Crex crex
Usiądźmy razem w trawie
naprzeciw górki z piachu i żwiru.
Czy widziałeś kiedykolwiek rozwiniętą rdzę?
Blacha zamarła przybierając kształt biegnącego smoka.
Słyszysz jak derkacz za naszymi plecami śpiewa godową pieśń?
Czy blacha zamieniła się w rdzę słuchając śpiewu derkacza?
Czy rozpadnie się w cynamonowy pył?
Usiądźmy razem w trawie
sprawdźmy czy śpiew zamieni wzgórze w kurhan.
Może nikt oprócz nas nie zapamięta smoka z blachy
który nie zdążył uciec.
Komentarze (30)
Słyszę derkacza i widzę smoka z blachy. Bardzo obrazowy wiersz i bardzo mi się podobuje, piątak ?
Pieśń miłosna derkacza jest nie do wytrzymania ?
No i jestem, a jak już jestem, to się ukażę ;)
Subtelnie o przemijaniu. Lubię takie delikatne i spokojne wiersze, bo niby za dużo się nie "dzieje", ale pod powieszchnią kryje się głębia. I to jest właśnie urok tego typu wierszy.
Pozdrawiam :)
Wiem, że lubisz spokój i delikatność. Odnajduję je w Twoich tekstach:)
Dzięki, że się odezwałeś, Shogun. pozdrawiam.
Derkacz zamieni się w trawę, blacha w rdzę, będzie następny derkacz, nowa blacha, i tak w kółko, zostanie tylko ten śpiew. Wokalność ptaków jest zadziwiająca. Derkaczy ani śladu, lecz taka majna brunatna potrafi wyćwierkiwać rozmaite trele: ker-ker, tju-tju, grrrrr!. A najbardziej roześmiana jest kookaburra. Samiec rozpoczyna arię, samiczka podchwytuje i wychodzi z tego efektowny duet: https://www.youtube.com/watch?v=TqdRQxgtZtI
Piękny wiersz ☆☆☆☆☆
"Zostanie tylko ten śpiew...". Ładnie napisałeś, Narratorze. Kiedyś przeczytałam powieść Doris Lessing pt. 'Trawa śpiewa". To była przejmująca opowieść.
A kookaburra jak chór derkaczy. Nie wysłuchałam do końca, nie dałam rady. Ale już mam rozeznanie.
Oprócz śpiewu ptaki serwują jeszcze taniec godowy.
Jak zobaczysz ten taniec tutaj, od minuty 2:00 parskniesz śmiechem. Polecam, szczególnie od drugiej (słownie) minuty:
https://www.youtube.com/watch?v=GXALUtzQXpQ
Trzy Cztery Przeglądałem kilkanaście krótkich filmów, lecz niestety żaden ani trochę nie oddaje piękna i zabawności śpiewu tych ptaków. To trzeba usłyszeć w naturze. Dziwaczny okaz. Wyobraź sobie skrzyżowanie kaczki z sową. Gdy tylko usiądzie na drzewie to już wiem, że w pobliżu kryje się jakiś wąż, bo one na nie polują. Połykają je w całości, lub unoszą wysoko i zrzucają na ziemię, żeby ogłuszyć i zjeść później.
Trzy Cztery Fajny ten filmik, ale smutnie się kończy. Mamy więcej z rajskich ptaków aniżeli nam się wydaje. Wypinam klatę, dumnie podnoszę głowę, jeśli jadę rowerem przyspieszam, jeśli płynę zanurzam się pod wodą dłużej, robię wszystko, żeby przyciągnąć jej uwagę. Szpan? Można to tak nazwać, ale naprawdę jest to sprzedaż genów na giełdzie życia. Która da więcej?
To prawda, film kończy się smutnie. Taniec nie zachwycił samiczki. Może nie lubiła podskakujących tancerzy i szukała szarego, siedzącego w cichym zamyśleniu na gałązce, poważniejszego ptaszka?
Co do szpanu, nieszpanu, uważam, że dobrze robisz. Świat trzeba wspierać, nawet własnym sposobem chodzenia. To nie jest oszukiwanie, gdy np. ktoś jest zmęczony, a zmusza się do chodu sprężystym (na miarę sił) krokiem. To jest wiara, że warto się wysilać. Ale tez trzeba oddawać się lenistwu, a nawet gnuśności, odpuszczać sobie (ale Ty to wiesz:)), żeby innym razem dać radę, np. wciągnąć brzuch.
To w sumie taka zabawa ze sobą, a zabawa daje radość.
Ktoś, kto tak się śmieje, to musi być zjadacz węży! Karramba! Tzn. kookaburra!
(Ale skrzyżowanie kaczki z sową?).
Trzy Cztery To szpanowanie było dawno temu, tak dawno, że czasem się zastanawiam, czy w ogóle coś takiego robiłem. Z upływem czasu natura oszpeca mężczyznę, żeby broń boże którejś nie wpadł w oko i z jego przeterminowanych genów nie powstało jakieś nieszczęście. Ale dopiero wtedy jest się zupełnie wolnym, można spokojnie rozmyślać o świecie, doceniać kruchość i piękno życia, nie będąc niewolnikiem instynktu oraz testosteronu. Wszyscy kończymy z pieśnią łabędzią na ustach :)
Narrator Niedawno siedziałam w altanie z moim synem i jego kolegą, i westchnęłam:
- Jaka piękna jest ta trawa pełna białych kulek, tej koniczyny. Ale jakie to dziwne - miesiąc temu cała była żółta od mleczaków, a teraz ich nie ma. Jak to?
- Bo każda roślina ma swój czas - powiedział kolega mojego syna, który urodził się na wsi. - Wtedy był czas mleczy, teraz - koniczyny.
Jakie to proste...
Bardzo piękny i inspirujący wiersz w klimatach fantasy, świata przyrody, czasu wolnego oraz dobrej wyobraźni, idealnej do pisania wierszy, takich jak właśnie ten.
5, pozdrawiam :-)
Tak, Piotrek, w klimacie "czasu wolnego". To bardzo ważne. Dziękuję, że zajrzałeś.
Tak się zastanawiam, co ma ta rdza do śpiewu derkaczy i nie wiem? Oświecisz?
Śpiew godowy derkacza:
https://www.youtube.com/watch?v=hfyXxFVEcHs&t=2s
Komentarze pod filmem pomogą zrozumieć, dlaczego coś, co jest w pobliżu, np. kawałek blachy, może zamienić się w pył, rozpaść się na drobiny.
A przecież to pieśń miłosna.
A z blachy był smok.
Nastaw dźwięk na full.
Trzy Cztery, tak, to jest taki dźwięk, jakby skrobać po zardzewiałej blasze - okropność. Teraz rozumiem i powiem, że świetnie to oddałaś... super!
:))
Wiesz lauro123, moim zdaniem nie jest aż taki dobry, żeby mieć pięć. Ale wybacz szczerość :-)
Miało być Trzy Cztery, przepraszam najmocniej !!!
Unikat, chociaż ty w obłęd nie popadnij, bo już mi wystarczy tych ''wielbicieli'', których mam...
laura123 podumam nad tym wierszem jeszcze, ale obiecuję: postaram się nie popaść :P
Unikat, dobrze by było...
Unikat, może i nie jest. A może nie słyszałeś nigdy takiego śpiewu za plecami, czyli blisko. A to już trzeba zwiewać... Albo - nie...
Za pomyłkę nicków nie gniewam się.
Chwila uchwycona słowem. Lubię. I fajnie, bo niby wszystko powiedziane a tak ładnie niedopowiedziane.
Wiesz JamCi, to nie była chwila, ale ją stworzyłam.
Kiedyś przechodziłam prawie codziennie obok budowy, powstawał tam dom jednorodzinny. Leżała górka piachu. Na górce - kawał powyginanego, zardzewiałego żelastwa. Po drugiej stronie uliczki - dzicz. Piękna łąka pełna ptactwa. Może jak przechodziłam czwarty, czy piąty raz, pomyślałam, że to żelastwo wygląda jak jakiś stwór, znieruchomiały w biegu. I zaczęłam o tym myśleć.
Trzy Cztery no i coś ciekawego wyszło :-)
Dziękuję!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania