Coś, co kocham
Coś, co kocham płynie w rzece. Coś, co kocham ma wielkie znaczenie. Myśli kolorowe wypełniają spróchniałą głowę. Bo zaczynam coś znaczyć…
Coś, co kocham biega po lesie. Coś, co kocham liczy się dla ciebie. Serce wypełnione nadzieją, w gnijącym wnętrzu. Ma do zaoferowania coś więcej niż sympatia…
Coś, co kocham znasz dokładnie. Coś, co kocham milczy znów w słuchawce. I czekam na znak od Ciebie. Bo kimś kogo kocham, to ty.
Komentarze (3)
Kicha po całości...
Wyrzuć tę spróchniałą głowę i gnijące wnętrze. Bardzo niesympatyczne wyrzuty jak na cierpiętniczy list. Dobierz inne przymiotniki dla głowy i wnętrza.
Nie zamieniaj człowieka, którego kochasz na "coś" (tak zrozumiałam). Z jakiego powodu piszesz o sobie "spróchniała głowa", "gnijące wnętrze". Jest tyle synonimów do tych wyrazów, które mogą odzwierciedlić wszystko, co chcesz powiedzieć. Poszukaj w internecie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania