córka
„Bilet? O, proszę”
Taka śmieszna ta moja córka kochana,
taka córki uczciwość ręki podana
i dobroć niesłychana.
Wierzga czasami i burczy,
a krzyczy krzykiem osoby zranionej.
I buntu tyle,
uśmiechu tyle,
radości życia,
tkliwości delikatność.
Jak kwiat, co nad nim motyle
i pszczoły.
Wrażliwość serca co rozkwita.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania