Cyjan

Wybiła godzina zero. Do ściany przyklejony zegar i komary.

Twoje zdjęcie sprzed lat, w pożółkłej ramce nadal wisi.

Nic się nie zmieniłeś. Ten sam wyraz twarzy z wykropkowanymi błędami,

jak gdybym miała wkleić tam nowe łgarstwa.

 

Tło wyraźnie dojrzało. Mając do dyspozycji tylko podstawową paletę,

z koloru nieba i trawy utworzyło cyjan,

a przecież wystarczyło tylko zmieszać naszą krew, błękitną z czerwoną

i powstałby duchowy fiolet.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • JeanVonKarr 2 godz. temu

    Dlaczego jest to w kategorii "trening wyobraźni", a nie w wierszu? Trening wyobraźni to raczej, nie wiem: Kot Schrödinger. To pytanie do autora.

  • pergaminowa 2 godz. temu

    Moje wpisy, to raczej krótkie opowiadania, dzienniki, nie poezja.
    Kategorii sporo, to można poszaleć.

  • JeanVonKarr 2 godz. temu

    Niby też racja, bo autorem jesteś. Ale jakoś "trening wyobraźni" mi do tego tekstu nie pasuje. Wybacz za nachalność.

  • pergaminowa 2 godz. temu

    Sprawdziłam poprzednie wpisy. Praktycznie każdy z innej kategorii. Przyszła pewnie kolej na mój trening wyobraźni, nie obciążając oczywiście, w wolną sobotę umysłów czytających.
    Nie ma za co przepraszać, wnikliwie czytasz.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania