Cristal Patio
Widziałem dziś modliszkę, w złotych sandałach wyglądała
pięknie. Tylko ten drapieżny uśmiech i wilgotne oczy. Nie
patrzyła na mnie, dyskoteka i światła, muzyka i spocony tłum.
Młodzieniec w celowniku. Uzdrowiskowy szał.
Lubię ten klimat, rozgarnianie buszu, porykiwanie lwów.
Taniec na linie, wyciszone telefony. Moja Afryka była inna,
pachniała dymem palonych traw, potem narodzin.
Płaczem dziecka.
Moja Afryka pozbawiła mnie złudzeń, odkryłem brudne
szmaragdy, seks na godziny, gdzie biel topi się w czerni,
lekarzy z dyplomami Sorbony usypiających swój gniew
działką koki, i ułomność ciała.
Tu jest inaczej, safari ma ludzka twarz, krew pozostaje w żyłach,
wysysany szpik się odradza, a modliszka nie zjada nikogo.
Widziałem dziś modliszkę, w złotych sandałach wyglądała
pięknie. I jak tu nie kochać życia?
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania