niebieski i biały.
Sen mi się zaraz też przypomniał z tym pytaniem ,,jak ubiera się małe nic"?
,,Małe nic ubiera się na brązowo "- tak odpowiedziałam choć to niby tylko sen..więc nie pytajcie mnie dlaczego.
W tym śnie, pamiętam doskonale ...w dłoniach, trzymałam reklamówkę. Były w niej poskładane równo na kosteczkę, tkaniny w kolorze ecrie i białym...coś jak alby jakieś...albo obrusy.
Wracając do łąki, pamiętam taką oto scenkę...kiedy wracałam z pracy.
Jadę autobusem a kierowca do mnie i reszty pasażerów ,,przystanek Łączka, barany wysiadać", po czym uśmiecha się do lusterka z dziką satysfakcją.
Patrzę na niego z pytającym wzrokiem ale o co chodzi? a ten do mnie ,,no co ? taczki pełne, to tu was wykipruję"..nie wiem dlaczego ale w tym momencie znowu przypomniał mi sie Obóz koncentracyjny Auschwitz.
Nawet teraz kiedy to piszę,słowo ,,wykipruję " nie powoduje smutku we mnie tylko uczucie radości. Pamiętam jak flisak który przewoził nas tratwą po Dunajcu, powiedział w żartach ,,tu jest najgłębszy odcinek, tu was wykipruję ":-)
Myśli moje krążą wokół czwartkowego wieczoru Uwielbienia, w kościele..od razu taka myśl do głowy mi przyszła w postaci wersety z Pisma Świętego ,,Wysławiam Cię Panie nieba i ziemi że Objawiłeś te rzeczy prostaczkom a zakryłeś przed możnymi".
Ja żem jest człek prosty, na taczkach wywieźć mnie można a jakże ale nie w pole jak to mówią, a Ten który,, na łąki zielone mnie prowadzi", to doskonale wie co robi ..tak gwoli ścisłości.
Siostra Joanna ( z trzeciego zakonu -) Franciszkański Zakon Świeckich, wyszła ze Słowem z Dawida, cytując go i chcąc pokazać innym jak należy się cieszyć ...tańczyć i śpiewać wiedząc i mając tego świadomość, że Pan Jezus jest pośród nas. Istotnie jak mówiła otrzymała łaskę radości co ewidentnie rysowało się na jej twarzy i sposobie mówienia, w tej właśnie chwili.,,Jak Dawid...3x ..tańczyć/ śpiewać chcę.."powtórzyła jeszcze raz, dnia następnego po wyjściu z kościoła, wczesnym rankiem.
Zanim poszłam do kościoła, to próbowałam namówić córkę żeby poszła wraz ze mną ale w odpowiedzi usłyszałam że właśnie o tej porze w naszej miejscowości mają umówiona wizytę u mechanika. Może to przypadek a może wcale nie bo w tej właśnie chwili kiedy s.Joanna mówiła o Dawidzie, córka usłyszała o nim jadąc autem ...obok kościoła, z głośnika w radio Eska.107.1 FM.Przypomniala sobie pewnie o Gedeonie, kiedy o niego pytała i kiedy jej kazałam poczytać, więc na nagraniu powiedziała do mnie ,,czytać mi się nie chce ale słuchać mogę".Myślę że Pan Bóg upomina się o nią i zawsze znajduje sposób jak i do kogo dotrzeć że Słowem...:-)
Zaskoczyło ją to bardzo, że treści biblijne pojawiają się w radio którego przecież tyle razy już słuchała a radio to wcale nie jest np.,,Radiem Maryja" czy ,,Anioł Beskidów".
Postanowiła zrobić dla mnie nagranie.
Pierwsze Słowa,, Twoje wołanie zwróciło uwagę Boga ".Dawid pisał ,,Wezwałem Cię na pomoc a Ty mnie uzdrowiłeś".Psalm 30.2
To raczej nie przypadek że usłyszała to w momencie gdy ja byłam na Mszy Świętej z intencją uzdrowienia Duszy i ciała ".Poszłam tam z intencją uzdrowienia, dwóch osób o których wiedziałam że cierpią i którym obiecałam że się za nie pomodlę...
Tak więc moja przełożona wyszła a ja zaraz w ślad za nią,dlaczego? ponieważ otrzymałam Obraz ( wizję ) o której czułam że mam powiedzieć .
Przez Obraz ten zobaczyłam Pana Jezusa,pochylającego się nad każdym chorym pojedynczo, pochylonym..skupionym, modlącym się w ciszy ..z zaangażowaniem, całkowitym oddaniem i z troską..z miłością i pokorą, dotykającym każdego obiema dłońmi.. Przyszła mi wtedy taka myśl że w ten sposób chce pokazać że cały czas jest Obecny oraz jakby zdawał mówić się do mnie ,,zobacz, tak należy się modlić""...Teraz też, kiedy to piszę słyszę ,,idźcie i wy czyńcie podobnie".
Obraz ten był tak piękny że nie sposób tego opisać więc chyba najprościej jak się da próbuje to przekazać.
Na nagraniach od córki( tych z radia ) mowa była o Bartymeuszu, który zrzucił ubranie ...który wołal do Pana i obok którego Pan Jezus się zatrzymał. Dokładnie tak wyglądało to w mojej wizji.
Mimo braku odwagi i niezdecydowania, poczucia brudu,wstydu i niedoskonałości...wyszłam. Dosłownie już nie jestem ,,trzesidupa " jak mówią o mnie niektórzy :-)
Pan Jest Moim Pasterzem, niczego mi nie braknie..."
,,Łaski Jego wystarczy mi..."i tego się trzymam.
Stale też krąży mi po głowie określenie ,,ośla łączka" jak ,,ośla ławka".- wracam do nauki, uzupełnić braki.
,,Pani kompetencje nie są wystarczające na to stanowisko".- usłyszałam, pytając o pracę....ok.biore była za rogi, jeszcze jedno piętro:-)
Ulubiona potrawa?
Fasolka po bretońsku, pizza po neapolitańsku, ryba po grecku ...i coś tam jeszcze po szwedzku...oraz groch z kapustą po polsku.
Lubię podróżować za granicę ubrana w koszulkę z napisem ,,Jezus I trust in You" doprawdy nie muszę nic wtedy mówić, sam napis wystarcza. To właśnie w Szwecji, kiedy nakładałam sobie jedzenie na talerz ( takie na wagę) zobaczyłam że przygląda mi się dwóch panów. Nagle jeden mówi do drugiego ,,Ecumenija"uśmiechając się do mnie znacząco ...no i super! - pomyślałam, o to mi chodziło żeby ktoś przez chwilę chociaż przypomniał i pomyślał sobie o Nim. Wrażenie w jaki sposób ten napis oddziałuje na innych jest dla mnie pięknym doświadczeniem...szkoda tylko że literki się trochę sprały.:-(
Ja nie muszę nic mówić, wystarczy że On mówi.:-)..kiedy mam ją ubraną.
Na myśl nieustannie przychodzi mi pytanie ,,co lepsze być posłem czy osłem "?- pytanie otwarte...
,,Albowiem to co głupstwem jest w oczach świata, mądrością jest u Boga ."
https://youtu.be/IJbAArKXJyI?feature=shared
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania