W Wehikule Czasu Wellsa jest scena pod koniec podróży, gdy bohater dociera do końca czasu i widzi gasnące słońce. Ludzi już dawno nie ma na ziemi. Jest tylko on, ostatni człowiek. Znam to uczucie, nie jest mi obce.
Otwarta dłoń niczego nie trzyma. Symbolizuje coś, co nazywa się puszczeniem umysłu. Pojawiają się nowe drogi. Kiedy uwolni się umysł to nie ma dla niego zamkniętych drzwi. Wszystko jest jasne i proste.
Dzięki :)
Nie oszukuję rzeczywistości, tylko ją opisuję. Pogódź się z tym, że nie ma jednej rzeczywistości. Czas i przestrzeń są względne. Czym innym jest rzeczywistość dla Ciebie, niż dla... na przykład Aborygenów. Oni widzą linie śnienia. Lubię książkę Arnolda Mindella "Śnienie na jawie". Nie uciekam od rzeczywistości, tylko ją tworzę.
Beloniusz
nie do końca się zgodzę. Jeżeli jest kilka rzeczywistości, to jednak tworząc nową, najczęściej piękniejszą uciekamy od poprzedniej, w przeciwnym razie Twoje dzieciństwo mogło być dobre, w kochającej atmosferze i wspaniałej rodzinie.
Mnie cieszą małe rzeczy, dlatego tworzę z nich swój "bajkowy świat"...a jednak, wchodząc dzisiaj do łazienki znowu się zmarszczyłam na widok rzeczywistości, czyli popsutej kabiny prysznicowej. :D
Pozdrówka
Takie akcje jak popsuta kabina nazywam testami rzeczywistości. Rzeczywistość ta czy inna - to tylko słowa. Kabinę tak czy siak trzeba naprawić, by na powrót stała się częścią bajkowego świata.
Nie marszcz się Asie, bo tak Ci zostanie. Alleluja i do przodu :)
Hahaha. Dopiero teraz na to wpadłem. Wczoraj mi się kran popsuł, ale nie na działce - ten z haiku, bo ten był zmyślony. W kuchni się wieczorem spusł i go naprawiałem. Twoja kabina, mój kran - Hydrozagadka.
Asie ratuj! Mam odlot, bo zjadłem puszkę imbirowych ciastek z IKEI.
Komentarze (19)
Dobre. Mam skojarzenia post-apokaliptyczne, ale to oczywiście tylko mój odbiór i może mieć zylion innych wersji.
"Nad ranem mamy ten sam sen — niestety żadne z nas go nie pamięta." - Ulubione zdanie.
Fajne rzeczy ostatnio znajduję na tym opowi.
W Wehikule Czasu Wellsa jest scena pod koniec podróży, gdy bohater dociera do końca czasu i widzi gasnące słońce. Ludzi już dawno nie ma na ziemi. Jest tylko on, ostatni człowiek. Znam to uczucie, nie jest mi obce.
Otwarta dłoń niczego nie trzyma. Symbolizuje coś, co nazywa się puszczeniem umysłu. Pojawiają się nowe drogi. Kiedy uwolni się umysł to nie ma dla niego zamkniętych drzwi. Wszystko jest jasne i proste.
Dzięki :)
Ładne jakby tchnęło wiosną i wolnością.
Ładne według skali: ciekawe, ładne, bardzo ładne, piękne :))
Pozdrawiam Sokratesie.
Aniela, Olga, a teraz kolej na... :)
no cóż, uciekamy się do różnych sposobów, żeby oszukać rzeczywistość
Nie oszukuję rzeczywistości, tylko ją opisuję. Pogódź się z tym, że nie ma jednej rzeczywistości. Czas i przestrzeń są względne. Czym innym jest rzeczywistość dla Ciebie, niż dla... na przykład Aborygenów. Oni widzą linie śnienia. Lubię książkę Arnolda Mindella "Śnienie na jawie". Nie uciekam od rzeczywistości, tylko ją tworzę.
Beloniusz
nie do końca się zgodzę. Jeżeli jest kilka rzeczywistości, to jednak tworząc nową, najczęściej piękniejszą uciekamy od poprzedniej, w przeciwnym razie Twoje dzieciństwo mogło być dobre, w kochającej atmosferze i wspaniałej rodzinie.
Mnie cieszą małe rzeczy, dlatego tworzę z nich swój "bajkowy świat"...a jednak, wchodząc dzisiaj do łazienki znowu się zmarszczyłam na widok rzeczywistości, czyli popsutej kabiny prysznicowej. :D
Pozdrówka
Takie akcje jak popsuta kabina nazywam testami rzeczywistości. Rzeczywistość ta czy inna - to tylko słowa. Kabinę tak czy siak trzeba naprawić, by na powrót stała się częścią bajkowego świata.
Nie marszcz się Asie, bo tak Ci zostanie. Alleluja i do przodu :)
Hahaha. Dopiero teraz na to wpadłem. Wczoraj mi się kran popsuł, ale nie na działce - ten z haiku, bo ten był zmyślony. W kuchni się wieczorem spusł i go naprawiałem. Twoja kabina, mój kran - Hydrozagadka.
Asie ratuj! Mam odlot, bo zjadłem puszkę imbirowych ciastek z IKEI.
Beloniusz
moją kabinę, a właściwie drzwi do niej, szlak trafił juz wcześniej
wszystko do wymiany :D
nie mam humoru, idę zjeść coś słodkiego :D
Bardzo klimatyczny utwór, przywodzący na myśl treści snów.
5, pozdrawiam 🙂
Jak najbardziej dobre skojarzenie. Świadome śnienie.
Dzięki Piotrek :)
Witam Pana Beloniusza 💪
Przyszły mi na myśl fale z "Misery"...
Dobrze napisane.
Wraz z Kathy wychodzę z kuchni. Mniej znaczy więcej. Na pokład wszystkie ręce. Płyniemy falami w stronę mniej więcej.
Wielkie dzienks Panie Jag :)
Beloniusz Coś Kinga trzeba wziąć do łapy 😏
Fajny motywy z tym połamanym kluczem:)
Zapewne żurawie są zdziwione dlaczego jakiś człowieczek złamał im klucz :))
Żurawie nie, ale Ty chyba tak :P
Beloniusz 🙂 skoro tak sądzisz
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania