coś na kształt tęsknoty (o czym szepczą wierzby)
pochylają się ku wodzie
widok jakich wiele
nic co wymagałoby szczególnej uwagi
a jednak ich włosy
długie i ciężkie od wspomnień
zanurzają się w tafli z taką dokładnością
jakby ktoś kiedyś nauczył je tego gestu
woda przyjmuje wszystko
nie ma w zwyczaju odmawiać
choć jeśli się nie mylę
bywają chwile
kiedy drży odrobinę wcześniej
niż powinna
gałęzie przenikają w korzenie bez sprzeciwu
jakby kierunki świata zostały już dawno zniesione
i nikt nie uznał za stosowne nas o tym powiadomić
kręgi czasu rozchodzą się w ciszy
z niemal przesadną starannością
jakby pilnowały porządku
którego nikt już nie rozumie
odbicia trwają o ułamek chwili za długo
jakby zwlekały z powrotem
albo nie były pewne
czy jeszcze istnieje miejsce
do którego wrócić
bezczasowa opowieść sen przepływa
cicho wplatając się w ich włosy i taflę wody
stare wierzby szepczą
nie do wiatru
nie do wody
lecz jakby do kogoś
kto nauczył się słuchać z drugiej strony
i wszystko wygląda tak jak powinno
naprawdę
a jednak zdarza się
że ktoś stojący nad brzegiem
ma niejasne
trudne do uzasadnienia wrażenie
że został zauważony
nie przez drzewa
lecz przez ich odbicie
które – co nie jest łatwe do przyjęcia –
od pewnego czasu patrzy pierwsze
pojawia się coś na kształt tęsknoty
choć nie ma już
do czego wracać
Komentarze (4)
Malarze często wykorzystują motyw płaczącej wierzby... ja lubię kiedy samotna, targana przez wiatr. Lubię patrzeć jak miotają się gałęzie i wracają na swoje miejsce, a kiedy jeszcze nad brzegiem jeziora czy rzeki... cud natury.
Dziękuję Grafomanko. Widzę je tak samo, targane wiatrem, powracające do siebie... uwielbiam wierzby
"że został zauważony
nie przez drzewa
lecz przez ich odbicie
które – co nie jest łatwe do przyjęcia –
od pewnego czasu patrzy pierwsze" - to jest moment, na który czekałam, który dociera do mnie najbliżej.
Bardzo dobry wiersz.
Dziękuję, Romo.
To możliwe, bo tam wszystko się odwraca. To dosc osobliwy wiersz, ale właśnie miałam potrzebę taki napisać.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania