niczyja

zabijali mnie codziennie

jeszcze w łonie matki

 

pijana ze szczęścia

trzeźwiałam w inkubatorze

 

nigdzie nie znalazłam domu

chociaż przechodziłam z rąk do rąk

 

do dziś nie wiem

dlaczego odłączyli respirator

przecież nadal boję się oddychać

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 20

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (49)

  • Anonim 30.09.2019

    Robi wrażenie... Ale na wierszach to ja się nie znam. Pozdro.

  • betti 30.09.2019

    Mnie cieszy, że czytasz i zostawiasz ślad. Dziękuję.

  • Tjeri 30.09.2019

    Dobry, mocny wiersz, z ostrą jak szpikulec końcówką.
    Nie rozumiem tylko tytułu. Pewnie mi coś umyka, bom chora i słabo myślę. Będę wdzięczna za podpowiedź.

  • kalaallisut 30.09.2019

    Tez mnie się podoba. Chyba chodzi o odebranie opieki, wyrośnięcie z domu zastępczego i pójście w samodzielne życie.

  • betti 30.09.2019

    Tjeri, Ty przecież wiesz, że tytuły, to moja największa bolączka... tutaj od mieć cykora - bać się, ale jeszcze o tym myślę, bo wiem, że dramat.
    Zdrowia życzę.

  • betti 30.09.2019

    kala masz rację, bez dobrych podstaw, ciężko w życiu.
    Dziękuję.

  • Tjeri 30.09.2019

    betti, dzięki.
    To faktycznie cosik jeszcze pomyśl, bo"cykor" "mieć cykora" to jakby nie ta ranga strachu, taka bardziej powierzchowna, żartobliwa. A tu jest głęboko zakorzeniony strachoból, że tak głupio nazwę.

  • Lakion 30.09.2019

    Czytałem już dziesiątki twoich wierszy - tak nie jestem nowicjuszem na tym portalu, ale jest to pierwszy, który mogę nazwać czytelnym i wyrazistym. Nigdy bym tego nie powiedział, ale ten tekst naprawdę zasługuję na dobrą ocenę. Mocny, wyrazisty i dający do myślenia i co najważniejsze, nieprzekombinowany.

  • betti 30.09.2019

    To miłe, że mnie czytasz... wiersze są różne, tak jak nastroje piszących. Niektóre walą po oczach, przy innych trzeba pomyśleć...

    Dziękuję za komentarz.

  • refluks 30.09.2019

    Pierwszy wiersz, który zrozumiałam. Brawo ja!
    A to też oznacza, że obniżyłaś loty metaforyczne, bettitino.

  • betti 30.09.2019

    Refluks, o rany julek i co ja mam napisać... wydawało mi się, że piszę prosto. Dałaś mi do myślenia...

    Dziękuję za komentarz.

  • Jacom JacaM 30.09.2019

    Jedna tylko uwaga, nie oni zabijali tylko ona , matka zabijała w swoim łonie. To wynika z dalszej części tekstu i zarzut jest wtedy skierowany bezpośrednio do matki a nie do jakiś ich

  • betti 30.09.2019

    Matka sama sobie nie zrobiła dziecka, to chyba logiczne.

  • Jacom JacaM 30.09.2019

    betti.... ale i nikt jej na siłę nie wlewał wódki do ust

  • betti 30.09.2019

    Jacom JacaM z czym masz problem, bo nie czaję? Tekst prosty. Uzależnienie rodziców widoczne i oboje są winni, moim zdaniem.

  • Jacom JacaM 30.09.2019

    betti problem mam w tym, że brzmi tak jakby jacyś oni zabijali płód w łonie matki
    zapisałbym to tak:

    zabijali mnie codziennie
    jeszcze w łonie
    (wtedy w domyśle są rodzice)

    albo,

    zabijała mnie codziennie
    jeszcze w łonie

  • betti 30.09.2019

    Jacom JacaM bo ''oni'' oboje są winni, po równo, moim zdaniem. Ty oczywiście możesz mieć inne, co szanuję, ale pozostanę przy swoim. Pozwolisz, prawda?

  • Everka 30.09.2019

    Bardzo smutne. Tytuł na początku był dla mnie dziwny, ale teraz przeczytałam go inaczej - cykor i ja

  • betti 30.09.2019

    Ano smutne. Te tytuły mnie wykończą...
    Dziękuję za czytanie.

  • JamCi 30.09.2019

    Tytuł zrozumiełam, bez problemu od razu, ale przemyśl go. Troszkę z innego poziomu jest i kontrast z tekstem. A tekst dobry i mocny.

  • betti 30.09.2019

    Dzięki, JamCi, zmieniłam, ale nadal to nie to, chociaż może odrobinę lepiej?

  • JamCi 30.09.2019

    Betti bardziej spójne jest z pewnością. Pozdrawiam.

  • Bogumił 30.09.2019

    To jest piękne.

  • betti 30.09.2019

    Dziękuję, Bogumił.

  • sensol 30.09.2019

    dobre. szczególnie druga zwrotka - z dużym wykopem

  • betti 30.09.2019

    Dziękuję, sensol.

  • Tjeri 30.09.2019

    Dużo lepszy tytuł teraz!

  • betti 30.09.2019

    Dzięki. One mnie wykończą, w sensie te tytuły... zacznę numerować, zawsze jakiś sposób.

    Jak tam, zdrowiejesz?

  • betti Jednak tytuł przyciąga. Numerowanie nie radze.

  • betti 30.09.2019

    Marku, ale to wymyślanie, to kara dla mnie.

  • betti szczerze współczuje, ale musisz się przełamać.

  • betti 30.09.2019

    Marku, ja się łamie za każdym razem. A wiesz, że niektórzy najpierw piszą tytuł, a później kminią resztę? Ja w ten sposób nic bym nie napisała...

  • betti Ja raz tak miałem, że pisałem pod tytuł http://www.opowi.pl/kebab-czy-falafel-a49006/. Trochę w temacie który omawialiśmy przed chwilą pod innym tekstem.

  • Tjeri 30.09.2019

    betti,
    Ano, będę żyć, choć ładnie mnie rozłożyło.
    Tytuł nieraz trudniejszy od treści.

  • betti 30.09.2019

    Tjeri ja też w ubiegłym tygodniu, ledwie patrzyłam na ekran, Jakieś jesienne wirusy... na szczęście po trzech dniach idą sobie dalej.

  • betti 30.09.2019

    Marku, byłam... pośmiałam się. Dobre!

  • Tjeri 30.09.2019

    betti ja gorzej przechodzę, odkąd 3 lata temu zaliczyłam ciężkie zapalenie płuc z sepsą na deser. Grabarz się szykował, ale widać nie był to mój czas. Ale zużyłam się nieco i wydelikatesiłam.

  • betti 30.09.2019

    Tjeri zapalenie płuc i ja przechodziłam, ale z sepsą, to koszmar.
    Uważaj na siebie, to nie żarty.

  • Tjeri 30.09.2019

    betti ano, dzięks. Idu wylegiwać ;)

  • Wzruszające! 5

  • betti 30.09.2019

    Dziękuję, Marku.

  • Keraj 30.09.2019

    Ktoś nie dojrzał do macierzyństwa, a dziecko cierpi. Ważny głos, poruszyłaś trudny temat 5

  • betti 30.09.2019

    Dziękuję, Jarku.

  • Enchanteuse 30.09.2019

    Bardzo dosadny wiersz, proszę pani. I naprawde, jakkolwiek w wielu z Twoich utworów brakuje mi takiej iskry, czegoś, co by ożywiło technicznie dobrze napisane wersy - tak tu wszystko jest idealne. :)

  • betti 30.09.2019

    Dziękuję, droga pani. Miło mi, że chociaż ten zasłużył na uwagę.

    Pozdrawiam.

  • Miron 30.09.2019

    Interesujący i smutny i nasuwa się myśl ,że trza byłoby się zaopiekować. Pozdrawiam

  • betti 30.09.2019

    Dziękuję, Mironie.
    Pozdrawiam.

  • piliery 01.10.2019

    Silny przekaz. Wbija w ciepłe fotele.

  • betti 01.10.2019

    Dziękuję, piliery.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania