Cud techniki
Dziób zadarł.
Stalowy ptak.
Jego ciężar to waga płetwala błękitnego.
Skrzydła długie jak sam basen olimpijski.
Silniki potężne. Średnica jednego to tyczka skoczka.
Zbiorniki trzy. Każdy wypełnia jedna cysterna.
Biały ptak wzbił się.
Leci.
Dudni w nim moc silników.
Biały olbrzym frunie.
We wnętrzu mnóstwo siedzeń.
Dużo więcej niż ma Teatr, Filharmonia razem.
A każde miejsce zajęte.
Na każdym jedno życie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania