Cynamon

rozgałęzia się

w narządach

mięśniach

naczyniach

kisiel wypełnia usta

i nie można nic powiedzieć

 

dron latając wokół głowy

drażni niczym wielka mucha

rzucam poduszką

eksploduje

pierz przyczepia się do włosów

 

coś rośnie

pęcznieje z każdą godziną

wieczór otula ciepłym kocem

aromatem cynamonu

chcę dotknąć

zasmakować

 

jeszcze za daleko

jeszcze nie dosięgam

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (24)

  • Florian Konrad dwa lata temu
    Jakby o ciąży. Albo o wojnie.
  • Laura Alszer dwa lata temu
    Nie jestem pewna czy Twoja interpretacja bardziej mnie rozbawiła czy przestraszyła 😆
  • Grain dwa lata temu
    Sumo w kisielu, dwa łokcie dynamitu. Laska cynamonu.
  • Laura Alszer dwa lata temu
    Lepsze to niż Florkowa ciąża
  • Dekaos Dondi dwa lata temu
    Laura Alszer↔Skojarzenie:)↔Jakby kisiel baraszkujący w ustach, był zaczynem do rosnącego ciasta zauroczenia, o posmaku cynamonu. Ale cóż. Jabłecznik jeszcze niedostępny. W gorącym piecu wzrasta. Zaś wilgotnym puchem lukru, spragniony będzie:)↔Pozdrawiam😆
  • Laura Alszer dwa lata temu
    Dekaos Dondi Twoja interpretacja najbardziej mi się podoba. Uwielbiam szarlotkę!
    Dziękuję i pozdrawiam 😊
  • Grisza dwa lata temu
    'pierz' - 'pierze'
  • Grafomanka dwa lata temu
    Niczego nie czaję, nic tutaj nie można połączyć... z serca sieć żył się rozgałęzia i dociera wszędzie, ale skąd kisiel w ustach - narkoza? To by tłumaczyło dron nad głową... jednak dalej coś rośnie, pęcznieje... aż w końcu noc otula ciepłym kocem, aromatem cynamonu... dla mnie z groch z kapustą

    O co tu chodzi, bo czytam komentarze i inni też w malinach?
  • Grafomanka dwa lata temu
    Cynamon kojarzy się głównie z szarlotką... ale ten kisiel i pierze z poduszki... a jakby tak pójść całkowicie w fantazję... i mięśnie od wyrabiania ciasta kruchego, kisiel jako jabłka smażone do ciasta, z galaretką, dron - mikser, pierze - ubite białko z cukrem pudrem... ale to strasznie naciągane wszystko

    Laurka, mów, co wymyśliłaś, bo namieszałaś ostro...
  • Laura Alszer dwa lata temu
    Cieszę się, że namieszałam. Tak, to wiersz o szarlotce! 😂
  • Grafomanka dwa lata temu
    Ale strasznie mi się podoba ciąża Florka... Laurka, a może Ty chcesz powiedzieć nam coś radosnego, a ja w jakieś szarlotki idę?
  • Laura Alszer dwa lata temu
    Tak, oczywiście mam bardzo radosne nowiny...
  • Laura Alszer dwa lata temu
    Florek jest w ciąży!
  • Florian Konrad dwa lata temu
    Laura Alszer Przyznaję: wczoraj wybrałem się do Biedronki po drożdżówki i po drodze zaszedłem w ciążę bliźniaczą. Urodzę jak swoje. Spodziewam się dwóch pięknych córeczek, które ochrzczę Gerwazy i Protazy :D
  • Laura Alszer dwa lata temu
    Florian Konrad Te drożdżówki były z cynamonem, prawda? A w drodze do Biedronki leciał za Tobą dron więc rzuciłeś w niego poduszką - ja sterowałam tym dronem i widziałam wszystko. Tym sposobem powstał wiersz o Florkowej ciąży 😁
  • Florian Konrad dwa lata temu
    Laura Alszer Tak! :D :D
  • Laura Alszer dwa lata temu
    Florian Konrad Pogratulujmy szczęśliwcowi przy nadziei
  • Laura Alszer dwa lata temu
    W przyszłym roku dwójka cudownych dzieci pojawi się na świecie, prawda Florek?
  • Garść dwa lata temu
    Fajny : - )
    Dla mnie ewidentnie mamy do czynienia z pewnym rodzajem "niemocy" podmiotu w urealnieniu pragnień.
    Wiedziałaś, że cynamon, a przynajmniej niektórzy w to wierzą, ma moc pobudzania męskich sił witalnych? Wystarczy że owionie ich zapach tej korowej przyprawy xd
    Rośnie to uczucie, napełnia wszytko, ale wyznać je trudno obiektowi pragnień. Wnikliwa obserwacja (dron) nie wskazuje na zainteresowanie ze strony "wymarzonego obiektu, wręcz przeciwnie, stąd ta agresja (kto lubi natrętne muchę) i niestety przykre jest uświadomienie sobie, że "dron nie kłamie", Poduszka się rozpada, dron nie. Kisiel dalej w ustach, nie można się przecież narzucać z uczuciem.
    Ale "coś rośnie", więc dron nie przekonał do zmiany podejścia. To coś jest jak ciepły koc, jak zapach cynamonu, tyle że jeszcze potrzeba czasu, i nie tylko czasu, bo ten Ktoś jest pisany wielką literą (puenta).
    Życzę powodzenia!
    5.
  • Laura Alszer dwa lata temu
    Dziękuję za przeczytanie i piękną interpretację 🙂
  • Garść dwa lata temu
    Laura Alszer, wielka przyjemność po mojej stronie : - )
  • Laura Alszer dwa lata temu
    Garść Po mojej stronie jeszcze większa 😊
  • znak_zapytania dwa lata temu
    całkiem fajne wiersze
  • Laura Alszer dwa lata temu
    Miło mi, że się podobają

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania