Cykl samotnego czlowieka
Stoje sam z kwiatem w rece dawno pożegnalem sie ze swiatem
Pierw zabilem dusze i uczynilem ja swojego wizerunku plakatem
Marionetka patrzenie przez palce jak przez lornetke
Strach i bol staly sie podstawa każdego dnia bez ciebie calkiem sam
Moze kiedys dojde tam gdzie nie będę sie w koncu bac
I nie musiec zastanawiac sie o zaczęciu z xanaxem małżeństwa
Pamietam dni kiedy plakalem i wydobywalem z siebie resztki człowieczeństwa
Umiejętności zmiany mask sprawiły że mysle ze sie smieje
A ze sto razy powtórzonym klamstwem nic sie nie dzieje
Komentarze (10)
Nie ma polskich liter, nie ma nic. 300% normy w niechlujności.
Nie czytam w takiej formie.
Plus taki, że i nie oceniam.
Nie brzmi jak język polski, nie da się tego w pełni ocenić bez poprawki.
boże, nawet rymy są okropne
Ja się przebiłem przez tę ścianę niedopracowanie, szkoda, że tego nie wykończyles jak należy, bo potencjał jest.
Tu nie ma żadnego potencjału. Ktos pomyslał, że napisać wiersz, to jak plunąć...
Jakby to ociosac...
Maurycy Lesniewski ale co ociosać?
betti poczytaj Arta niżej :)
Maurycy Lesniewski Art pisze bzdurki, jakby pod publiczkę. Nikt, kto ma chociaz blade pojęcie o poezji, tutaj jej sie nie dopatrzy, ale co mnie obchodxzą powody chwalenia, róbcie co chcecie.
Coś w nim jest. Jeśli chodzi o przesłanie, tekst mam wrażenie nawiązuje nie tylko do samotności, ale też niespełnionych oczekiwań, żalu i pewnych niedopowiedzeń...
Niemniej utwór potrzebuje szybkiej edycji, jeśli zależy Ci na szacunku czytelnika. Jeśli wrzucasz wiersz na polski, publiczny portal, dobrze jeśli jest "wykończony" i gotowy dla odbiorcy...
Pozdrawiam, pozostawiam bez oceny, myślę że rozumiesz ;-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania