...
co się w lesie porobiło
niedouków nam przybyło
co się teraz dzieje wiecie
jeśli nie
pewnie se dopowiecie
i drwalowa nie pomoże
gdy na głowie jest poroże
...
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego dnia
...Do szuflady→Zagotowałaś mi szyszynkę tym tekstem~💥
Pierwsze dwie to, skojarzenie z dziadami i początkiem koziołka matołka.
Niezła mieszanka zaś. Można by nawet na bardzo upartego pomyśleć,
że każdy z owych bohaterów, inne myśli reprezentuje.
A zakończenie, to niby brzmieniem pozytywnym trąci,
bo przy ognisku, ogrzać członki można. Byle nie zwęglić🤣
Brakuje jeno barda, co śpiewa, więc jest, który by to ośpiewał, dla lepszego zrozumienia,
gdyż zaiste→tak czy siak, poczytalny tekst, pomimo, że kniejach zaplątanym.
Myślę, że jestem🤣→A przynajmniej, mam taką nadzieję😘
Pozdrawiam ogniście-:3)))~🌠~💣~💥~
Na chwilę przed totalnym odlotem... takie mnie naszło odreagowanie na podstawie głosów, które najpierw wryły się w oczy, a potem zaczęły buszować we włoszczyźnie mej - robiąc z niej błyszczącego fistaszka bez jakiejkolwiek obróbki cieplnej.
"Myślę, że jestem" Hm, jesteś i to jak... i tu mnie za język już nie pociągniesz/choć póki co siniaków nie widzę żadnych.
Jak zwykle orionkowybuchowo
😘-:3)))~🌠~⚡️🎆 ~~~ no taki constans we mnie.
ydalfusz oD↔"Na chwilę przed..."→potrafię zrozumieć taką sytuację w głowie🤣
Myślę, że jestem→jak to będzie po łacinie?
Orionkowybuchowo też→⚡️-:3)))~🌠😘🎆
... Do szuflady↔Faktycznie. Piękniej. Śpiewająco nawet tak🤣
No ale→"Myślę, więc jestem"↔to stwierdzenie faktu,
a→Myślę, że jestem→to takie→zwątpienie pytające?
Przepraszam bardzo, ale ogonka nie urwałem Ci, jeno ładnie przyozdobiłem
⚡️-:3)))~🌠😘🎆
Gdybym wcisnął na siłę Twój, to by zabrakło miejsca do mojego i bym nie ozdobił mysiego ogonka. Czyli nie musiałem na siłę🤣
Pragniesz pozbawić kapustę tożsamości?!🤣
Ciągnąć z język nie będę Cię, bo byś mi jeszcze odgryzła paluszki🤣
Dekaos Dondi 🤣🤣🤣
No tak... kiedyś/ jako mała dziewczynka/ nosiłam przebranie króliczka/albo innego kicający, więc mogłabym pomylić Twoje palce z soczystą karotką
To miał być taki żarcik... pisany w chmurach - wydawał się wyraźny/niestety tylko w mojej szarzyźnie... to pewnie wynik różnicy ciśnień i małej turbulencji mojego rozumu.
Zaraz skasuję tę niezrozumiałość.
Nie kasuj, jest fajny klimat... chciałam wejść w literki, bo jestem więc i myśleć powinnam, ale zagubiłam się... nawet nie wiem czyja to chata, bo chyba nie drwala, skoro jego żona puka do drzwi i zagląda do okien... jest też śmieszny motyw, z tym czwartym, który gdzieś tam w tle zawraca w głowie jedynej kobiecie w tym towarzystwie... i którego trzeba wyeliminować. Chociaż pewnie nie do końca, bo jak mistrz od niedzieli do piątku, to wolna sobota wychodzi... rany julek, gdzie Ty mnie prowadzisz? xD
Drwal to łajdak nie z tej ziemi. On sprowadza pod wspólny dach obce baby... a ja jestem bardzo delikatna kobita i potrafię czasem zapukać do własnych drzwi - mając zawsze przy sobie klucze... no dalej, to już nic nie napiszę.🤣🤣🤣
bo tak jest gaździno miła
by siem kawa niwychlupła
na obrusik bielelusieńki
a drwalowa znów nidupła 🤣🤣🤣
Komentarze (36)
A gdzie ciemnemu ludowi do Skiroławek 🤣🤣🤣
by zrozumieć tamtą powieść...
sam pan widzisz nie przelewki
jeden w nosie dłubie sobie
inszy skrobie w kajeciku
a dźwiów nimo... sam pan powiedz
co się w lesie porobiło
niedouków nam przybyło
co się teraz dzieje wiecie
jeśli nie
pewnie se dopowiecie
i drwalowa nie pomoże
gdy na głowie jest poroże
...
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego dnia
wszak to panie jaki pogrom
dźwi do lasa skradli stare
drwal ukaza nocom wydał
nowe wstawim... damy radę
5.
Spokojnych i kolorowych snów, których ci chyba brakuje.
NO!
dyć witojcie gospodarzu
cóż tam trzymiesz za pleckami
jakoś mokro gałenziówko?
wrzucej może się zarzażi
ino nie kręć w palenisku
kijkiem liści ni rozgartuj
boś ty woźnym jest w tym borze
oko miej na wszystko... wartuj
idem strawy nagotować
drwala muszę ściągnąć z wyrka
by był gotów mój chłopina
i siekierkę dzierżył w rynkach
na wypadek zawieruchy NO!
Pierwsze dwie to, skojarzenie z dziadami i początkiem koziołka matołka.
Niezła mieszanka zaś. Można by nawet na bardzo upartego pomyśleć,
że każdy z owych bohaterów, inne myśli reprezentuje.
A zakończenie, to niby brzmieniem pozytywnym trąci,
bo przy ognisku, ogrzać członki można. Byle nie zwęglić🤣
Brakuje jeno barda, co śpiewa, więc jest, który by to ośpiewał, dla lepszego zrozumienia,
gdyż zaiste→tak czy siak, poczytalny tekst, pomimo, że kniejach zaplątanym.
Myślę, że jestem🤣→A przynajmniej, mam taką nadzieję😘
Pozdrawiam ogniście-:3)))~🌠~💣~💥~
Na chwilę przed totalnym odlotem... takie mnie naszło odreagowanie na podstawie głosów, które najpierw wryły się w oczy, a potem zaczęły buszować we włoszczyźnie mej - robiąc z niej błyszczącego fistaszka bez jakiejkolwiek obróbki cieplnej.
"Myślę, że jestem" Hm, jesteś i to jak... i tu mnie za język już nie pociągniesz/choć póki co siniaków nie widzę żadnych.
Jak zwykle orionkowybuchowo
😘-:3)))~🌠~⚡️🎆 ~~~ no taki constans we mnie.
Myślę, że jestem→jak to będzie po łacinie?
Orionkowybuchowo też→⚡️-:3)))~🌠😘🎆
Tytułowo 🤣, ale piękniej brzmi po włosku🫠
Penso quindi sono
⚡️-:3)))~🌠😘🎆
(A teraz pozbawiłeś mnie ogonka AUUUĆ)
No ale→"Myślę, więc jestem"↔to stwierdzenie faktu,
a→Myślę, że jestem→to takie→zwątpienie pytające?
Przepraszam bardzo, ale ogonka nie urwałem Ci, jeno ładnie przyozdobiłem
⚡️-:3)))~🌠😘🎆
Nie odpowiedziałam... teraz natrafiłam na swojego 'nietakta'/ robiąc porządki przedświąteczne/... Puto me/Penso di essere - też do zaśpiewania🫠
Dużo... i jeszcze więcej 😘-:3)))~~🛎~~ Za DłUżSZą CHwiLę❗️
puk stuk głucho-(tekst)-nie otwiera→dziwna cisza na stronie→mniemam
🎆↔widocznie zasnął susłów stadem↔chyba zastosuję niebawem💣
zastanawiam się... i szyszynka pytanie kleci→czemu strona pustką świeci O
Bo ona/znaczy szyszynka ma... chyba nie domaga hm, albo czyta nie po kolei/znaczy ma jakąś swoistą skrzyżowaną lateralizację czy innego felera O🙂🫣
coś za coś😘
Ale, że co... w tej wschodniej jest jakaś dziurka, i w nią schowałeś końcówkę ogonka/znaczy mojego ogonka
Pragniesz pozbawić kapustę tożsamości?!🤣
Ciągnąć z język nie będę Cię, bo byś mi jeszcze odgryzła paluszki🤣
No tak... kiedyś/ jako mała dziewczynka/ nosiłam przebranie króliczka/albo innego kicający, więc mogłabym pomylić Twoje palce z soczystą karotką
To miał być taki żarcik... pisany w chmurach - wydawał się wyraźny/niestety tylko w mojej szarzyźnie... to pewnie wynik różnicy ciśnień i małej turbulencji mojego rozumu.
Zaraz skasuję tę niezrozumiałość.
...ja Cię prowadzę do jednego słuszneego celu!
A Ty co... nie poznajesz naszej chatynki z kraja🤣🤣🤣
bo tak jest gaździno miła
by siem kawa niwychlupła
na obrusik bielelusieńki
a drwalowa znów nidupła 🤣🤣🤣
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania