Codzienność poranków
Świt zastał ją w łóżku
Oplecioną dzikimi wężami.
Prześcieradło płonęło
Zielonkawym odblaskiem
A nóżki komody
Biły kopytami
Jakby tańcząc bacciatę.
Firanki machały skrzydłami
Próbując odfrunąć
Przez uchylone okienko
Z zębami na ramie
Podczas gdy stworzenia
Z radzieckiej kartonowej szafy
Ciągnęły je do środka.
Już nie krzyczała
Bo koszmar był wieczny
A ona nie bardzo...
Kusiła ją trochę
Garść tabletek na stole
Lecz tylko troszeczkę
Bo cóż świat bez niej zrobi?
Zostawi samą
Roztańczoną komodę?
Przecież ile szkód
Ona może wyrządzić!
Albo prześcieradło?
Ogień nie jest zabawką
To wie nawet dziecko.
Firanki odlecą
A co na to babcia?
Nie po to za nimi
Stała w kolejce!
Dzikie węże zamarzną
Bez ciepła jej ciała
A potwory z tej szafy
Umrą z samotności!
Więc znowu spuściła
Ołowiane powieki
By otworzyć je znowu
Tylko nieco później...
Komentarze (105)
Garść tabletek masz ? O matko !
Mi wystarczy jedna malusieńki od nadciśnienia .
Nie faszeruj się tyle chemią, to niszczy wątrobę.
malusieńka*
Sama nie posiadam, to znowuż fikcja literacka... Proszę nie odbierać wszystkiego dosłownie. A niektórzy ludzie niestety właśnie tyle tabletek potrzebują. Ale chyba nie o tym jest wiersz🙃
nie wiem co to jest, ale na pewno nie wiersz... w sumie to nie wiem czy płakać nad tym, czy się śmiać
1
No okej.... Każdy ma prawo do swojego zdania. Ale chyba inne osoby z portalu się z Panią nie zgadzają) Szanuję Pani prawo wyrażania własnego zdania, ale proszę o robienie tego w sposób bardziej kulturalny i o docenienie pracy autora niezależnie od tego, czy jego utwór jest zgodny z Pani koncepcją postrzegania poezji.
Sońka, te ''inne osoby z portalu'', one z rozumem się nie zgadzają, dlatego chwalą co popadnie, i tylko głupi cieszy się z tych ocenek.
tekst jest słaby, wydumany do idiotyzmu... z litości nie będę wypisywać bzdur z tego dramatu
Grafomanka, z krytyką jest jak z inteligencją – samo głośne jej deklarowanie nie wystarczy. Rzucić "idiotyzm", "bzdury" i obrazić czytelników potrafi każdy. Trudniej napisać choć jeden sensowny argument.
Sońka, a Ty czytać nie umiesz? Zobacz, dzikie węże, komoda z kopytami, firanki ze skrzydłami, zęby na ramie... dobra, dalej już nie będę, bo to żenujące
Grafomanka, Pani brak wyobraźni jest smutny... No ale nie każdy ją ma i ja to szanuję. A tak w ogóle to dziękuję za podbijanie popularności mojego utworu Pani komentarzami ❤️🌷
Ja rozumiem, że może chodzić o ukazanie jakiejś choroby psychicznej, ale nie uważam takiego sposobu za dobry...
Grafomanka ok
Grafomanka.1 Śmiać się to nie masz z czego, ale płakać jak najbardziej:*** płaczcie raczej nad sobą
i nad waszymi dziećmi!*** jeżeli cię nimi Bóg obdarzył. Tak samo pozakładałaś kolczatki na dojazdach do twoich rubieży, udając twierdzę nie do zdobycia, mimo że masz dostępne dojazdy i objazdy z każdej strony. Twoje EGO przerosło twoje zdolności i możliwości. Dobra rada jest taka ; zejdź na ziemię, wszak po równym łatwiej się poruszać i upadek jest mniej bolesny. Powodzenia.
realista, otrzymałeś blokadę zwrotną... nie ma tak, że ty blokujesz mnie, a ja ci pozwalam w brudnych butach włazić... na resztę bzdur nie odpowiadam, bo szkoda śliny
Sztuka jest niewymierna. Tekst prawdziwy o psychice ludzkiej.
Ciekawie przedstawiony stan PL. Metaforyczne spojrzenie.
5.
NO!
Dziękuję bardzo za otwarte spojrzenie, komentarz i ocenę 🪻Życzę miłego dnia!
Fajny surrealistyczny klimat! Ale to nawiązanie do „chje, muje, dzikie węże” – mistrzostwo! Z czystym sumieniem daję 5 *
Dziękuję bardzo! 🌹Pięknego dnia życzę)
Jak dla mnie to na duży plus, szczególnie za surrealizm i kreatywno5
Świetny ten surrealizm, dzikie węże przybiły mnie odrazu. 5
Dziękuję ❤️
NinjaC dziękuję 🌸
Grafomanka po prostu nie potrafi tańczyć bacciaty i dla tego się czepia.
Od lat ci piszę, że ''dlatego'' piszemy razem, a ''od razu'' oddzielnie... i nadal błędy.
Graf, od lat?
NinjaC, od kilku... xD
Graf, umknęło mi kawał naszej znajomości.
NinjaC, bywa... xD
Graf, albo ci się ten surrealizm udzielił.
NinjaC, na taki mnie nie stać... ale podoba mi się ta radziecka szafa z kartonu, kiedyś Hanka w tych kartonach, a teraz zrobili z tych kartów szafę... to mi imponuje xD
kartonów*
Grafomanka 3 min. temu
kartonów*
Anka, a pamiętasz tę stodołę na Mazurach? Jak stoczyliśmy się z siana na tych na dole? Tam też było od groma kartonów
😂 To była akcja rodem z filmu komediowego!
o nim pseud, nie pamiętam, chyba byłeś pijany i w urojeniach mnie widziałeś, a to była Halina... xD
Grafomanka Są takie wspomnienia, które nawet po latach wywołują nagły napad śmiechu
Ok, wstydzisz się — to już nie będę
o nim pseud, nie prawda, znam Graf od lat i ona nigdy nie była na Mazurach.
Czyli znowu kłamała
o nim pseud, bardziej mnie ta bacciata intryguje.
''Świt zastał ją w łóżku'' - na Dominikanie albo na Dominiku, ale to detale xD
NinjaC, nieprawda... co ty dzisiaj tak szalejesz z błędami?
Graf, z telefonu pisze xd
NinjaC, to cię będę poprawiała... podoba mi się to xD
A co ty tak się czepiasz wszystkich, to już nie można sobie w spokoju błędów narobuić?
wiersz zły, błędy złe. Ja nie wiem.
NinjaC, można ''narobuić'', ale można też poprawiać... xD
E tam, dobry, przednia zabawa... xD
Graf, zaraz zacznę robić błędy specjalnie, żebyś miała po co żyć
NinjaC, dobra... xD
Ten twój pseud, to takie wyższe sfery opowi?
NinjaC, tak, chwalił się się, że najwięcej chorób brzydkich złapał, więc stał się guru na opowi... xD
arystokrata w końcu... a prawda, jeszcze jachty ma, jakby któraś była zainteresowana... xD
Graf, do byle kogo języka nie strzępi.
bardzo roztropnie.
NinjaC, jak trzeźwy, to wybredny, ale po pijaku... xD
Jak ktoś bywa na Mazurach to musi mieć jacht
a przynajmniej kajak
i nie wiem czy trzeźwieje... jakoś nie wygląda xD
Graf, na awatarze wciąż wymiotuje
NinjaC, ostatnio miał biegunkę... ale chyba mu przeszła, teraz co innego, może to od słońca xD
Graf, tak myślałem, że będziesz go obgadywać. Wsyd.
NinjaC, lubię go obgadywać... xD
co z tą bacciatą na stole? plotki czy serio potrafisz takie rzeczy?
wsyd... e tam, dopóki mówią o nim, dotąd będzie sławny...
NinjaC, jakie rzeczy?
Graf, myślisz, że on nas teraz czyta?
żadne, napisałem chyba BACCIATA na stole.
NinjaC, jakby nie czytał, to bym nie pisała o nim... xD
może śpi i się nie dowie, że mu dupę robimy?
NinjaC, nie byłam jeszcze na Dominikanie i nie tańczyłam bachaty... ponoć zmysłowy taniec
NinjaC, on nigdy nie śpi... xD
nie wtrąci się, bo to by zabiło jego legendę mistycznego guru z piwnicy?
NinjaC, w sumie, jak tak zagłębić się w temat, to faktycznie jest tutaj guru... i nie z piwnicy, tylko z jachtu...
bacciaty brzmi lepiej, idę za autorem, nie zapomnijmy czemu tu się znaleźliśmy.
a jachty ostatnio podrożały, słyszałeś? xD
bachaty brzmi jak jakieś szczep bakterii
słyszałem, kto by nie słyszał.
zawsze rano ceny sprawdzam.
NinjaC, dla absurdu, tak? Ja tam nabijam komentarze, niech się dziewczyna nacieszy popularnością... xD
Graf, oj nie mów tak, to już po niżej pasa.
traktujesz naszą rozmowę jak zimne nabijanie komentarzy? :(
NinjaC, dlaczego ''po niżej'' nie razem?
E tam, po niżej, po wyżej... grunt, że coś się dzieje.
A ty nie?
Graf, znam cię od lat, a tu takie instrumentalne traktowanie.
NinjaC, na więcej nas już nie stać... pseud schował się w stodole, niedługo wyciągnie słomę z butów xD
I to, patrzenie z góry, że jesteś wielki influ-opowi i nabijasz komuś komentarze. To takie bezduszne/bez duszne* do wyboru.
NinjaC, przecież się wygłupiam... czy mam serio pisać, bo zgłupiałam teraz?
Dobra, starczy jej?
NinjaC, a tobie?
Graf, ja tak mogę w nieskończoność do 00:30
no może 00:40
pseud, się fajnie wygłupia ale z nie z byle kim :(
ja nieraz myślę, że on jest o ciebie zazdrosny wiesz?
NinjaC, ja nie wiem do której mogę, bo leżę sobie z laptopem... a kiedy zamilknę, znaczy, że zasnęłam...
Grafomanka, no właśnie — bachaty ("bacciata" jako neologizm, ok)
🤣
a tu kurs za darmo
https://youtube.com/shorts/bES-qvnH390?si=GqN8BWZnfJpO7bqN
Notopech, istotnie, wyjątkowo zmysłowy... xD
Nie jest zazdrosny, czasami się tylko wygłupiamy, ale on ma dziwny charakter, wygłupia się, wygłupia, a później jakieś jazdy chore uskutecznia i pretensje do całego świata, znaczy do mnie... xD
któż z nasz tak nie ma.
NinjaC, że co, że wszyscy faceci, to jak dzieci w piaskownicy?
Graf, nie wszyscy. Ci narcystyczni.
NinjaC, to mnie się tacy nie podobają...
Graf, ja wiem.
znamy się od lat
NinjaC, no przecież... xD
Graf, odpowiedział bym ci emotką, ale admin za moje poczynania na portalu zablokował mi emotikony :(
;/ :/ ;( :) :( - takie gówno mi zostao
starasz się i tyle pozytywu. Firanki nie mają skrzydeł ani kopyt komoda. Owszem da się posłużyć metaforą gdyby - firanki uskrzydlone przeciągiem. W relacji oryginalnej metafory nie ma. Komodę zostaw bo jej nogi mogą być podobne do kopyt, ale wystukiwać mogloby kulawe krzesło albo stół z powyłamywanymi nogami, tyle, ze podczas trzęsienia czy tsunami.
A babcia, mimo ciężkich, olowianych powiek (tyle może być jedyną tu metaforą nieudziwnioną ad hoc, na gwałt. Dobra, gdybyś zamierzala ją uśmiercić, co nie jest zamiarem gdyż wachluje zapewne z wysiłkiem. Ale alleluja u do przodu😀
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania