ćwierć miliona par kamaszy wroga nie wystraszy

Marszparady im się marzą.

w nich, przez matki i żony,

chusteczkami wachlowani

chłopców malowani

 

Wojsko, wojsko

maszeruje wojsko

twoi chłopcy Polsko,

marsz, marsz, marsz.

 

Minęliśmy Smoleńsk,

przed nami jest Rostów,

za Rostowem pole,

na nim będzie postój.

 

Wojsko, wojsko,

maszeruje wojsko,

my obrońcy Polsko,

w mroczną dal.

 

Nogi obolałe,

poszarpane płaszcze,

a nas pędzą dalej,

w syberyjskie chaszcze.

 

Obiecał nam pomóc

pokonać Putina

ale go uwiodła

kremlowska gadzina

Wojsko, wojsko.

my dziady nie wojsko

już nie twoi Polsko

tyś ta dal.

 

Dużo było wczoraj,

pusto w sejfie dzisiaj

gości nas obora

i złowróżbna cisza.

 

Nie chciał sąsiadowi

Karol w trwodze pomóc

więc każdy z sąsiadów

sztandar zamknął w domu

 

Takich, co cudzą krwią

chcą swych koryt bronić,

trza na cztery wiatry

kijami przegonić.

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania