consummatum

Gdzieś na kuli ziemskiej rżną się prowincjonalnie, pod pierzyną.

 

nie jestem po Bourbonach

telepany od kołyski owoc miłości zamojskiej linii samogonników

może i nawet pomiot deliryczny

bez orzekania o prycie i szczepach suchego pyska

 

jeszcze stać mnie na podchodzącą metaforę

i wyrzeczenie metafizyczne

nie muszę wyskakiwać jak Filip z Konopielki

na zmechacony kłak dziennego światła

poza dłuższe rozkloszowane

albowiem w zbiorowych dołach lepiej prześwituje

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • JamCi miesiąc temu
    O Ty chyba faktycznie gdzieś z Lubelszczyzny, bo tylko u nas mówi sie "pryta".
  • Piotrek P. 1988 miesiąc temu
    Ten klimatyczny tekst poprawił mi humor, 5, pozdrawiam :-)
  • Grain miesiąc temu
    końcówka do zmiany- jakby powiedziała pani w sklepie z gadżetami miłosnymi.
  • skandal miesiąc temu
    podmiot deliryczny! piękne jak cała reszta

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania