Coś o Tobie
Jak można kłamać w żywe oczy.
Jak można miłość wyznać o północy.
A potem jakby nigdy nic poprostu sobie iść.
Chciałabym znaleźś w środku nocy.
Kwitnący raz w roku kwiat paproci.
I wtedy zażczyła bym sobie byś doznał cierpienia.
Z rąk innych kobiet.
Byś zwijał się z bólu i słone łzy ronił.
A ja bym śię śmiała tak jak ty to teraz robisz.
Tylko że ty wiesz że ja tego nie zrobie.
Bo ty dobrze wiesz że zależy mi na tobie.
Komentarze (3)
Podoba mi się. Jest w tym wierszu ,,coś" co sprawia, że jest dobry. Najbardziej przemawia do mnie żal podmiotu lirycznego i to, że choć bardzo cierpi, nie jest w stanie skrzywdzić osoby, przez którą został skrzywdzony. Zostawiam 5.
Dziękuje.
znaleźś - znaleźć*
śię - się*
Wydaje mi się że widziałam jeszcze jedną literówkę ale chyba ją zgubiłam albo mi się chyba przewidziała ale naprawdę zgadzam się z nibarbie *chichot*
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania