Coś ci zostało?

Słyszę twój krzyk — czuję szczęście.

Słyszę twój śmiech — czuję strach.

Słyszę twój płacz — czuję satysfakcję.

 

Czuję się pół w niebie,

Gdy umierasz.

Bo na rękach masz mnie.

A ręce parzą.

Więc trzymaj mnie,

Aż ci ręce odpadną.

 

Szarp się, konaj,

Wrzeszcz niemiłosiernie,

Rozmaż się,

Zmęcz się.

Może ktoś ci pomoże?

Ha!

Ciekawe niby kto!

 

Dlatego ty, podświadomość,

Podtrzymaj i wytrzymaj,

A może będę normalny.

 

Albo już możesz grób sobie wykopać.

Drugi w życiu.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Szczepan 3 miesiące temu
    Niepokój jako narrator. Skuteczne...
  • Kiedy jest dzisiaj 3 miesiące temu
    Dziękuję :)
  • Szczepan 3 miesiące temu
    Zostaje w głowie.
  • realista 3 miesiące temu
    Kiedy jest dzisiaj. Ten utwór kojarzę z podwójnym konaniem Matki, trzymającej martwe ciało Syna wg Piety w Watykanie.
  • Kiedy jest dzisiaj 3 miesiące temu
    realista, Ciekawa interpretacja.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania