Cukrzyca (o chorobie babci widzianej oczyma dziecka )
Cukier położył ją do łóżka, odstraszył znajomych.
Skrępował jeden bok, uczynił zależną.
Skazaną na łaskę,
skazaną na niezrozumienie.
Oskarżoną o przesadę,
oskarżoną o udawanie.
Cukier przyniósł gorycz,
odebrał radość,
wymazał uśmiech z jej twarzy.
Cukier ją poniżył,
pozbawił prawa do intymności,
wycisnął łzy,
zamknął usta wstydem.
Cukier stopniowo odebrał jej godność,
sprawił, że czuła się niewiele warta.
Zgasił blask w jej oczach,
pozbawił sił.
Cukier odbierał jej panowanie nad ciałem,
czyniąc pacynką, którą trzeba poruszać.
Silne barki, które ją kiedyś pragnęły i tuliły,
potem z niecierpliwością ją prowadziły,
podtrzymując pod pachy.
Ręce, które kiedyś sprawiały przyjemność,
potem zostały zmuszone kłuć,
sprawiając ból.
Ciche cierpienie znoszone bez skargi,
a może początki depresji.
Nie - tego słowa wtedy nie słyszano.
Trzy lata odkładania na skrzynię,
żeby choć tutaj nie być ciężarem,
żeby zachować choć trochę niezależności.
I wreszcie przeciągający się łabędzi śpiew
w blasku zimowego dnia,
jakby coś nie pozwalało jej odejść,
jakby samo łóżko nie chciało odpiąć łańcuchów.
I ślubuję ci miłość, wierność...
Co to była za miłość ?
A może właśnie była
zagrzebana pod zmęczeniem opieką,
taka, jaką mógł dać.
A może tylko przykry obowiązek,
bo nie przetrwała próby ognia,
tak jak u innych wielu.
I ślubuję ci.
I ślubuję ci miłość.
To zapis doświadczenia i zależności bliskiej mi osoby widziany oczami dziecka.
Dorośli dostrzegali jej cierpienie i starali się pomagać tak, jak umieli ale ja miałam poczucie, że w tym wszystkim była bardzo sama - jakby nikt do końca nie rozumiał, co naprawdę przeżywa.
Tekst nie powstał jako oskarżenie ani prowokacja lecz jako próba zachowania pamięci i uznania realnego doświadczenia choroby, bez upiększeń i bez sensacji.
Jest to także mój sposób oddania jej szacunku i uhonorowania tego, przez co musiała przejść.
Chciałam przez ten tekst przywrócić jej godność zabraną przez chorobę i podnieść ją z kolan - w sensie symbolicznym zdjąć jarzmo skrępowania i wstydu, które dźwigała z powodu tego, co cukrzyca i jej następstwa zrobiły z jej ciałem.
Tekst zawiera pytania i refleksje, które mogą dotyczyć każdego - o miłość, wierność, granice cierpliwości, trud opieki i relacji w obliczu choroby. Skłania do zastanowienia się nad tym jak traktujemy innych w trudnych sytuacjach - w chorobie, w opiece, w codziennych relacjach.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania