Pióro masz dobre - to trzeba przyznać otwarcie - skojarzyło mi się ze Szlemielem Singera. Nie wiem, czy to dobry trop...
Musisz opublikować kiedyś jakiś dramat. Chętnie poczytam.
Okrutne te kobiety... Choć też tak gonić i gonić za nieosiągalnym, a może straconym...
I dołączam się do prośby Johnny'ego - weź opublikuj jakiś dramat xd. Mało kto w internecie pisze, więc zawsze fajnie poczytać xd
Sufjen↔Dobrze napisane. I także forma tekstu, w mym guście. Pokawałkowany i krótkie zdania.
Jako że mam czasami, dziwne skojarzenia,nawet "od czapy"
to tak... nieco z... "Skrzypkiem na dachu" I Dniem świstaka"
Pozdrawiam😆:)
Ciekawe rusztowanie zbudowane z życia. Niby wszystkie kondygnacje jednakowe, a jednak inne. Cel jeden praca, nieustająca praca i kobieta... Dominująca w domu. Mój Pan jest drogowskazem dla mężczyzny i zarazem biegiem życia. Przemijanie z ciągłym poszukiwaniem drogi do domu, do Krakowa. W społeczności żydowskiej zwłaszcza ortodoksyjna, kobiety nie zajmują zbyt dużo miejsca obok mężczyzny. Są jakby odizolowane od spotkań.
Ty pokazałeś obraz w innym znaczeniu - trochę satyryczny.
Co do Krakowa, to co roku na Szerokiej odbywa się Festiwalu Kultury Żydowskiej. Może Menasze właśnie na Kazimierzu odnalazł dom.
Komentarze (19)
Fajne... Z pomysłem i z pazurem 5
Dzięki za odwiedziny :)
Fabuła spoko, ale zapis momentami mnie denerwuje...
Bywa i tak. Aczkolwiek dzięki za lekturę i dobre słowo o fabule. :)
Sufjen nie ma sprawy, jak tylko jestem obecny, to zawsze luknę ;)
Akwadar Wiem. I cenię sobie takie odwiedziny. :)
Akwadar Bo mam wtedy poczucie, że to, co piszę, nie jest nędzne, ale takie, że komuś chce się to czytać.
Sufjen, a jak jeszcze czytane ze zrozumieniem... no ten tego tam, co racja to racja
Akwadar Ty przynajmniej masz to do siebie, że czytasz ze zrozumieniem.
Sufjen też tak mi się wydaje... ale diabli wiedzą ;)
Akwadar ;)
Pióro masz dobre - to trzeba przyznać otwarcie - skojarzyło mi się ze Szlemielem Singera. Nie wiem, czy to dobry trop...
Musisz opublikować kiedyś jakiś dramat. Chętnie poczytam.
Dziękuję, Johnny :) Może w najbliższym czasie coś opublikuję. Zobaczymy.
Okrutne te kobiety... Choć też tak gonić i gonić za nieosiągalnym, a może straconym...
I dołączam się do prośby Johnny'ego - weź opublikuj jakiś dramat xd. Mało kto w internecie pisze, więc zawsze fajnie poczytać xd
Haha, okrutne. Dzięki za odwiedziny :)
Sufjen↔Dobrze napisane. I także forma tekstu, w mym guście. Pokawałkowany i krótkie zdania.
Jako że mam czasami, dziwne skojarzenia,nawet "od czapy"
to tak... nieco z... "Skrzypkiem na dachu" I Dniem świstaka"
Pozdrawiam😆:)
Dzięki, Deakosie za odwiedziny! Klimatycznie dobry trop. Choć dodałbym jeszcze opowiadania Singera. Pozdrawiam :)
Ciekawe rusztowanie zbudowane z życia. Niby wszystkie kondygnacje jednakowe, a jednak inne. Cel jeden praca, nieustająca praca i kobieta... Dominująca w domu. Mój Pan jest drogowskazem dla mężczyzny i zarazem biegiem życia. Przemijanie z ciągłym poszukiwaniem drogi do domu, do Krakowa. W społeczności żydowskiej zwłaszcza ortodoksyjna, kobiety nie zajmują zbyt dużo miejsca obok mężczyzny. Są jakby odizolowane od spotkań.
Ty pokazałeś obraz w innym znaczeniu - trochę satyryczny.
Co do Krakowa, to co roku na Szerokiej odbywa się Festiwalu Kultury Żydowskiej. Może Menasze właśnie na Kazimierzu odnalazł dom.
Miłego dnia
Dziękuję za rozbudowaną refleksję. Może akuratnie się zadomowił na Kazimierzu. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania